Świętokrzyskie: B. burmistrz Bodzentyna przekroczył uprawnienia?

Zarzuty dotyczące m. in. przekroczenia uprawnień dla uzyskania poparcia w wyborach samorządowych w 2014 r. oraz naruszenia przepisów budowlanych przy budowie gminnego wodociągu postawiła prokuratura byłemu burmistrzowi Bodzentyna (Świętokrzyskie), Markowi K.
Świętokrzyskie: B. burmistrz Bodzentyna przekroczył uprawnienia?
Marek K. jest podejrzany o przekroczenie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści osobistej. (fot. pixabay)

Jak poinformował w piątek (4 marca) PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach Daniel Prokopowicz, zarzuty w tej sprawie usłyszała także była kierowniczka Referatu Gospodarki Komunalnej w Urzędzie Miasta i Gminy w Bodzentynie, Barbara P.

W śledztwo prowadzone od lipca ub.r. przez Prokuraturę Rejonową w Starachowicach zaangażowani byli funkcjonariusze Wydziału do Walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach. „Sprawa dotyczyła nieprawidłowości przy budowie sieci wodociągowej na kilku działkach na terenie gminy. Funkcjonariusze pod nadzorem prokuratorów ustalili, że sieć została wykonana bez wymaganego w tym zakresie pozwolenia na budowę. Według śledczych inwestycja celowo została podzielona na kilka mniejszych. Dodatkowo okazało się, że po nielegalnej realizacji budowy włączono wodociąg bez przeprowadzenia odpowiednich badań sanitarno-epidemiologicznych” – powiedziała PAP Marzena Tkacz z zespołu prasowego świętokrzyskiej policji.

Śledczy ustalili, że b. burmistrz zlecił inwestycję wodociągową, chcąc uzyskać poparcie i głosy w staraniach o reelekcję w wyborach z listopada 2014 r. Pozwolenie na realizację inwestycji wydano później. „Materiał dowodowy wskakiwał jednocześnie na to, że ta inwestycja była robiona po to, by zyskać przychylność miejscowej ludności, która przełoży się na głosy w wyborach” – podkreślił prok. Prokopowicz.

Według wstępnych szacunków działanie urzędników naraziło gminę na ok. 800 tys. zł strat - to pieniądze, jakie gmina zapłaci za legalizację inwestycji.

Były burmistrz i urzędniczka usłyszeli zarzuty w czwartek. Marek K. jest podejrzany o przekroczenie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści osobistej - uzyskania poparcia w wyborach samorządowych, naruszenie przepisów prawa budowlanego i wyłudzenie poświadczenia nieprawdy. Kolejny zarzut dotyczy podżegania podległego mu pracownika do przekroczenia uprawnień - niedopełnienia obowiązków w związku z nadzorem nad tą inwestycją.

Barbara P. usłyszała zarzuty przekroczenie uprawnień oraz sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób - w związku z oddaniem odcinka nowego wodociągu bez jego wcześniejszej dezynfekcji.

Podejrzani nie przyznają się. Mężczyzna odmówił w prokuraturze składania wyjaśnień. Kobieta złożyła krótkie wyjaśnienia – jak zaznaczył Prokopowicz – sprzeczne z zebranym materiałem dowodowym.

Podejrzanym grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Marek K. szefował miejskiemu samorządowi w Bodzentynie w latach 1994-2014. W wyborach jesienią 2014 r. przegrał głosowanie w pierwszej turze - uzyskał poparcie 41,87 proc. głosujących. K. zdobył ponad tysiąc głosów mniej niż jego kontrkandydat, który zwyciężył z poparciem 58,13 proc. osób.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do kk44:
w sumie najlepiej będąc włodarzem nic nie robić dla wyborców, bo zaraz zostanie to uznane za korupcję polityczną...ludzi, w jakim kraju my żyjemy??????

mieszkaniec, 2016-08-04 19:19:43 odpowiedz

Po co ten szum. Wziął sprawy w "swoje ręce". Najważniejsze są efekty: jest wodociąg, jest woda nie tak jak w innej miejscowości gdzie dopiero interwencja premiera przyspieszyła budowę wodociągu. Poparcie w wyborach to korzyść osobista, co jeszcze "mądra władza" wymyśli.... rozwiń

kk44, 2016-03-07 12:04:50 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE