PARTNER PORTALU
  • BGK

Robert Raczyński: Najwięcej samorządowców przyjdzie do nas z PiS-u

  • Michał Wroński    10 kwietnia 2017 - 13:35
Robert Raczyński: Najwięcej samorządowców przyjdzie do nas z PiS-u
Robert Raczyński, prezydent Lubina. (fot.:lubin.pl)

O tym, czego samorządowcy z partyjną przeszłością szukają wśród bezpartyjnych i możliwym exodusie samorządowców z PiS rozmawiamy z Robertem Raczyńskim, prezydentem Lubina i jednym z założycieli Ruchu Samorządowego "Bezpartyjni".




• Ruch Samorządowy „Bezpartyjni” nie zamierza zamykać się przed samorządowcami z partyjną przeszłością.

• Jeśli osoby „partyjne” zrozumiały, że ta metoda budowania Polski się nie sprawdziła, to zapraszamy je do siebie – deklaruje prezydent Lubina, Robert Raczyński.

• Najwięcej samorządowców przyjdzie do nas z PiS-u. Nie dlatego, że im spada poparcie, ale dlatego, że oni u siebie nie są w stanie obronić polityki PiS jeśli chodzi o samorządy – przewiduje Raczyński.

Prowokator z pana. Koledzy – samorządowcy – rozpływają się w zachwytach nad tym, jak to Polska lokalna rozkwita, a tymczasem pan mówi, że ostatnie kilkanaście lat to okres upadku samorządności.

Robert Raczyński, prezydent Lubina: - Pamiętam, że w roku 1990 samorząd mógł zająć się wszystkim. Udowodnił zresztą, że faktycznie może robić wszystko. Tyle, że od tamtego czasu wciąż jest ograniczany. Przez każdą jedną ekipę. Czasem stopniowo, czasem nagle, jak jest teraz. Kompetencje, które mieliśmy w roku 1990, zniknęły. A sukcesywne odbieranie samorządowi kompetencji sprawia, że ma on ograniczoną możliwość rozwoju. Nie rozumiem dlaczego władza centralna chce być tak bardzo omnipotentna. Nie radząc sobie we własnych ministerstwach próbują porządkować nam naszą rzeczywistość w Polsce lokalnej.

A chciałby pan mieć znowu tyle na głowie, co na początku lat 90-tych?

- Ale ja się tego nie boję. Bo przed laty dużo większe było też zaangażowanie i aktywność obywatelska radnych. Właśnie z tego powodu, że dużo więcej mogli. Dziś natomiast są ciągle karceni. Jak coś uchwalą, to wojewoda im to obala, więc idą do sądu. A wtedy nikt nie szedł do sądu. Wręcz przeciwnie. Kiedy w 1991 roku źle napisałem jakiś wniosek o pieniądze do wojewody, to wojewoda zadzwonił do mnie i powiedział, żebym go poprawił. Nikt nie walczył z samorządem, jak to się teraz dzieje. Dziś administracja centralna chce walić w samorząd po to, by zaistnieć i udowodnić, że w ogóle jest obecna. Jeśli już rząd coś dodaje samorządom, to funkcje pośredniczące. Stajemy się administracją rządową wybieraną w wyborach. Obywatel będzie wybierał szefa tej administracji, ale ten na wiele spraw nie będzie miał wpływu. Ostatnio zabrano nam możliwość wpływania na kształt i organizację szkoły. Możemy już tylko wnioskować. To samo może każdy jeden obywatel, który nie jest radnym lub wójtem.

Przechodząc do spraw bieżących: czy jakieś nowe osoby pojawiły się w szeregach Ruchu Samorządowego „Bezpartyjni”?

- Mieliśmy ostatnio spotkania z samorządowcami z Małopolski, Śląska, Warszawy. Jesteśmy w fazie szukania się. Poznajemy się i weryfikujemy. Bo nie chodzi o to, byśmy tworzyli jakieś pospolite ruszenie. Sądzę, że jeszcze jakieś dwa, trzy miesiące i będzie z tego jakaś siła.

Czytaj: Ruch Samorządowy „Bezpartyjni” chce być alternatywą dla partii politycznych







×
KOMENTARZE (3)

  • w.potega@neostrada.pl, 2017-06-04 12:29:38

    Partia tak zwanych samorządowców także będzie praktykować partyjniactwo, choć nie centralistyczne. Trzeba zacząć ujawniać i upubliczniać procesy decyzyjne, zarówno w sejmie, jak i w województwach i w gminach. Powiaty są zbędne. Posłów i radnych powinno być mniej, znacznie mniej. Natomiast trzeba zde...cydowanie zwiększyć udział obywateli w bieżącym decydowaniu i w kontrolowaniu swoich przedstawicieli we władzach.  rozwiń
  • stan 2, 2017-04-28 12:37:33

    Baju, baju Panie Prezydencie. Kiedyś już pisałem, dlaczego powstające nowe organizacje jak BEZPARTYJNI, mają korzystać ze środków samorządu na swoje prywatne spotkania. Należy z tym bezwzględnie skończyć i oczywiście powinni spotykać się po godzinach pracy, lub w czasie urlopu.
  • lekarz, 2017-04-28 10:04:39

    Władza działa na człowieka jak narkotyk, bardzo często deprawuje. Jedyna rada na taka chorobę to praca użyteczna na własne utrzymanie wg standardów minimalnej płacy.