Tomasz Siemoniak ostro o procedowaniu ustaw prezydenckich i wspólnych kandydatach w wyborach samorządowych

  • Włodek Kaleta
  • 06-12-2017
  • drukuj
- Wszystko, z czym dziś mamy do czynienia w Sejmie, prowadzi do kroczącego zamachu stanu na państwo prawa i Konstytucję. To zamach PiS na niezawisłość sędziowską. Do tego robiony w fatalnym stylu - podkreślał w rozmowie z PortalSamorzadowy.pl Tomasz Siemoniak, były szef MON.
Tomasz Siemoniak ostro o procedowaniu ustaw prezydenckich i wspólnych kandydatach w wyborach samorządowych
- Pójdziemy do wyborów samorządowych ze wspólnymi kandydatami - mówi Tomasz Siemoniak (Fot. twitter.com)

• Niewątpliwie prezydent Andrzej Duda i prezes Kaczyński swoim tajnym układem biorą odpowiedzialność za to, co się dzieje obecnie na oczach Polaków - mówi Siemoniak.

• Jak twierdzi polityk PO, "na domiar złego twarzą tych wszystkich działań jest prokurator stanu wojennego, członek egzekutywy PZPR w stanie wojennym pan Piotrowicz, który zachowuje się w takim stylu, jak zachowywał się w stanie wojennym."

• Zmiana mentalności sędziów, do czego mają prowadzić reformy sądownicze PiS, to jednoznacznie komunistyczne przekonanie, że należy zmieniać poglądy ludzi tak, by móc nimi sterować. Jest to sprzeczne z zasadami demokracji, wolności poglądów i niezawisłości sędziowskiej - twierdzi Tomasz Siemoniak.

****

W środę 6 grudnia ma się odbyć II czytanie ustaw prezydenckich o SN i KRS. Tym razem PiS nawet nie próbuje udawać, że coś zależy od Sejmu.

Debata nad prezydenckimi projektami przypominała polityczną walkę bezsilnej opozycji toczoną z bezwolnymi członkami PiS, bo oni też pewnie nie znali wcześniej poprawek. Potrzebny był ten przygnębiający spektakl symulujący parlamentarną debatę?

Tomasz Siemoniak: - Opozycja nie jest bezradna, jednak większość rządząca z samej natury wyborów ma więcej głosów i może wszystkie ustawy przegłosowywać. Natomiast Polacy patrzą na debaty w sejmie, w komisjach, wartościują argumenty, które głoszą posłowie opozycji i to oni wydają świadectwo, co do przywiązania do zasad państwa prawa, zasad demokracji i parlamentaryzmu.

Dlatego tego, co robimy, nie nazwałbym bezradnością. To, że ktoś ma więcej głosów, nie usprawiedliwia miażdżenia walcem wszystkich procedur. Coraz więcej osób to widzi i uznaje, że tak być nie może. Niewątpliwie prezydent Andrzej Duda i prezes Kaczyński swoim tajnym układem biorą odpowiedzialność za to, co się dzieje obecnie na oczach Polaków.

Przy okazji padają słowa, które zdaniem wielu są smutne dla demokracji. O delegalizacji opozycji. Poseł Piotrowicz powiedział Borysowi Budce, że jego przyszłość rysuje się nieciekawie. To taka merytoryczna wpadka posłów PiS czy też zapowiedź działań przyszłości?

- To znaczy, że to wszystko, z czym już dziś mamy w Sejmie do czynienia, prowadzi nas w kroczący zamach stanu na państwo prawa i Konstytucję. Sytuację pogarsza fakt, że twarzą tego działania jest prokurator stanu wojennego, członek egzekutywy PZPR w stanie wojennym pan Piotrowicz, który zachowuje się w takim stylu, jak zachowywał się w stanie wojennym. Jest pełen arogancji, demonstracyjnej wyższości i brutalnego traktowania oponentów.

Okazuje się, iż PiS nie przejmuje się tym, że kogoś takiego ma na swoim sztandarze jako lidera zmian w prawie. Myślę, że to też jest mocnym sygnałem dla prezydenta Andrzeja Dudy, że ważnym człowiekiem na walcu zmian legislacyjnych proponowanych przez PiS jest były prokurator PRL Stanisław Piotrowicz. Nie da się ukryć tego, co się robiło w przeszłości, przekonując, że teraz działa się w poczuciu prawa i przyzwoitości.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do dziara: Co to złe? Ktos musi byc przy korycie bo inaczej inni je wezmą, chyba że na ryj założą kaganiec.

rozwaga, 2017-12-06 13:47:49 odpowiedz

Żadnego programu, tylko "ja chcę do koryta". To się nazywa bezczelność. WSTYD !!!!!

dziara, 2017-12-06 11:22:17 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE