• PARTNERZY PORTALU

Sprawa prezydenta Karnowskiego wróci na wokandę? Tak chce prokuratura

• Śledczy z Sopotu zapowiadają złożenie apelacji od październikowego wyroku. 
• Radni PiS domagają się, aby trójmiejski sąd był odsunięty od postępowania. 
• Dla prezydenta Sopotu cała sprawa ma charakter typowo polityczny
Sprawa prezydenta Karnowskiego wróci na wokandę? Tak chce prokuratura
Jacek Karnowski został w październiku uniewinniony od zarzutu przyjęcia dwóch łapówek. (Fot. : portalsamorzadowy.pl)

Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku zapowiedziała złożenie apelacji od wyroku, jaki w sprawie Jacka Karnowskiego – prezydenta Sopotu – wydał w październiku tamtejszy Sąd Rejonowy. Stwierdził on, że Karnowski nie dopuścił się korupcji, a jedynie „poświadczenia nieprawdy” w miejskim przetargu, co nie miało – jak ocenił sąd – przełożenia na jego wynik i było czynem o niskiej szkodliwości społecznej. W efekcie zdecydował o warunkowym umorzeniu postępowania przeciwko prezydentowi.

O możliwym ciągu dalszym sprawy prezydenta Karnowskiego poinformował Dziennik Bałtycki. Jak donosi gazeta głos w sprawie zabrali również trzej sopoccy radni PiS (Bartosz Łapiński, Piotr Meler i Michał Stróżyk), którzy zaapelowali o to, by ewentualna apelacja była rozpatrywana przez sąd

- Rozpatrywanie wspomnianej sprawy przez lokalny, trójmiejski sąd stanowiło niewątpliwą szkodę dla tutejszego wymiaru sprawiedliwości. Od początku, dla przejrzystości postępowania, podkreślaliśmy konieczność przeniesienia go, co gwarantowałoby ucięcie wszelkich spekulacji na temat wpływania i nacisku oskarżonych na sędziów i prokuraturę – stwierdzają w piśmie skierowanym do dra Przemysława Banasika, prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku oraz Zbigniewa Ziobry, ministra sprawiedliwości.

Jak można przeczytać w DB radni PiS w przeszłości nieraz wskazywali na kontakty służbowe Karnowskiego z lokalnymi sądami. Ich zdaniem w pierwszej instancji publiczne wypowiedzi prezydenta i pozostałych dwóch oskarżonych przedsiębiorców budziły „poważne zastrzeżenia”, gdyż w publicznych wypowiedziach „starali się wywierać naciski na wymiar sprawiedliwości”. Opozycyjni radni mówią też o naciskach na świadków oraz „prywatnych wizytach u prezesa sądu okręgowego”.

Dla prezydenta Karnowskiego cała sprawa miała i nadal ma charakter polityczny. Jak mówi w rozmowie z dziennikarzami DB opozycyjni radni w ten sposób chcą zaistnieć medialnie i zbić polityczny kapitał.

- Teraz po raz kolejny działacze PiS publicznie dyskredytują wymiar sprawiedliwości i wywierają na niego polityczny nacisk. Zapewne liczą, że sprawa zostanie przekazana dyspozycyjnemu sądowi. Jest to jednak złudne przypuszczenie, gdyż w naszym kraju na szczęście sądy są jeszcze niezawisłe – komentuje prezydent Sopotu. Przypomina również, że sopocki Sąd Rejonowy wnioskował już o wyłączenie go ze sprawy, ale przeciwstawiła się temu… właśnie prokuratura.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Widzę , że bździągwa Jankowska i weteryniarz Jaworski nie odpuszczają. Przecież obiecali Sopot Kaczyńskiemu jako lenno.

Andrzej z Sopotu, 2016-02-18 20:23:04 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE