PARTNER PORTALU
  • BGK

Robert Biedroń: Sondaże ze mną to tematy zastępcze. Właśnie za pierdoły, że niby chcę kandydować na prezydenta Polski, mnie atakują

  • Michał Nowak    6 czerwca 2017 - 00:01
Robert Biedroń: Sondaże ze mną to tematy zastępcze. Właśnie za pierdoły, że niby chcę kandydować na prezydenta Polski, mnie atakują
Robert Biedroń planuje wziąć udział tylko w jednych wyborach – na prezydenta Słupska. (fot. PTWP)

Prezydent Słupska Robert Biedroń w rozmowie z Portalsamorzadowy.pl mówi o kobietach w samorządach, dwukadencyjności i sondażach prezydenckich.




• - Należy się zastanowić, czy nie ma mechanizmów wykluczających kobiety z samorządów - mówi prezydent Słupska.

• Zaznacza, że nie jest przeciwnikiem zmian w ustroju samorządu terytorialnego, ale potrzebne są konsultacje. 

• Podkreśla, że nie ma zamiaru kandydować na prezydenta Polski, a wszelkie sondaże z jego udziałem to tematy zastępcze. 

***

Zainicjował pan dyskusję o parytetach w samorządach na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach. Taki od początku był pana cel?

Robert Biedroń, prezydent Słupska: - Zaproszenie pani Elżbiety Radwan na scenę było spontaniczne. Od początku chcieliśmy, aby w tym panelu zadbać o reprezentatywną grupę płci. Kiedy rozpoczął się panel, zwróciłem uwagę, że nie ma żadnych kobiet wśród uczestników dyskusji. Prowadzący wskazał, że na sali jest pani burmistrz Wołomina, więc spontanicznie powiedziałem, iż ustąpię jej miejsca. Wspólnie zaprosiliśmy panią Radwan.

Rzeczywiście w paneli brakowało kobiet, ale sama reprezentacja kobiet w samorządach też pozostawia wiele do życzenia.

- Uważam, że powinniśmy zastanowić się, czy nie istnieją pewne mechanizmy wykluczające kobiety z samorządów, ale też w ogóle z życia publicznego. A zwróćmy uwagę, że na kongresie tytuł najlepszego samorządowca roku zdobyła właśnie kobieta. Słupsk ma prawie 800 lat historii i coś musiało sprawić, że przez ten czas miasto miało prezydentkę tylko raz, przez okres trzech lat. Nie wierzę, że nie było jeszcze żadnej kompetentnej kobiety w naszym mieście przez tyle czasu. Jest jakiś mechanizm, który je wykluczał. To jest rzeczywistość nie tylko Słupska, ale każdego polskiego miasta, a nawet państwa, bo nigdy jeszcze nie mieliśmy prezydentki Polski.

Pan angażuje się w Pomorski Komitet Protestacyjny, tymczasem Jarosław Kaczyński wycofał się z pomysłu dwukadencyjności działającej wstecz.

- Czyli komitet działa, nasze protesty dały efekt.

Nie boi się pan, że wytrącono wam główny oręż w kwestii walki z rządem, czyli ograniczenie biernego i czynnego prawa wyborczego?

- Nie, ja protestuję przeciwko całej koncepcji państwa, które jest państwem scentralizowanym, w rękach jednego człowieka. Jako samorządowiec widzę wady takiej organizacji państwa i przeciwko temu protestuję. Dzisiaj wycofałem się ze wspierania dwukadencyjności, bo widzę, że to pewna sztuczka stosowana przez polityków wobec społeczeństwa, które jest już sfrustrowane polityką. Dlatego podrzucają takie szczątkowe pomysły jak kadencyjność, jednomandatowe okręgi wyborcze albo zniesienie progu w referendach. Ale to nic za sobą nie niesie. Najpierw potrzebna jest diagnoza całej sytuacji, a dopiero później remedium na te patologie, które oczywiście w różnych sferach funkcjonowania państwa istnieją. Ale wolałbym najpierw rozmawiać o diagnozie, a tego ani Kaczyński, ani Schetyna, ani Petru nam nie oferują. 







×
KOMENTARZE (3)

  • Suweryn, 2017-06-06 20:11:28

    Trzymam za pana kciuki,pozdrawiam tak trzymać.
  • jancz, 2017-06-06 15:09:01

    Nie ma kobiet? Nikt im nie zabrania startowania. Ktoś je sabotuje? Może inne kobiety, które, jak się lubią przechwalać, mają podobno doskonałą intuicję
  • Arek, 2017-06-06 09:33:13

    Biedroń to równy gość i świetny gospodarz.Dla mnie mógłby być prezydentem całego wszechświata.