Rezygnacja Jerzego Szmita. Zaskoczenie w branży i samorządach

Szkoda – mówią przedsiębiorcy i samorządowcy, komentując rezygnację Jerzego Szmita. Rzadko słyszymy taką zgodność ocen po odejściu jakiegokolwiek przedstawiciela rządu.
Rezygnacja Jerzego Szmita. Zaskoczenie w branży i samorządach
Jerzy Szmit był inicjatorem powołania Rady Ekspertów ds. inwestycji drogowych (fot.mib.gov.pl)

• W piątek, 29 września rano Jerzy Szmit poinformował o rezygnacji ze stanowiska wiceministra budownictwa.

• Szmit zajmował się głównie drogownictwem i był dobrze oceniany przez branżę.

• Jerzy Szmit ma za sobą długoletnią karierę samorządową, był m.in. pierwszym marszałkiem województwa warmińsko-mazurskiego.

Informacja o rezygnacji Jerzego Szmita ze stanowiska wiceministra infrastruktury i budownictwa okazała się sporym zaskoczeniem.

Zarówno strona samorządowa, jak i przedsiębiorcy dobrze oceniają współpracę z byłym wiceministrem.

- Nie powiedziałbym, że ta informacja wzbudziła niepokój, ale na pewno ogromne zaskoczenie – mówi wiceprezes zarządu Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa Rafał Bałdys, członek Rady Ekspertów ds. optymalizacji inwestycji drogowych przy Ministrze Infrastruktury i Budownictwa, powołanie której było zresztą inicjatywa Szmita.

- Jesteśmy zaskoczeni, bo oceny pracy ministra ze strony branży budowlanej, szczególnie drogowej były co najmniej dobre, ta współpraca układała się coraz lepiej. Na pewno nie było żadnych podstaw merytorycznych do tego, żeby Jerzy Szmit musiał rezygnować. Powiem tak - byłbym zdziwiony gdy się okazało, że to nie minister złożył rezygnację, tylko go odwołano – podkreśla Rafał Bałdys i dodaje, że pewien niepokój budzi pytania co dalej.

- To nas martwi najbardziej. Na pewno będziemy się przyglądać temu, kto zastąpi Jerzego Szmita i czy będzie kontynuował te działania, które on rozpoczął. Mam nadzieję, że tak, bo naprawdę wiele udało się przez ostatnie miesiące zrobić, szczególnie jeśli chodzi o radę ekspertów i źle byłoby, gdyby okazało się, że teraz wszystko trzeba zaczynać od nowa.

Andrzej Porawski, dyrektor biura w Związku Miast Polskich, znany z surowego oceniania przedstawicieli rządu, mówi tym razem: - Szkoda, bo Jerzy Szmit pamiętał o samorządowcach, zapraszał nas na wszystkie spotkania, gdzie poruszano ważne dla nas sprawy. Dobrze się zresztą porozumiewaliśmy, bo to przecież wieloletni samorządowiec.

Co w takim razie mogło być powodem odejścia Szmita?

Nie brak opinii, że ma to związek z negocjacjami, jakie w ub. tygodniu wiceminister prowadził w Moskwie w sprawie eliminacji utrudnień administracyjnych dla polskich przewoźników drogowych.

Ich efekt miał być podobno niezadowalający dla strony rządowej.

Krążą plotki, że dymisja Jerzego Szmita może mieć związek ze zmianami w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa.

Mówi się też, że w listopadzie może dojść do podziału tego ministerstwa, a Andrzej Adamczyk straci w ogóle fotel ministra lub zostanie szefem nowego Ministerstwa Budownictwa.

Reszta dotychczasowego Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa, związana z transportem i inwestycjami w drogi, koleje i lotniska, miałaby zostać  wchłonięta przez obecne Ministerstwo Rozwoju albo – w ramach szerszej reorganizacji – połączona z Ministerstwem Finansów w nowy resort o nazwie Ministerstwo Finansów i Gospodarki.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (7)ZOBACZ WSZYSTKIE

Czyli, że wszystko jest jasne i proste, jak sznurek w kieszeni.

b.samorządowiec, 2017-10-03 11:39:21 odpowiedz

Do Balbin: To prawdopodobne.

giekar, 2017-10-01 17:33:05 odpowiedz

Wrócił z Moskwy i nie przywiózł wraku Tupolewa

Balbin, 2017-09-30 10:00:00 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE