PARTNER PORTALU
  • BGK

Tomasz Siemoniak: Liczymy, że inne partie opozycyjne i KOD poprą kandydatów PO w wyborach samorządowych 2018

  • Gabriel Paździor, pt    7 marca 2017 - 12:20
Tomasz Siemoniak: Liczymy, że inne partie opozycyjne i KOD poprą kandydatów PO w wyborach samorządowych 2018
- Te wybory (samorządowe) to będzie walka o Polskę samorządową - mówił dla PortaluSamorządowego.pl Tomasz Siemoniak, koordynujący przygotowania PO do elekcji w 2018 roku. (fot.:facebook.com/TomaszSiemoniakPL)

• Platforma Obywatelska chce budować poparcie wokół kandydatów na prezydentów miast. W rozmowie z Portalsamorzadowy.pl Tomasz Siemoniak nie wykluczył jednak popierania także innych kandydatów, bezpartyjnych.

• W Warszawie wystartuje ktoś z trójki: Małgorzata Kidawa Błońska, Rafał Trzaskowski lub Andrzej Halicki.

• Za przykład tego, jak PiS chce ograniczać kompetencje samorządów, nasz rozmówca podaje projekt rządowy zmian w ustawie o Izbach Obrachunkowych.

• Tomasz Siemoniak, który reprezentuje Wałbrzych na Wiejskiej w Warszawie, zapewnił też o poparciu w wyborach dla Romana Szełemeja.




Partia wyznaczyła pana na pełnomocnika  ds. wyborów samorządowych. Jaki jest cel PO w wyborach samorządowych? Powtórzenie wyniku z 2014 będzie dużym sukcesem.

Tomasz Siemoniak, poseł Platformy Obywatelskiej, były szef Ministerstwa Obrony Narodowej (MON), pełnomocnik partii ds. wyborów samorządowych: - Chcielibyśmy kontynuować to, co rozpoczęło się jeszcze w roku 2006, to znaczy współrządzenie w 15 województwach. Myślę, że widać, jak bardzo te województwa się zmieniły. Naszym celem jest zwycięstwo, a chcemy je osiągnąć, wystawiając dobrych kandydatów w miastach.

Czy za słuszną uważa pan decyzję PO z 2014 r., by wówczas w wielu miastach nie wystawiać własnych kandydatów? Czy tym razem będzie jeden konieczny szyld PO, żeby dostać wasze poparcie?

- Przyznaję, że zdarzyło się w paru miejscach, że popieraliśmy bezpartyjnych kandydatów. Każde miasto ma też swoją specyfikę, więc jesteśmy otwarci na rozmowę.

Jest też kwestia dwukadencyjności wstecznej. Grozi nią lider PiS, to może bardzo zmienić sytuację. Żyjemy w warunkach ogromnej niepewności politycznej. Obóz rządzący nie przestrzega żadnych zasad, prawdopodobne jest, że wybory mogą być wcześniej więc trzeba być na to przygotowanym.

Mamy ofertę jednej wspólnej listy skierowaną do niezależnych samorządowców, do innych partii, do ruchów miejskich. Drugie działanie to wyłonienie w ciągu najbliższych miesięcy kandydatów na prezydentów w najważniejszych 50 polskich miastach. Chcielibyśmy pod koniec lipca taką listę zaprezentować. Chcemy, żeby to były osoby, które mieszczą się w filozofii wspólnego kandydata opozycji, by były to kandydatury przedyskutowane z różnymi środowiskami i nie zamierzamy forsować naszego partyjnego interesu. Jesteśmy otwarci na propozycje.

Grzegorz Schetyna podał trzy nazwiska jako pewne w wyścigu o Warszawę – posłowie Małgorzata Kidawa-Błońska, Rafał Trzaskowski i Andrzej Halicki – czy rozważają państwo w stolicy wariant prawyborów?

- Przewodniczący Schetyna potwierdził te nazwiska. To są bardzo mocne kandydatury. To znaczy, że cieszą się poparciem, ale jest za wcześnie na decyzje. W Platformie nie ma jeszcze takich decyzji. Podkreślam, że każda z tych osób pełni ważne funkcje, czy to w parlamencie, czy też w gabinecie cieni. Jestem pewny, że wybierzemy kandydata, który ma największe szanse.

Inni mogą zazdrościć Platformie bogactwa kandydatów. Nie znam drugiej partii, która byłaby w stanie pokazać tak mocna ławkę.

Czytaj też: Poseł Klubu Kukiz'15 nie wykluczył startu na prezydenta Warszawy







×
KOMENTARZE (3)

  • wdzivny, 2017-03-08 16:00:16

    Jeśli jeszcze w samorządach wygra jakimś cudem PiS, to mamy narodowy socjalism w Polsce, tak jak było to za Hitlera w Niemczech.
  • kic, 2017-03-08 13:43:47

    Może PO poprze tych wszystkich kandydatów, którzy są najlepsi bez względu z jakiego środowiska się wywodzą.
  • JAKiE, 2017-03-08 07:41:58

    Może wreszcie przemówi Naród Polski, głosem swoich autentycznych reprezentantów, wybranych na niezaležnych sejmikach, zamiast ZGRANYCH polit-czynowników wleczonych w teczkach po całej Polsce?! Partyjni nieudacznicy wystarczająco dužo krzywd fundują Narodowi Polskiemu, począwszy od zniszczenia cał...ej struktury naszej gospodarki, o zadłużeniu niebotycznym nie wspominając. To przecież krasnoludki nie rozsprzedawały polskich fabryki, elektrowni, ziemi rolnej, czy banków!. TO BYLI PARTYJNI JURGELTNICY, do dziś wypuszczający własny biogaz po sejmowych korytarzach. Polacy jeszcze posiadają wystarczająco duży potencjał wykształconych i odpowiedzialnych reprezentantów, bez wsparcia partyjnych nieudaczników, jak bohaterowie opisani w książce prof. Ryszarda Legutki, pt. "Zwycięstwo człowieka pospolitego". Najwyższy już czas, by niezezwalać owym "pospolitym" na niszczenie wszystkiego co jest własnością Polaków.  rozwiń