PARTNER PORTALU
  • BGK

Śląskie: Obecni prezydenci miast gotowi na kolejne wybory?

  • aw/PAP    5 listopada 2017 - 18:33
Śląskie: Obecni prezydenci miast gotowi na kolejne wybory?
Andrzej Dziuba, prezydent Tychów nie bedzie ubiegał się o reelekcję. (fot. PTWP)

Przedstawiciele partii politycznych deklarują prace nad wyłanianiem kandydatów. Prawo i Sprawiedliwość przypomina, że we wszystkich okręgach partii działają zespoły samorządowe - wewnętrzna struktura mająca przygotowywać wybory organizacyjnie i programowo. Kwestia ostatecznego wyłaniania kandydatów pozostaje w kompetencji zarządów okręgowych.




• Główne siły polityczne w woj. śląskim na razie nie mówią o kandydatach w przyszłorocznych wyborach samorządowych.

• Większość prezydentów miast też unika deklaracji ws. starań o reelekcję.

• Skłaniają się do tego włodarze Katowic czy Sosnowca. Nie wystartuje prezydent Tychów.

 

Przewodnicząca rybnickiego okręgu PiS posłanka Izabela Kloc zadeklarowała, że w tym okręgu partia wystawi własnych kandydatów na burmistrzów i prezydentów we wszystkich dużych miastach.

"Będziemy zmierzali powoli, by wskazywać kandydatów. Czekamy na efekty prac naszego zespołu samorządowego. O nazwiskach na razie nie będziemy mówili, ale prowadzimy rozmowy. Mamy wielu dobrych kandydatów na radnych, na wójtów, burmistrzów, prezydentów. Natomiast decyzje nie zostały podjęte" - zastrzegła Kloc.

Pytana, kiedy to nastąpi, przypomniała, że kandydatów w dużych miastach będzie zatwierdzał komitet polityczny PiS. "Trudno powiedzieć, jakie będą tryb i tempo prac komitetu" - zaznaczyła posłanka.

Śląska Platforma zapowiada, że decyzje nt. kandydatów będą tam krystalizowały po wewnętrznych wyborach władz struktur powiatowych i regionalnych, planowanych na 2-3 grudnia. Rzecznik śląskich struktur partii poseł Wojciech Król wyraził opinię, że "pewniakami" mogą czuć się obecni, rządzący z sukcesami prezydenci z PO, jak Arkadiusz Chęciński w Sosnowcu, Andrzej Kotala w Chorzowie, czy Piotr Kuczera w Rybniku.

"W innych miastach mówi się o pewnych nazwiskach, ale dziś pewnie mógłbym bardziej zaszkodzić tym osobom, niż im pomóc, bo one same jakoś rywalizują, aby być kandydatami. Pewnie do końca roku jakieś decyzje zapadną" - mówił Król. Jak dodał, dotyczy to również sytuacji, w których PO mogłaby nie wysuwać swojego kandydata, ew. popierając kandydata bezpartyjnego.

Zapewne nie nastąpi to w stolicy województwa, gdzie Platforma pozostaje w opozycji wobec obecnego prezydenta Katowic Marcina Krupy, który w ostatnich wyborach wygrał w drugiej turze startując z komitetu Forum Samorządowe i Piotr Uszok. Krupa miał poparcie Uszoka (który po 16 latach rządzenia miastem zdecydował, by nie kandydować ponownie) i szedł do wyborów z dziesięcioma zobowiązaniami, z których - jak ocenił w ub. tygodniu - dotąd w pełni zrealizował połowę.

"Myślę, że ważne jest dokończenie zadań, które zostały rozpoczęte" - mówi prezydent Katowic pytany, czy będzie startował w wyborach 2018 r. "Nie chcę jednoznacznie określać się, czy będę czy nie będę kandydował. Raczej ta szala przechyla się w kierunku kandydowania, natomiast jednoznacznej decyzji nie podjąłem" - zastrzegł.

"Jest jeszcze wiele rzeczy przez rok do zrobienia w mieście, które wpłyną na intensywność realizacji mojego 10-punktowego planu sprzed wyborów" - wyjaśnił Krupa. Jak dodał, jeżeli zdecyduje się kandydować, na pewno uczyni to pod szyldem dotychczasowego ugrupowania - o ile nie uniemożliwią tego ewentualne zmiany w ordynacji wyborczej.







×
KOMENTARZE (1)

  • lolla, 2017-11-09 12:19:06

    chodzilam regularnie na wybory, ale tym razem nie ide, powod ze przez 37 lat mnie oszukano i nademna sie bogacile, choc jestem zwyklym szarym czlowiekiem do tej pory nie otrzymalam pracy za sprzatacze, i zycze wam i waszym dzieciom zeby mieli najgorsze zycie i nigdy nie znalezli pracy i zyli w biedz...ie i w nedzy jak ja.  rozwiń