PARTNER PORTALU
  • BGK

Sąd uznał, że wiceprezydent Bielska-Białej złożył fałszywe oświadczenia

  • PAP/JS    3 sierpnia 2017 - 17:30
Sąd uznał, że wiceprezydent Bielska-Białej złożył fałszywe oświadczenia
Lokalny portal bielsko.biala.pl, powołując się na rozmowę z wiceprezydentem podał, że zamierza on złożyć apelację. fot.pixabay

Bielski sąd rejonowy uznał, że wiceprezydent Bielska-Białej Lubomir Zawierucha złożył w latach 2010-2015 sześć fałszywych oświadczeń majątkowych i ukarał go grzywną – podał rzecznik bielskiego sądu okręgowego Jarosław Sablik. Wyrok jest nieprawomocny.




• Śledczy zainteresowali się majątkiem wiceprezydenta w ub.r., gdy złożył wniosek o wydanie pozwolenia na budowę czterech domów jednorodzinnych w zabudowie bliźniaczej.

• W tym dokumencie wykazał, że jest współwłaścicielem łącznie pięciu działek.

Rzecznik wyjaśnił, że samorządowiec nie ujął w oświadczeniach czterech działek, których był współwłaścicielem. Wiceprezydent musi zapłacić 3,6 tys. zł grzywny.

"Wyrok nie jest prawomocny. Może być zaskarżony przez strony do sądu okręgowego w Bielsku-Białej, który po rozpatrzeniu ewentualnych apelacji ostatecznie orzeknie o zasadności stawianych zarzutów i wymiarze kary" - powiedział sędzia Jarosław Sablik.

Lokalny portal bielsko.biala.pl, powołując się na rozmowę z wiceprezydentem podał, że zamierza on złożyć apelację.

Sprawa dotyczy sześciu oświadczeń. Zdaniem bielskich prokuratorów Zawierucha, który zgodził się na publikację nazwiska, nie ujął w nich czterech działek w Mikuszowicach Śląskich, willowej dzielnicy Bielska-Białej, choć formalnie był ich współwłaścicielem. Dopiero latem ub.r. złożył korektę oświadczenia majątkowego, w której się one znalazły.

Śledczy zainteresowali się majątkiem wiceprezydenta w ub.r., gdy złożył wniosek o wydanie pozwolenia na budowę czterech domów jednorodzinnych w zabudowie bliźniaczej. W tym dokumencie wykazał, że jest współwłaścicielem łącznie pięciu działek.

Lubomir Zawierucha w oświadczeniu, które przekazał mediom w listopadzie, gdy usłyszał zarzuty, wyjaśniał, że wszystkie działki dziedziczyły po rodzicach cztery osoby - on oraz troje jego rodzeństwa. "Za życia rodziców otrzymałem od nich działkę zabudowaną budynkiem mieszkalnym. Umówiliśmy się, że pozostały majątek, cztery działki, przypadną mojemu rodzeństwu. Po śmierci rodziców honorowałem umowę i nigdy nie składałem pretensji do tych działek" - napisał.

Zawierucha dodał, że postanowił sprzedać odziedziczoną działkę. To samo ze swoją częścią spadku zdecydowało się zrobić rodzeństwo. "Mieliśmy umowę dotyczącą podziału spadku, w wyniku której po sprzedaży nieruchomości podzielimy się uzyskaną ceną tak (...), że ja otrzymam równowartość mojej zabudowanej działki, a rodzeństwo (...) czterech niezabudowanych, odziedziczonych działek" - zaznaczył.

Samorządowiec podkreślił, że "nigdy nie miał zamiaru partycypować w spadku po rodzicach, który miał przypaść rodzeństwu". Dlatego też nie czuł się ich współwłaścicielem. "Z uwagi na umowę, jaką miałem z rodzicami i rodzeństwem, nie interesowałem się majątkiem spadkowym, nie wysuwałem żadnych roszczeń i wobec tego konsekwentnie nie wykazywałem w oświadczeniach majątkowych prawa własności działek, które według mojego przekonania mi nie przysługiwało" - wyjaśniał.

Lubomir Zawierucha jest wiceprezydentem Bielska-Białej od 2010 r. Podlegają mu m.in. wydziały inwestycji, komunikacji oraz strategii i rozwoju gospodarczego. 

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.