PARTNER PORTALU
  • BGK

Sprawą tragicznych wydarzeń w Suszku zajmie się prokuratura. Trwają kontrole obozów

  • PAP/KDS    13 sierpnia 2017 - 16:41
Sprawą tragicznych wydarzeń w Suszku zajmie się prokuratura. Trwają kontrole obozów
Prokuratura Rejonowa w Chojnicach zbada jak doszło do tragicznych wydarzeń na obozie harcerskim w Suszku (fot. twitter.com PKP PLK)

Prokuratura Rejonowa w Chojnicach wszczęła w niedzielę (13.08) śledztwo, w którym badać będzie tragiczne wydarzenia, do jakich doszło na obozie harcerskim w Suszku. Sprawa będzie badana w trzech kierunkach. W nocy z piątku na sobotę, w wyniku gwałtownych burz zginęły dwie nastolatki, a 38 innych uczestników obozu odniosło obrażenia.




O wszczęciu śledztwa poinformował w niedzielę Jacek Korycki, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Słupsku. Jak wyjaśnił, śledztwo prowadzone będzie w trzech kierunkach. W pierwszym z wątków badana będzie kwestia nieumyślnego spowodowanie śmierci dwóch dziewczynek w wieku 13 i 14 lat. W drugim - sprawa uszkodzenia ciała pod kątem osób rannych.

Trzeci z wątków dotyczyć będzie kwestii bezpośredniego narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Chodzi tu m.in. o zbadanie czy organizatorzy obozu odpowiednio zadbali o bezpieczeństwo uczestników.

Korycki dodał, że policja i prokuratura od soboty pracują nad sprawą. W sobotę - w ramach wstępnych czynności przeprowadzono m.in. oględziny miejsca zdarzenia. W niedzielę czynności - głównie przesłuchiwanie osób, które mogą coś wnieść do sprawy - były kontynuowane.

Rzecznik poinformował, że jedna z dziewczynek zginęła w namiocie, na który upadło drzewo, druga z kolei zginęła (także przygnieciona przez drzewo) poza namiotem - na terenie obozowiska.

Obóz harcerski w Suszku został kompletnie zniszczony i odcięty od świata przez tarasujące drogi drzewa w efekcie nawałnic, które przeszły nad województwem pomorskim w nocy z piątku na sobotę.

Warto przypomnieć, że w związku z tragicznymi wydarzeniami szef MSWiA Mariusz Błaszczak oraz premier Beata Szydło zalecili przeprowadzenie kontroli bezpieczeństwa obozów dla dzieci i młodzieży. 

Jak poinformowała w niedzielę (13.08) pomorska kurator oświaty - Monika Kończyk, po prowadzeniu analizy dokumentacji wytypowano 39 miejsc, w których zorganizowany wypoczynek dzieci i młodzieży prowadzony jest najprawdopodobniej w formie obozów namiotowych. Ostateczna lista może być mniejsza, bo jest możliwe, iż niektóre z nich były w ostatnim czasie sprawdzane. Trwa zbieranie aktualnych informacji od terenowych pracowników kuratorium.

Kończyk wyjaśniła, że pracownicy kuratorium jeszcze w niedzielę skontaktują się z ich organizatorami, by uzyskać absolutną pewność, że nie borykają się oni z jakimikolwiek problemami będącymi efektem nawałnic, jakie w nocy z piątku na sobotę przeszły nad województwem pomorskim. Poinformowała też, że w kontrole raczej nie będzie angażowana pomorska straż pożarna, bo ta ma wciąż bardzo dużo pracy związanej z usuwaniem skutków nawałnic.

Kurator przypomniała, że już w sobotę pracownicy kierowanej przez nią instytucji kontaktowali się z organizatorami wszystkich (było ich kilka) obozów namiotowych na terenie powiatu chojnickiego, który najbardziej ucierpiał w efekcie nawałnic. Dwa z obozów miały trwać do niedzieli, ale - choć same obozowiska nie ucierpiały, organizatorzy zdecydowali, że zakończą je już w sobotę.

Jak poinformowała Kończyk, aktualnie w województwie pomorskim w 733 miejscach wypoczywają dzieci biorące udział w koloniach, obozach itp. zarejestrowanych w Pomorskim Kuratorium Oświaty. W miejscach tych przebywa w sumie prawie 36 tys. dzieci z całego kraju.







×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.