PARTNER PORTALU
  • BGK

Reprywatyzacja: Nieruchomości przy Lwowskiej 15 doczekała się sprzeciwu prokuratury

  • PAP/GP    24 lipca 2017 - 09:35
Reprywatyzacja: Nieruchomości przy Lwowskiej 15 doczekała się sprzeciwu prokuratury
Warszawa ma największy problem z reprywatyzacją. To pokłosie decyzji komunistów o nacjonalizacji terenów miasta po wojnie. (fot.:pixabay.com)

Prokuratura Regionalna wniosła do Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO) sprzeciw dot. reprywatyzacji nieruchomości przy ul. Lwowskiej 15 w Warszawie. Prokuratora wniosła o stwierdzenie nieważności decyzji SKO z listopada 2000 roku.




• Sprzeciw prokuratury jest podyktowany "rażącym naruszeniem prawa". Dlaczego prokuratorzy są skłonni podważać dotychczasowe ustalenia dotyczące nieruchomości przy Lwowskiej 15 - przekonują w komunikacie wydanym na początku tygodnia.

• Główny zarzut jaki prokuratura formuje jest kierowany do Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO).

 

W ocenie Prokuratury Regionalnej w Warszawie decyzja ta została wydana z rażącym naruszeniem prawa.

Jak czytamy w komunikacie Prokuratury Krajowej (PK), "w sprawie tej orzeczeniem administracyjnym Prezydium Rady Narodowej m.st. Warszawy z 29 lipca 1967 roku odmówiono osobie fizycznej ustanowienia prawa użytkowania wieczystego całości gruntu położonego przy ulicy Lwowskiej 15 w Warszawie. Prezydium Rady Narodowej m.st. Warszawy stwierdziło jednocześnie, że wszystkie budynki znajdujące się na tym gruncie przeszły na własność Skarbu Państwa. W uzasadnieniu orzeczenia wskazano, że odmowa przyznania prawa użytkowania wieczystego z jednoczesnym przejęciem na własność Państwa znajdujących się na nim budynków nastąpiła na podstawie art. 7 ust. 5 dekretu z 26 października 1945 roku o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m.st. Warszawy".

Jak podała PK, decyzją z 20 listopada 2000 roku Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Warszawie, na podstawie art. 156 par. 1 pkt 2 kodeksu postępowania administracyjnego, stwierdziło nieważność orzeczenia Prezydium Rady Narodowej m.st. Warszawy z 29 lipca 1967 roku.

Zgodnie z art. 7 ust. 1 dekretu z 26 października 1945 roku o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m.st. Warszawy dotychczasowy właściciel gruntu, prawni następcy właściciela, będący w posiadaniu gruntu, lub osoby prawa jego reprezentujące, a jeżeli chodzi o grunty oddane na podstawie obowiązujących przepisów w zarząd i użytkowanie - użytkownicy gruntu, mogą w ciągu 6 miesięcy od dnia objęcia w posiadanie gruntu przez gminę zgłosić wniosek o przyznanie na tym gruncie jego dotychczasowemu właścicielowi prawa wieczystej dzierżawy z czynszem symbolicznym lub prawa zabudowy za opłatą symboliczną.

"Na podstawie art. 7 ust. 2 tego dekretu gmina zobowiązana była uwzględnić złożony wniosek, jeżeli korzystanie z gruntu przez dotychczasowego właściciela dało się pogodzić z przeznaczeniem gruntu według planu zabudowania - obecnie planu zagospodarowania przestrzennego" - napisano w komunikacie.

Jak czytamy w nim, w planie obowiązującym w 1967 roku większa część nieruchomości położonej przy ulicy Lwowskiej 15 znajdowała się na terenie przeznaczonym na cele administracji, zaś mniejsza jej część, około 30 proc., znajdowała się na terenie przeznaczonym pod zabudowę wielorodzinną. "W konsekwencji, w ocenie prokuratury, funkcja administracyjna, jaka na znacznej części tej nieruchomości miała być realizowana, ze swej istoty nie mogła być wykonywana przez podmioty prywatne w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Wykluczało to możliwość uwzględnienia wniosku dawnych właścicieli nieruchomości i przyznania im prawa, o którym mowa w art. 7 ust. 2 dekretu, co najmniej do 70 proc. części tej nieruchomości" - zaznaczono.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (4)

  • dariusz, 2017-07-25 12:14:36

    pis zabrał juz trybunał, zabiorą tez finalnie sądy. Ostatni skok bedzie na właśnośc ludzi
  • hax, 2017-07-25 12:07:34

    To ziobro lechu i jarosław krecili lody na tych reprywatyzacjach, teraz beda szczuc komisje na HGW zeby swoje brudy ukryc
  • marek, 2017-07-25 12:00:15

    watpie zeby pan jaki zajał sie tym tematem. W końcu pis i ludzie jarosława są nietykalni