PARTNER PORTALU
  • BGK

Szczecin. Otwarto drugą w mieście jadłodzielnię

  • PAP/KDS    9 lutego 2018 - 15:06
Szczecin. Otwarto drugą w mieście jadłodzielnię
W drugiej szczecińskiej jadłodzielni pracuje blisko 25 wolontariuszy. (fot.pixabay.com)

Drugi lokal jadłodzielni otwarto w piątek (9.02) w Szczecinie. Wolontariusze szacują, że z miejsca, w którym można podzielić się żywnością, skorzysta ok. 50 osób tygodniowo.




  • Pierwsza jadłodzielnia powstała w maju 2016 r. w Warszawie. Podobne inicjatywy działają też w Toruniu, Wrocławiu czy Słupsku.
  • W nowo otwartej jadłodzielni w Szczecinie pracuje blisko 25 wolontariuszy. 
  • Szacują, że w ciągu trzech dni otwarcia punktu z darmowej żywności skorzysta ok. 50 osób.

- To ogromna radość, cieszymy niezmiernie, że możemy się dzielić, że możemy rozwijać naszą ideę foodsharingu. To jest nasz cel - szerzenie idei niemarnowania żywności" - mówiła wolontariuszka działająca w jadłodzielni, Elżbieta Abramowicz.

Pawilon przekazał nieodpłatnie prezes targowiska przy pl. Kilińskiego. Wolontariusze pokrywają koszty zużycia wody i prądu. Jak zaznaczają, wśród kupców z targowiska już znaleźli się tacy, którzy podzielili się żywnością.

Pierwszy lokal jadłodzielni w Szczecinie powstał w lutym ubiegłego roku. Punkt darmowej wymiany żywności działał przy Rynku Turzyn do listopada. W związku z likwidacją pawilonów punkt przeniósł się do udostępnionego przez miasto lokalu przy ul. Żółkiewskiego.

Czytaj więcej: Łomża. Wiceprezydent podpisał umowę o współpracy z resortem kultury

W jadłodzielni pracuje blisko 25 wolontariuszy. Szacują, że w dniach otwarcia punktu z darmowej żywności korzysta ok. 50 osób.

- To jest bardzo specyficzna praca, ale taka, która daje ogromnie dużo radości i napędza nas, dlatego że mamy do czynienia z żywą materią i widzimy od razu efekt swojej pracy, widzimy uśmiechy na twarzach ludzi - zarówno tych, którzy się dzielą, jak i tych, którzy otrzymują - powiedziała Abramowicz.

Jak zaznaczają wolontariusze, zasada, którą należy stosować przy dzieleniu się żywnością, to przynoszenie jedzenia "które sami chcielibyśmy zjeść". Muszą to być produkty zdatne do spożycia, przede wszystkim z długim terminem przydatności. Mogą to być też produkty ręcznie przygotowywane, ale wówczas należy na nich umieścić informację, kiedy zostały zrobione. Nie można przynosić do jadłodzielni surowego mięsa, produktów zawierających jaja czy alkoholu.

Z obu szczecińskich jadłodzielni będzie można korzystać we wtorki, czwartki i soboty. Aktywiści podkreślają, że chcieliby otworzyć kolejne punkty, m.in. w prawobrzeżnych dzielnicach miasta. Pojawiły się też osoby zainteresowane otwarciem lokali w Policach i Stargardzie.

Według Federacji Polskich Banków Żywności, w polskich domach rocznie marnuje się blisko 2 mln ton żywności. Najwięcej wyrzuca się pieczywa, owoców, wędlin, warzyw oraz jogurtów.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.