PARTNER PORTALU
  • BGK

Reprywatyzacja: Jan Śpiewak obawia się, że praca komisji weryfikacyjnej zamieni się w show

  • PAP/KDS    21 czerwca 2017 - 11:43
Reprywatyzacja: Jan Śpiewak obawia się, że praca komisji weryfikacyjnej zamieni się w show
Jan Śpiewak (fot. facebook.com/janekspiewak)

Hanna Gronkiewicz-Waltz nie wykonuje swojej pracy. Próbuje aferę reprywatyzacyjną zamieść pod dywan, chociaż ma wszystkie narzędzia do tego, żeby ją wyjaśnić - uważa Jan Śpiewak, szef stowarzyszenia Wolne Miasto Warszawa. Jego zdaniem jest duże ryzyko, że praca komisji weryfikacyjnej zamieni się w show.




• Jan Śpiewak, który nagłośnił aferę reprywatyzacyjną w Warszawie uważa, że praca komisji weryfikacyjnej może zamienić się w show.

• Jego zdaniem komisja pominęła sprawę kamienic, w których lokatorzy cały czas są wyrzucani przez nowych właścicieli. 

• Uważa, że prezydent Warszawy próbuje zamieść pod dywan całą sprawę, chociaż ma wszystkie narzędzia do tego, by ją wyjaśnić.

Śpiewak, pytany w Polsat News o działania komisji weryfikacyjnej, powiedział, że komisja wybrała te adresy, które są znane warszawiakom, ale brakuje na liście adresów kamienic, z których lokatorzy są wyrzucani przez nowych właścicieli.

Przeczytaj również nasz wywiad z Janem Śpiewakiem: Wykrył aferę reprywatyzacyjną i już nie przebiera w słowach. O stanie polskiego samorządu rozmawiamy z Janem Śpiewakiem

"Na pewno jest duże ryzyko tego, że ta komisja zamieni się w show. Wpływ głosu społecznego będzie niewielki i te wymierne korzyści dla lokatorów, którzy mogą wylądować w każdym momencie na bruku, są po prostu małe czy żadne" - ocenił Śpiewak.

Pytany o to, czy prezydent m.st. Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz powinna się stawić przed komisją, odpowiedział: "Oczywiście, że tak. Po to jej płacimy, jest opłacana z naszych publicznych podatków i powinna wykonywać swoje obowiązki".

Czytaj więcej: Reprywatyzacja: Hanna Gronkiewicz-Waltz wezwana na przesłuchanie. Kiedy ma się stawić?

"Komisja jest czymś nadzwyczajnym, ale tylko dlatego, bo pani prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz nie wykonuje swojej pracy. Co więcej, ona również próbuje tę aferę zamieść pod dywan, chociaż ma wszystkie narzędzia do tego, żeby tę aferę wyjaśnić. Przypomnę, że jak wybuchła afera, sama postulowała powstanie takiej komisji, ale przy Radzie Miasta. Ale jak zobaczyła, z czym się mierzy, jaki wielki jest skandal, jaka jest wielka afera, to postanowiła to ignorować i zarzucać niekonstytucyjność" - powiedział Śpiewak.

Komisja weryfikacyjna jako organ administracji ma badać zgodność z prawem decyzji administracyjnych ws. reprywatyzacji warszawskich nieruchomości. Może utrzymać w mocy decyzję reprywatyzacyjną albo ją uchylić i podjąć decyzję merytoryczną, która pozwoli odebrać bezprawnie pozyskaną nieruchomość. Będzie też mogła uchylić decyzję reprywatyzacyjną i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi, który ją wydał, wraz z wiążącymi wskazaniami co do dalszego postępowania.

Czytaj więcej: Hanna Gronkiewicz-Waltz: Nie czuję się winna afery reprywatyzacyjnej; nie stawię się przed komisją

Komisja może stwierdzać wydanie decyzji reprywatyzacyjnej z naruszeniem prawa, jeśli wywołała ona nieodwracalne skutki prawne. Wtedy komisja może nałożyć na osobę, która skorzystała na wydaniu decyzji, obowiązek zwrotu nienależnego świadczenia w wysokości odpowiadającej wartości bezprawnie przejętej nieruchomości. Komisja może też przyznawać od miasta Warszawy odszkodowania lub zadośćuczynienia lokatorom, jeśli nieprawidłowości reprywatyzacyjne spowodowały pogorszenie ich sytuacji materialnej.

27, 28 i 29 czerwca komisja zajmie się nieruchomościami przy ul. Twardej 10 oraz Twardej 8. Na te dni wezwano Gronkiewicz-Waltz oraz m.in. stołecznych urzędników, a także osoby, które mają już postawione prokuratorskie zarzuty w związku m.in. z tą reprywatyzacją. To m.in. handlarz roszczeń Maciej M. (jest w areszcie) i osoby z nim związane. Decyzje komisji w sprawie mają zapaść w lipcu.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.