PARTNER PORTALU
  • BGK

Rok rządu Beaty Szydło: Mieszkanie Plus to szansa, likwidacja gimnazjów to zagrożenie

  • GP    14 listopada 2016 - 13:09
Rok rządu Beaty Szydło: Mieszkanie Plus to szansa, likwidacja gimnazjów to zagrożenie
Wraz z mijającą rocznicą zaprzysiężenia Rady Ministrów pojawiają się podsumowania pracy rządu Beaty Szydło. (fot.:KPRM/flickr.com/domena publiczna)

• Ekspert z Poznania podsumował 365 dni rządu Beaty Szydło.
• Wśród ewidentnych sukcesów wymienił Program 500 plus. Zastanawia się, jak będzie w praktyce wyglądać Plan Morawieckiego.
• W temacie reformy szkolnictwa i likwidacji gimnazjów mówi wprost: nie ma dowodów, są czyste emocje, które popychają rząd do błędu.




Wraz z mijającą rocznicą zaprzysiężenia Rady Ministrów pojawiają się podsumowania pracy rządu Beaty Szydło. W analizie Jakuba Sawulskiego z Katedry Finansów Publicznych Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu czytamy, jakie były największe sukcesy, największe porażki rządu, i jakie będą jego wyzwania.

Plan Morawieckiego. Nadal zbyt mało wiadomo?

Ponieważ propozycja wicepremiera Morawieckiego jest nadal niejasna i nie do końca znana, ekspert podkreśla, że to trudny temat do oceny.

- Sam fakt przygotowania Strategii (Odpowiedzialnego Rozwoju - red.) należy ocenić pozytywnie, gdyż w polskiej polityce gospodarczej ostatnich kilkunastu lat brakowało myślenia strategicznego i długoterminowego. Długofalowe planowanie wymaga jednak konsensusu pomiędzy różnymi opcjami sceny politycznej, dzięki czemu przyjęta strategia zachowuje ciągłość, nawet gdy dochodzi do zmiany władzy w wyniku wyborów. W przypadku tzw. planu Morawieckiego nie zadbano o porozumienie polityczne w trakcie jego przygotowywania. Sama Strategia jest z kolei sprzeczna z niektórymi zapowiadanymi działaniami rządu (np. obniżeniem wieku emerytalnego).

Ewidentny sukces prorodzinny

Inaczej Sawulski ocenia Program 500 Plus. To przedsięwzięcie, pod znakiem którego upłynęła pierwsza połowa 2016 roku. Ekspert uważa je za ewidentny sukces.

- To pierwszy w historii naprawdę znaczący program polityki prorodzinnej w Polsce. Dzięki niemu poziom wsparcia rodzin w Polsce ocenia się obecnie jako 4. najwyższy wśród państw UE (w relacji do średniej płacy). Pierwsze badania wskazują, że pomoc trafia przede wszystkich do rodzin o niskich dochodach. Program spełnia więc swoją funkcję socjalną. Na odpowiedź na pytanie, czy spełnia swoją funkcję demograficzną trzeba jeszcze poczekać. W kwestii źródeł finansowania programu rząd wykorzystał fakt, że w 2016 r. pojawiły się niestandardowe dochody finansów publicznych (wpłata z zysku NBP oraz dochody z aukcji częstotliwości LTE), które w zasadzie całkowicie pokryły koszty funkcjonowania programu 500+ w 2016 r. (około 17 mld zł). Należy docenić jednak sposób wdrożenia programu – mimo że jego skala jest duża, to odbyło się to w zasadzie bez problemów natury administracyjnej - uważa.

Drugi Plus już nie jest tak jasnym osiągnięciem

Program Mieszkanie Plus, który dopiero się zaczyna, ekspert ocenia następująco:

- Jednym z największych problemów polskiego rynku pracy jest mała mobilność pracowników. Polacy bardzo rzadko przeprowadzają się w celu znalezienia pracy (jeśli już to za granicę), a jedną z przyczyn są wysokie ceny wynajmu mieszkań. Program Mieszkanie+ jest próbą odejścia od wspierania własności mieszkań przez państwo na rzecz wsparcia rynku wynajmu – to właściwy kierunek, jednak na efekty programu trzeba będzie poczekać przynajmniej kilka lat.

Likwidacja gimnazjów zaboli Radę Ministrów?

Ponieważ toczy się debata o reformie edukacji, poznański ekspert podkreśla, jak bardzo ten temat może odbić się na ocenie rządu.

- Długoterminowa pomyślność gospodarcza kraju jest w dużym stopniu uzależniona od jakości edukacji - mówi. - Badania pokazują, że od momentu wprowadzenia gimnazjów jakość polskiej edukacji znacząco wzrosła. Rząd nie przedstawił w zasadzie żadnych dowodów na szkodliwość gimnazjów – ich ocena oparta jest wyłącznie na emocjach.

Ministerstwu Edukacji Narodowej udało się skierować propozycje reformy edukacji do Sejmu.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (3)

  • w.potega@neostrada.pl, 2016-11-15 12:08:36

    Trzeba ciągle pytać o uzasadnienie proponowanego bałaganu. Sentymentalny powrót do znanego z dzieciństwa systemu to za mało. Proponuję praktykowany populizm rozciągnąć na szkoły, w dobrym tego słowa znaczeniu, to znaczy zadbać o dostosowanie zajęć do zróżnicowanych zainteresowań i możliwości percep...cyjnych wszystkich uczniów, czyli zaplanować kładzenie akcentu na kompetencje nauczycieli i zespołowość ich pracy oraz odpowiedzialność zespołu nauczycieli za rozwój wszystkich powierzonych zespołowi uczniów. Potrzebujemy wzrostu chęci uczenia się. To jest osiągalne, ale wymaga zajęcia się szkolnymi relacjami raczej w małych liczebnie szkołach, w granicach 200 - 400 uczniów. Jeśli PIS denerwuje różnica poziomów między gimnazjami, to można wprowadzić rejonizację. Można też wprowadzać praktyczne zajęcia w formie kursów, nie zamykając uczniom drogi do pełnowartościowych matur. Potrzebujemy przemyśleń służących jakości kształcenia, a nie zmiany szyldów.  rozwiń
  • ab, 2016-11-14 15:46:07

    Z likwidacją gimnazjów to dramat jakiś. Po kiego grzyba likwidować?!
  • kala, 2016-11-14 15:45:28

    Ale czy do Zalewskiej coś trafi? Argumenty za likwidacją gimnazjów: MOCHERY - my skończyliśmy ośmioklasówkę to i inni też tak muszą, RODZICE - raz na zawsze zniknie patologia, DZIECI Z KLAS 6 - żal rozstawać się z kolegami, NAUCZYCIELE ZE SZKÓŁ ŚREDNICH I PODSTAWOWYCH - fajnie, będzie więcej godzin ...dla nas. I takim argumentom przyklaskuje, podobno poważny, rząd.  rozwiń