PARTNER PORTALU
  • BGK

Ryszard Ścigała, proces: były prezydent Tarnowa nie przyznaje się do winy

  • MN    30 czerwca 2016 - 09:10
Ryszard Ścigała, proces: były prezydent Tarnowa nie przyznaje się do winy

Ryszard Ściagała, jako kandydat bezpartyjny, z poparciem PO, dwukrotnie pełnił funkcję prezydenta Tarnowa (fot. pixabay)

• Zakończył się proces byłego prezydenta Tarnowa Ryszarda Ścigały i trzech jego zastępców.
• W akcie oskarżenia zarzucono Ścigale przyjęcie 70 tys. zł łapówki od firmy budowlanej.
• Wyrok w tej sprawie zapadnie w połowie lipca, gdy sąd wysłucha głosów obu stron.




Pierwsza rozprawa w sprawie oskarżonego m.in. o przyjęcie 70 tys. zł łapówki byłego prezydenta Tarnowa odbyła się przed Sądem Rejonowym w Brzesku 4 marca.

Ścigale zarzuca się, że przyjął od firmy budowlanej łapówkę w zamian za nakłanianie urzędników do wydawania korzystnych dla firmy decyzji i uprzywilejowanie jej w przetargach. W sprawę zamieszani są również członkowie zarządu Żużlowej Sportowej Spółki Akcyjnej Unia Tarnów - Bogdan G. oraz Paweł P. Mieli pośredniczyć prezydentowi przy wręczaniu korzyści majątkowych. 28 października 2010 miała zostać przekazana transza w wysokości 20 tys. zł, później miał otrzymać kolejne 50 tys. złotych.

Kolejne zarzuty stawiane przez prokuratorów to korzystne dla spółki budowlanej zmiany w dokumentacji Tarnowskiego Zarządu Dróg Miejskich oraz zmiany w specyfikacji przetargu na przebudowę ulic.

Były prezydent nie przyznaje się do winy

Bogdan G., Paweł P. oraz Zdzisław M., przesłuchiwani w charakterze podejrzanych o pośrednictwo, przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów i usłyszeli wyroki w styczniu 2015 roku. Dwaj pierwsi wyrazili chęć poddania się karze i usłyszeli wyrok 2 lata więzienia w zawieszeniu na 4 lata oraz grzywny.

Ryszard Ścigała nie przyznał się do zarzutów. Na rozprawie w marcu tłumaczył, że nigdy nie przyjął korzyści majątkowych, a w rozmowach biznesowych zawsze towarzyszyła mu osoba trzecia. Od września 2013 do marca 2014 były prezydent Tarnowa przebywał w areszcie, ale został zwolniony po wpłaceniu 450 tys. zł poręczenia majątkowego.

Jeśli Ryszard Ścigała okaże się winny, grozi mu kara do 10 lat więzienia.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.