PARTNER PORTALU
  • BGK

Temat powiększenia Opola ma trafić do Parlamentu Europejskiego

  • PAP/MN    11 stycznia 2017 - 16:37
Temat powiększenia Opola ma trafić do Parlamentu Europejskiego
Europoseł PO, a także działacze Wolnego Sojuszu Europejskiego, uważają, że decyzja dotycząca podopolskich gmin szkodzi zamieszkujących je mniejszości niemieckiej. (fot. Marek Plura/Facebook)

• Europoseł PO Marek Plura chce zainteresować europarlament sytuacją czterech podopolskich gmin, które wbrew woli mieszkańców zostały, decyzją rządu, włączone do Opola.
• Polityk wraz z działaczami Wolnego Sojuszu Europejskiego liczy na dialog ze strony władz w Warszawie.
• Będziemy się zastanawiać, jak najlepiej możemy pomóc tym, którzy moim zdaniem zostali w Polsce pokrzywdzeni - powiedział w Brukseli Plura.




Chodzi o mieszkańców 4 gmin otaczających Opole, których niektóre sołectwa zostały przyłączone 1 stycznia do miasta. Sprawa wywołuje duże kontrowersje; na miejscu prowadzony jest strajk głodowy.

Na wniosek Plury problem ten ma być poruszony na przyszłotygodniowym posiedzeniu intergrupy ds. mniejszości narodowych w Parlamencie Europejskim. Spotkanie, które ma się odbyć w przyszły czwartek, zostało zwołane specjalnie, by omówić sytuację w Polsce. Europoseł PO, a także działacze Wolnego Sojuszu Europejskiego, który skupia w Parlamencie Europejskim ugrupowania polityczne mniejszości z różnych państw, uważają, że decyzja dotycząca podopolskich gmin szkodzi zamieszkujących je mniejszości niemieckiej.

"Ta decyzja, takie okaleczenie tych gmin powoduje, że nie będą oni mieli dostatecznych środków, żeby funkcjonować na dotychczasowym poziomie. Będą kłopoty z organizowaniem edukacji w języku niemieckim, z krzewieniem kultury. Mówiąc wprost zostało tu złamane prawo polskie i międzynarodowe, które zabrania podejmowania takich decyzji administracyjnych, które rzutują na możliwości funkcjonowania społeczności mniejszościowych" - oświadczył Plura.

Rozporządzenie o powiększeniu Opola o 12 sołectw z 4 gmin otaczających Opole podjął rząd 19 lipca 2016 roku. Największe straty poniosła gmina Dobrzeń Wielki, która po utracie terenów przemysłowych z elektrownią Opole straciła rocznie 40 mln złotych z tytułu podatków.

Czytaj też: Strajk głodowy w Dobrzeniu Wielkim. Nie pomógł nawet wojewoda

Zdaniem wójta gminy Dobrzeń Wielki, Henryka Wróbla, oznacza to konieczność radykalnego ograniczenia działalności jednostek gminy i zwolnień grupowych w podległych mu jednostkach. Nie wykluczył także konieczności likwidacji najstarszego w Polsce wiejskiego liceum, które funkcjonowało dzięki dotacjom gminy.

Plura przypomniał, że od kilkunastu dni trwa protest głodowy mieszkańców w tej sprawie, jednak nie skłonił on premier Beaty Szydło, czy ministra spraw wewnętrznych Mariusza Błaszczaka do bezpośrednich rozmów. Do kilku z protestujących wzywano pomoc medyczną. Niektórzy ze względu na stan zdrowia musieli przerwać protest. W imieniu rządu kontaktuje się z nimi wojewoda.

Europoseł nie wyklucza, że na przyszłotygodniowym posiedzeniu intergrupy ds. mniejszości narodowych zapadnie decyzja o przygotowaniu rezolucji dla Parlamentu Europejskiego w te sprawie.

Plura wraz z Wolnym Sojuszem Europejskim zaapelowali również do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, by ten skierował obywatelski projekt ustawy uznający śląską mniejszość etniczną pod głosowanie całego Sejmu.

W październiku połączone sejmowe komisje administracji i spraw wewnętrznych oraz mniejszości narodowych i etnicznych opowiedziały się za odrzuceniem propozycji.

"Uważamy, że jest to krzywdzące, że to kolejny powód do tego, by zwrócić się o dialog społeczny i przeprowadzenie trzeciego czytania w Sejmie" - podkreślił Plura.

Wolny Sojusz Europejski, do którego w Polsce należy m.in. Ruch Autonomii Śląska, złożył w środę w Stałym Przedstawicielstwie RP w Brukseli pismo w tej sprawie oraz w kwestii podopolskich miejscowości.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.