PARTNER PORTALU
  • BGK

Reprywatyzacja: Łódź apeluje o pomoc do MSZ

  • bad    19 października 2017 - 19:51
Reprywatyzacja: Łódź apeluje o pomoc do MSZ
Przez brak ustawy reprywatyzacyjnej państwo traci rocznie miliardy złotych. Fot. mat. pras.

Podczas działań reprywatyzacyjnych potrzebna jest współpraca z Ministerstwem Spraw Zagranicznych.




• Władze Łodzi podkreślają, że w sprawach związanych z reprywatyzacją potrzebna jest współpraca różnych instytucji – samorządowych i rządowych, polskich i zagranicznych.

• Mają na myśli m.in. współpracę z Ministerstwem Spraw Zagranicznych.

• To konieczne, bowiem prawdziwi spadkobiercy kamienic, jeśli jeszcze żyją, to bardzo często przebywają poza granicami Polski.

 

Urząd Miasta Łodzi od kilku lat intensywnie zabiega o ochronę własności łódzkich kamienic. Już 5 lat temu został powołany specjalny zespół urzędników, którzy w ramach Oddziału ds. Ochrony Praw Własności Nieruchomości, stara się zapobiegać wyłudzeniom kamienic czy wyłapać te przypadki, w których dochodzi do próby np. fałszowania dokumentów. Podczas tych działań potrzebna jest współpraca z Ministerstwem Spraw Zagranicznych.

– To konieczne, bowiem prawdziwi spadkobiercy kamienic, jeśli jeszcze żyją, to bardzo często przebywają poza granicami Polski. W kontakcie z nimi pomocne są ambasady czy konsulaty, więc pomoc MSZ jest tu nieodzowna – podkreśla sekretarz Łodzi Barbara Mrozowska-Nieradko.

Niestety, w kilkudziesięciu postępowaniach, z którymi miasto zwróciło się do MSZ z prośbą o pomoc w ustaleniu adresów prawowitych właścicieli kamienic, skończyło się to fiaskiem. – Albo nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi, albo te odpowiedzi były niewystarczające dla potrzeb prowadzonego przez nas postępowania – mówi sekretarz Łodzi.

Jak poinformował mecenas Sebastian Bohuszewicz, dając za przykład jedną z prowadzonych od 2013 roku spraw, niejednokrotnie bywa tak, że Urząd Miasta Łodzi czeka na odpowiedź przez długie miesiące, a nawet lata. W tym przypadku na informację o konkretnych osobach czy ich spadkobiercach łódzki magistrat czeka już 2 lata.

- To jeden z wielu przykładów, gdzie placówki dyplomatyczne nie realizują naszych wniosków lub realizują je bardzo powoli, bądź niedokładnie. Wtedy, niestety, nie możemy ustalić pełnego zakresu danych niezbędnego do walki z procederem dzikiej reprywatyzacji – mówi mecenas.

Jak dodają urzędnicy, różnie bywa ze współpracą z różnymi państwami. Niektóre, czynią to modelowo, inne dość opornie. Niektóre placówki wprost informują, że na pytanie instytucji samorządowej nie odpowiedzą i mogą to zrobić jedynie na zapytanie skierowane przez MSZ, prokuraturę bądź sąd występujący w trybie międzynarodowej pomocy prawnej.

Jest zatem potrzeba wypracowania modelu współpracy – podkreślają przedstawiciele łódzkiego magistratu. Powinna powstać nowa komórka, która w wydziałach konsularnych ambasad czy konsulatach będzie zajmować się współpracą z archiwami czy ich odpowiednikami w poszczególnych państwach. Pomóc mogłoby też wypracowanie umów – porozumień pomiędzy poszczególnymi rządami, które pozwoliłoby samorządom na dostęp do potrzebnych im dokumentów, albo chociaż, by taką możliwość miały sądy i prokuratury.

- My już apelowaliśmy do ministerstwa. Myślę, że prezydent Łodzi wystąpi z kolejnym wnioskiem o nawiązanie współpracy w tym zakresie – mówi Sebastian Bohuszewicz.

Zazwyczaj wzorowo przebiega współpraca z państwami Unii Europejskiej. Najtrudniej układają się relacje z USA i Izraelem.

O problemie reprywatyzacji mówi się głównie w kontekście Warszawy, jednak dotyczy on całej Polski i różnych grup społecznych – nie tylko właścicieli nieruchomości. Dekrety nacjonalizacyjne dotknęły np. właścicieli lasów, majątków ziemskich, przemysłowców, aptekarzy.

Interpretacja przepisów nacjonalizacyjnych dekretu PKWN o Reformie Rolnej z 1944 roku budzi emocje od wielu lat. W lutym NSA rozpatrywał dwie skargi kasacyjne, które dotyczyły tego, jak organy państwowe (administracja, samorządy czy sądy) mają interpretować przepisy aktów nacjonalizacyjnych, głównie dekretu PKWN o Reformie Rolnej z 1944 roku. NSA zdecydował jednak je oddalić.

W Polsce, poza Warszawą, samorząd nie posiada kompetencji do prowadzenia spraw reprywatyzacyjnych i rewindykacyjnych, prowadzą te sprawy organy administracji rządowej lub w niektórych przypadkach samorządowe kolegia odwoławcze, więc trudno ocenić, które sprawy są prowadzone prawidłowo lub nieprawidłowo.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (1)

  • Vald, 2017-10-20 05:59:02

    W gestej mgle London, najsprawniej poruszaja sie...niewidomi.Z odleglosci kilku tysiency km, proponowane rozwiazania reprywatyzacji wygladaja na totalne "Burdelo" I zapewne oto chodzi....