PARTNER PORTALU
  • BGK

Skutki nawałnic: Mieszkańcy bezradni i pozbawieni pomocy? Chcą ogłoszenia klęski żywiołowej

  • PAP/AT    19 sierpnia 2017 - 10:53
Skutki nawałnic: Mieszkańcy bezradni i pozbawieni pomocy? Chcą ogłoszenia klęski żywiołowej
Po nawałnicach duża liczba domów nadaje się jedynie do rozbiórki (fot.kujawsko-pomorskie.pl)

Oczekujemy ogłoszenia stanu klęski żywiołowej, ponieważ moglibyśmy otrzymać większą pomoc, chociażby ze strony wojska. W chwili obecnej nie mamy rąk do pomocy ani sprzętu. Również odszkodowania finansowe ułatwiłyby nam powrót do normalnego życia – mówi mieszkanka wsi Silno w województwie pomorskim, Danuta Szmaglińska.




• Jedną z miejscowości które ucierpiały w wyniku silnych nawałnic, które przeszły nad Polską w ubiegłym tygodniu jest Silno.

• W samym Silnie uszkodzony jest kościół parafialny, a także blisko 140 domów - głównie pozrywane są dachy. 40 domów jest lekko uszkodzonych - relacjonuje pani Danuta Szmaglińska, mieszkanka wsi.

• Sołtys odwiedza mieszkańców i monitoruje sytuację, ale żadnej pomocy tak naprawdę nie dostajemy - zaznacza.

• Jedyne, co możemy, to składamy wnioski do ubezpieczycieli i czekamy na decyzje, ale to wszystko jest odwlekane w czasie – dodaje.

Jedną z miejscowości które ucierpiały w wyniku silnych nawałnic, które przeszły nad Polską w ubiegłym tygodniu jest Silno położone w połowie drogi wojewódzkiej nr 240, pomiędzy Chojnicami i Tucholą.

"W samym Silnie uszkodzony jest kościół parafialny, a także blisko 140 domów - głównie pozrywane są dachy. 40 domów jest lekko uszkodzonych" - relacjonuje pani Danuta Szmaglińska, mieszkanka wsi.

Duża liczba domów nadaje się tam do rozbiórki. W podobnej sytuacji znalazła się rodzina pani Elżbiety Gierszewskiej z Żabna w powiecie chojnickim.

Czytaj też: Kto ma zgłaszać poszkodowane gminy?

"Na obecną chwilę dom, w którym mieszka moja mama oraz dwóch braci, nie nadaje się do użytku, ponieważ został przygnieciony przez konar drzewa" - mówi pani Elżbieta i dodaje, że "najbardziej tragiczne jest to, że w tym domu mieszkał niepełnosprawny od urodzenia brat, który potrzebuje stałej opieki i odpowiednich warunków"."Teraz został tego pozbawiony. Mieszka chwilowo z mamą u rodziny, ale to nie są warunki dla niego. Pytaliśmy o lokum zastępcze dla nich w MOPS, ale obecnie jest to niemożliwe, ponieważ tam czeka już na pomoc ponad 1000 osób" - mówi pani Elżbieta.

Wojewoda Pomorski apeluje do mieszkańców, żeby zgłaszali zapotrzebowania na pomieszczenia zastępcze do lokalnych władz.

"Do mnie też docierają takie informacje. Tam, gdzie ktoś zgłasza, że nie ma lokalu, zaraz interweniujemy. Lokalni burmistrzowie i wójtowie mają obowiązek zapewnić lokale zastępcze. Taka sytuacja była w Rytlu i po rozmowie z panią burmistrz z Czerska uzyskałem informację, że ona dysponuje kilkoma lokalami, które czekają na osoby pozbawione mieszkania. Dlatego każdy potrzebujący powinien zgłaszać zapotrzebowanie do lokalnych władz, ponieważ oni kierują zespołami zarządzania kryzysowego i na pewno takie miejsce się znajdzie" - podkreśla wojewoda pomorski Dariusz Drelich.

Kolejnym problemem, z którym borykają się mieszkańcy Pomorza, jest brak prądu."Od tygodnia nie mamy prądu. Byli u nas pracownicy energetyki, ale ze względu na brak osób do pracy nie mogli nam pomóc. Powiedzieli, że na pewno w najbliższym czasie nie będziemy mieć prądu. Jedyną pomoc, na jaką możemy liczyć, jest ze strony straży pożarnej" - mówi pani Danuta Szmaglińska z Silna.







×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.