PARTNER PORTALU
  • BGK

Sprawa prezydenta Gdańska: 1 kwietnia sąd zajmie się wnioskiem o umorzenie

  • PAP/AT    3 lutego 2016 - 17:56
Sprawa prezydenta Gdańska: 1 kwietnia sąd zajmie się wnioskiem o umorzenie
CBA skontrolowało oświadczenia majątkowe prezydenta Gdańska (Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, fot. Propertynews.pl)

Na 1 kwietnia wyznaczone zostało posiedzenie gdańskiego sądu dotyczące wniosku o warunkowe umorzenie postępowania przeciwko prezydentowi Gdańska Pawłowi Adamowiczowi (PO) ws. podawania przez niego nieprawdziwych informacji w oświadczeniach majątkowych.




O terminie posiedzenia poinformowało biuro informacyjne Sądu Okręgowego w Gdańsku.

Wniosek o warunkowe umorzenie postępowania na okres dwóch lat próby od uprawomocnienia się orzeczenia oraz zasądzenia od Pawła Adamowicza (zgadza się na podawanie swoich personaliów - red.) świadczenia pieniężnego w wysokości 40 tys. zł złożyła w połowie grudnia 2015 r. Prokuratura Apelacyjna w Poznaniu, prowadząca śledztwo w tej sprawie.

Czytaj też: Śledztwo ws. oświadczeń majątkowych prezydenta Gdańska zakończone. Są zarzuty

Poznańscy śledczy akta sprawy dotyczące Adamowicza skierowali do Sądu Rejonowego Gdańsk Północ. Tam jednak uznano, że sprawą powinien się zająć Sąd Rejonowy Gdańsk Południe, obejmujący zasięgiem Pomorski Urząd Wojewódzki, w którym prezydent miasta składał swoje oświadczenia majątkowe.

Wnioskiem prokuratury objęto pięć czynów.

Jak tłumaczyła w grudniu ub.r. Hanna Grzeszczyk z Prokuratury Apelacyjnej w Poznaniu, z wnioskiem o warunkowe umorzenie postępowania zwrócił się do prokuratury Adamowicz. Dodała, że prezydent Gdańska w swoich wyjaśnieniach podczas śledztwa potwierdził ustalenia prokuratury, wyraził żal, skruchę, przyznał, że niestarannie wypełnił oświadczenia.

Czytaj też; 40 tys. zł kary dla Pawła Adamowicza i warunkowe umorzenie

"Jeżeli czyn, jaki popełnia dana osoba, nie jest zagrożony karą przekraczającą okres trzech lat i jeśli wina sprawcy nie budzi wątpliwości, a warunki osobiste sprawcy na to pozwalają, wówczas kieruje się taki wniosek. Wszystkie warunki zostały spełnione" - mówiła Grzeszczyk.

Zaznaczyła, że Adamowicz przyznał, że jako prawnik jest świadomy, jakich nieprawidłowości się dopuścił.

W przypadku warunkowego umorzenia postępowania sąd przesądza winę sprawcy.

Postawione w marcu 2015 r. przez prokuraturę zarzuty dotyczyły podania w złożonych oświadczeniach majątkowych nieprawdziwych danych co do posiadanych zasobów pieniężnych i nieruchomości. Obejmowały lata 2010-2012.

"Jak wielokrotnie mówiłem, pomyliłem się, a później powieliłem błąd w paru kolejnych oświadczeniach. Pomyłka miała charakter mechaniczny i popełniłem ją nieświadomie. Gdy zorientowałem się o pomyłce, błąd sam skorygowałem i w kolejnych oświadczeniach podawałem już uzupełniony stan majątkowy. Jak wiadomo, nie tylko ja miałem problemy z dokładnym wypełnieniem oświadczeń majątkowych" - napisał prezydent Gdańska w oświadczeniu w połowie grudnia.

Dodał, że kwestię oświadczeń majątkowych "reguluje ponad 20 różnych aktów prawnych, a wzorów oświadczeń jest ponad 10". "Co oczywiście nie jest wytłumaczeniem mojej pomyłki" - zaznaczył.

"W związku z tym, że nie chciałbym być podejrzewany o to, że próbuję wpływać na rozstrzygnięcie niezawisłego sądu aż do podjęcia przez sąd rozstrzygnięcia w tej sprawie, nie będę udzielał publicznych wyjaśnień w tej sprawie (...)" - ogłosił półtora miesiąca temu Adamowicz.

W 2013 r. Centralne Biuro Antykorupcyjne zawiadomiło Prokuraturę Generalną o możliwości popełnienia przez prezydenta Gdańska przestępstwa związanego ze składanymi przez niego oświadczeniami majątkowymi. Prokurator generalny przekazał zawiadomienie do poznańskiej prokuratury apelacyjnej.

"Zawiadomienie szefa CBA dotyczyło także m.in. wątku korupcyjnego, związanego z nabyciem lokali mieszkalnych przez Pawła A. i członków jego rodziny. W tym przypadku materiał nie dostarczył podstaw do postawienia jakichkolwiek zarzutów" - podała prokuratura.

CBA skontrolowało oświadczenia majątkowe prezydenta Gdańska z lat 2007-2012. Biuro badało prawidłowość złożenia oświadczeń i ich prawdziwość; sprawdzano też przestrzeganie przez samorządowca ograniczeń i obowiązków, jakie nakładają przepisy na osoby pełniące funkcje publiczne. Kontrola CBA trwała od października 2012 do czerwca 2013 r.

Prokuratura badała tylko część oświadczeń; te złożone od 2007 do 2009 roku się przedawniły. Prezydent Gdańska po upublicznieniu sprawy mówił, że "jest pewien swoich racji i ze spokojem oczekuje, że prokuratura jednoznacznie rozstrzygnie te kwestie na jego korzyść"

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
  • 10.

    JUBILEUSZOWA EDYCJA 14-16 maja 2018, Katowice • Spodek i MCK • Metropolia GZM

Pobierz aplikację EEC
WIĘCEJ
KOMENTARZE (4)

  • znudzony złośliwościami, 2016-02-04 15:41:32

    Do Mieszkaniec: Doktor prawa Jarosław Kaczyński w takim samym oświadczeniu zapomniał wpisać 400 tys. zł. i też umorzono sprawę. Po co te wycieczki do wykształcenia? Pomyłki trafiają się każdemu
  • radiomaryjne trolle, 2016-02-04 14:25:21

    Do Obywatel: Słuchaczu Radia Maryja - jak ktoś pracuje, oszczędza i inwestuje to ma, są jeszcze kredyty. Jest pokrycie radiomaryjny trollu
  • Obywatel, 2016-02-04 09:01:23

    Pytanie: czy prokurator interesował się pochodzeniem majątku Pana Prez. Pawła Adamowicza i czy ma pokrycie w dochodach (tych legalnych0 na zakup nieruchomości? Jakie nieruchomości zdążył przepisać na rodzinę?