PARTNER PORTALU
  • BGK

Śledztwo ws. wiceprezydenta Białegostoku umorzone. "Nie było znamion czynu zabronionego"

  • PAP/MN    6 stycznia 2017 - 13:10
Śledztwo ws. wiceprezydenta Białegostoku umorzone. "Nie było znamion czynu zabronionego"
Postanowienie nie jest prawomocne. (fot. pixabay)

• Białostocka prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez wiceprezydenta Białegostoku.
• Jak podała, w działaniu wiceprezydenta nie było znamion czynu zabronionego.
• Badała, czy mógł on wpływać na zmianę zaleceń konserwatorskich dla jednego z budynków.




Sprawa dotyczy zawiadomienia złożonego - w lipcu 2015 r. - przez kilku miejskich radnych PiS, w którym informowali o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez zastępcę prezydenta Białegostoku Rafała Rudnickiego.

Według nich, miał on wydawać polecenia i wywierać naciski na miejskiego konserwatora zabytków oraz pracownika jego biura, by uzyskać zmianę zaleceń konserwatorskich dla zabytkowej nieruchomości w centrum miasta tak, by były korzystne dla jednego z deweloperów, który chce tam budować bloki.

Śledztwo prowadzone było przez prokuraturę w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowych.

Po przesłuchaniach wielu świadków i uzyskaniu kilku opinii biegłych, zostało umorzone. "Wobec braku znamion czynu zabronionego" - poinformował w rzecznik Prokuratury Okręgowej w Białymstoku Łukasz Janyst.

Postanowienie nie jest prawomocne, formalnie zażalenie przysługuje gminie Białystok a nie upłynął jeszcze termin na jego wniesienie.

Jak wynika z uzasadnienia postanowienia o umorzeniu, po przeprowadzeniu postępowania dowodowego prowadzący śledztwo ocenił, iż - wbrew zawiadomieniu - nic nie wskazało na wywieranie nacisków na konserwatora.

Czytaj też: Korupcja wyborcza? Były burmistrz zasiądzie na ławie oskarżonych

Prok. Janyst dodał, że sam konserwator nie potwierdził, "jakoby ktoś, w jakikolwiek sposób bezprawny na niego wpływał". W ocenie prokuratury, w toku postępowania nie wykryto też żadnych nacisków czy gróźb na decyzję konserwatora.

Rzecznik mówił, iż kolejną kwestią były wydane przez konserwatora zalecenia, które zostały zbadane przez biegłych. Opinie w tej sprawie wydał Narodowy Instytut Dziedzictwa oraz biegły rzeczoznawca z listy ministerstwa kultury.

Rzecznik mówił, że opinia Instytutu dotyczyła wartości zabytkowych tego budynku. Mówił, że z tej opinii wynika, iż budynek cech zabytku nie ma. Natomiast z opinii rzeczoznawcy wynika, że wydane zalecenia są zgodne z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego.

Jak powiedział zastępca prezydenta Białegostoku Rafał Rudnicki, cała ta sprawa to "atak polityczny części radnych PiS". "Zamiast pracować na rzecz miasta, knuli politycznie. Taka decyzja oznacza, że prokuratura zachowała się niezależnie i obiektywnie oceniła sprawę" - ocenił Rudnicki.

Informacje o naciskach w sprawie zmiany ustaleń konserwatorskich dotyczących nieruchomości po wydziale fizyki białostockiego uniwersytetu upublicznił pracownik miejskiego biura konserwatora zabytków, który napisał o tym do jednego z radnych. Informacje zostały podane w mediach, także społecznościowych. Wynika z nich, że po wydaniu przez biuro miejskiego konserwatora zabytków negatywnej opinii ws. przebudowy przez dewelopera zabytkowego budynku, miał interweniować zastępca prezydenta, który miał nakazać wprowadzenie zmian korzystnych dla dewelopera.

Czytaj też: Pawłowicz atakuje prezydenta za uchodźców. Będzie pozew?

Pracownik ten został wtedy zwolniony z pracy w biurze, ale zgodnie z wyrokiem sądu - prezydent Białegostoku musiał przywrócić go do pracy. Pracownik przegrał natomiast cywilną sprawę o naruszenie dóbr osobistych, którą wytoczył mu Rudnicki.

Nieruchomość po wydziale fizyki należała do Uniwersytetu w Białymstoku. Wydział przeniósł się do nowego kampusu uczelni, a uniwersytet sprzedaje niepotrzebny już mu majątek.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.