PARTNER PORTALU
  • BGK

Śląska PO: PiS nie ma programu dla Śląska, górnictwa i energetyki

  • PAP/JS    4 grudnia 2017 - 21:24
Śląska PO: PiS nie ma programu dla Śląska, górnictwa i energetyki
Do Katowic przyjechał przewodniczący PO Grzegorz Schetyna, (fot. PO/twitter)

PiS nie ma programu dla Śląska, dla górnictwa węgla kamiennego, dla energetyki - mówili  politycy śląskiej Platformy Obywatelskiej. Przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości z regionu odpowiadają, że rząd tej partii uratował górnictwo, a Barbórka dwa lata temu, zaraz po rządach PO, przypominała stypę.




• Jak ocenił poseł PiS Grzegorz Matusiak - odnosząc się do wypowiedzi Gadowskiego - szkoda, że Platforma stała się aktywna dopiero, gdy w górnictwie są sukcesy.

• Przypomniał, że np. w JSW przed dwoma laty brakowało pieniędzy na spłatę zobowiązań i wypłaty, groziły zwolnienia.

• "Ja też jako samorządowiec uważam, że kto jak kto, ale na pewno nie samorządy są przyczyną kłopotów górnictwa, a złe zarządzanie z Warszawy" - podkreślił marszałek województwa Wojciech Saługa.

Do Katowic przyjechał przewodniczący PO Grzegorz Schetyna, który - jak zaznaczył - złożył kwiaty przed pomnikiem poległych górników z kopalni Wujek. Schetyna mówił, że to symboliczne miejsce dla polskiego górnictwa i polskiej historii oraz lekcja demokracji, o którą także dzisiaj należy walczyć.

Podczas spotkania Schetyny z dziennikarzami poseł PO Krzysztof Gadowski zaznaczył, że Dzień Górnika to czas świętowania i chylenia czoła przed górniczym trudem, ale też refleksji nad sytuacją branży.

"Minister energii tak się rozbujał z zamykaniem kopalń, że zapomniał o tym, że te kopalnie mają wydobywać węgiel, że muszą zabezpieczyć bezpieczeństwo energetyczne" - zdiagnozował poseł. Wskazał, że Polska coraz więcej importuje węgla, m.in. o ponad połowę w trzech kwartałach tego roku w odniesieniu do takiego okresu w 2016 r. wzrósł import węgla z Rosji.

"A z drugiej strony mamy 250-proc. wzrost cen węgla koksowego. Co robi minister od węgla? Zamyka kopalnię Krupiński, która ma 180 mln ton węgla koksowego, która zatrudniała 2,1 tys. pracowników i ma koncesję do 2030 r." - wskazał poseł.

"Platforma Obywatelska dokładnie zbada tę sprawę, jeśli trzeba będzie złożymy wnioski do prokuratury o niegospodarność w tym zakresie" - zapowiedział.

Gadowski podkreślił m.in., że liczył, iż podczas piątkowych uroczystości barbórkowych w Rudzie Śląskiej premier i minister energii przeproszą za przedwyborcze zapowiedzi z 2015 r., "że nie będzie likwidacji kopalń i nie będzie trwałej likwidacji miejsc pracy". "Tak dziś wygląda polska polityka dla górnictwa PiS-u: brak programu dla Śląska, dla górnictwa węgla kamiennego, dla energetyki" - podsumował.

Jak ocenił poseł PiS Grzegorz Matusiak - odnosząc się do wypowiedzi Gadowskiego - szkoda, że Platforma stała się aktywna dopiero, gdy w górnictwie są sukcesy; wcześniej tej aktywności nie było przez osiem lat. "Można było dużo więcej zrobić, więcej inwestować w górnictwo i dzisiaj mieć bardziej stabilną sytuację. Rząd pani premier Beaty Szydło przede wszystkim uratował górnictwo przed upadkiem" - zaakcentował Matusiak.

"Jak sobie przypomnę Barbórkę dwa lata temu, zaraz po rządach Platformy, to była - można powiedzieć - stypa. Nikt się nie cieszył, nie robiono karczm piwnych. Dziś sytuacja diametralnie się zmieniła" - zaznaczył poseł PiS.

Przypomniał, że np. w JSW przed dwoma laty brakowało pieniędzy na spłatę zobowiązań i wypłaty, groziły zwolnienia. Dziś wartość akcji spółki wzrosła ponaddziesięciokrotnie, w efekcie nie tylko wysokich cen węgla, lecz także zarządzania. Ocenił, że kopalnię Krupiński wobec braku inwestycji "zajechała PO", a dziś w kilkuletniej perspektywie zakład ten nie rokuje - w przeciwnym razie rynek zapewniłby finansowanie koniecznych w nim inwestycji. "Nikt w kopalni Krupiński nie stracił pracy" - dodał poseł.







×
KOMENTARZE (1)

  • w.potega@neostrada.pl, 2017-12-05 09:12:27

    Ta dyskusja przypomina czasy PRL-u. Górnictwo jest na rynku. Partiom nic do górnictwa. Pracy w Polsce nie brakuje. Jeżeli plajtuje kopalnia, można produkować odnawialne źródła energii lub wiercić otwory w poszukiwaniu łupków, ewentualnie produkować inne dobra i węgiel na przykład australijski kupowa...ć. Tymczasem w interesie związkowców górniczych (nie górników) tracimy czas i pieniądze podatników. Wartością ,,dodaną" takiej ,,polityki" jest smog, czyli trucie społeczeństwa.  rozwiń