PARTNER PORTALU
  • BGK

Szefowa KBW Beata Tokaj: Nie można mówić, że wybory samorządowe w 2014 r. były sfałszowane

  • PAP/JS    28 listopada 2017 - 18:48
Szefowa KBW Beata Tokaj: Nie można mówić, że wybory samorządowe w 2014 r. były sfałszowane
Do Sądów Okręgowych wpłynęło wówczas z całego kraju 1472 protesty wyborcze, z których 53 zostały uwzględnione (fot.shutterstock)

Nie zgadzam się na twierdzenie, że wybory samorządowe w 2014 roku zostały sfałszowane - powiedziała szefowa KBW Beata Tokaj odpowiadając na zarzuty ze strony Ruchu Kontroli Wyborów. Dodała, że nieprawidłowości wynikały z błędów systemu informatycznego.




Sejmowa Komisja Nadzwyczajna zajmuje się we wtorek projektem ustaw z zakresu prawa wyborczego autorstwa PiS. Podczas obrad przedstawicielka Ruchu Kontroli Wyborów sugerowała, że ostatnie wybory samorządowe w 2014 roku mogły zostać sfałszowane.

"Nie zgodzę się na twierdzenie, że wybory w 2014 roku zostały sfałszowane" - oświadczyła Tokaj. Przekazała, że do Sądów Okręgowych wpłynęło wówczas z całego kraju 1472 protesty wyborcze, z których 53 zostały uwzględnione. "Przypomnę, ze było ponad 39 tys. okręgów wyborczych" - dodała.

Według Tokaj nieprawdą jest zarzut, jakoby PKW i KBW nie pozwalały mężom zaufania obserwować swoich prac podczas ostatnich wyborów samorządowych. "Chcę kategorycznie powiedzieć, że to jest kłamstwo" - oświadczyła. Dodała, że obserwatorzy byli obecni również przy wyborach w 2015 roku. Jak podała, nie zostały wówczas wniesione z ich strony żadne uwagi do protokołu.

Zaznaczyła, że jedyne zgłoszone uwagi dotyczyły "spraw organizacyjnych, a nie weryfikacji wyników głosowania". Tokaj podkreśliła, że dymisja członków PKW po wyborach samorządowych w 2014 roku była "honorowa" i wzięła się z ujawnionych błędów w systemie informatycznym.

"PKW uznała w całym swoim profesjonalizmie, nie, że źle przeprowadziła głosowanie. Tam nie zadziałał system informatyczny. Dlatego PKW podała się do dymisji, bo stwierdziła, że niewłaściwie przeprowadziła te wybory obiecując, że wyniki będą we wtorek, a były po blisko dwóch tygodniach" - tłumaczyła Tokaj.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (2)

  • Rebus, 2017-11-30 08:57:40

    Czytając te brednie dochodzę do wniosku że bezsensem jest wydawać pieniądze na organizacje wyborów bo ile razy nie wygra PiS to będą sfałszowane. Może lepiej niech Prezes swoim paluchem namaszcza i po krzyku.
  • Mąż zaufania, 2017-11-29 22:53:36

    Kpina! wreszcie trzeba zdjąć tę panią z funkcji! KBW pozostaje nadal bez jakiejkolwiek kontroli, a tam jest system informatyczny! KBW to mózg wyborów i państwo w państwie! nikt tam nigdy niczego nie skontrolował, a obiecywany system liczący nigdy nie powstał!