PARTNER PORTALU
  • BGK

Ujazdowski nie chce być we Wrocławiu prezydentem kontynuacji

  • PAP/MIW    7 kwietnia 2018 - 12:02
Ujazdowski nie chce być we Wrocławiu prezydentem kontynuacji
Kazimierz M. Ujazdowski, kandydat PO na prezydenta Wrocławia (fot. twitter.com / Platforma Obywatelska)

Kazimierz M. Ujazdowski, kandydat PO na prezydenta Wrocławia zapowiedział w sobotę (7.04) podczas debaty z udziałem działaczy tej partii, że nie jest kandydatem kontynuacji. Mówił, że jeśli zostanie prezydentem, to Wrocław będzie demokratyczną republiką, a nie monarchią z pretensjami.




Ujazdowski wziął w sobotę (7.04) udział w stolicy Dolnego Śląska w debacie "Nasz Wrocław" z udziałem działaczy PO. W debacie uczestniczył także lider PO Grzegorz Schetyna.

Kandydat PO podkreślił, że zamierza zachować to, co było dobre w prezydenturze dotychczasowych włodarzy Wrocławia - Bogdana Zdrojewskiego i Rafała Dutkiewicz.

- Nie będę jednak kandydatem kontynuacji, ponieważ Wrocław potrzebuje zmiany na kilku polach - mówił. Jako jeden z tych obszarów Ujazdowski wymienił podniesienie jakości życia mieszkańców.

Ujazdowski zadeklarował, że rdzeniem jego programu będzie to, co wypracowała poprzednia kandydatka PO na fotel prezydenta Wrocławia - posłanka, prof. Alicja Chybicka.

- Powinna zostać wprowadzona stawka w budżecie miasta na walkę ze smogiem, na wymianę pieców węglowych na piece gazowe - mówił. Dodał, że temu muszą towarzyszyć wydatki na termomodernizację budynków.

Polityk podkreślił, że chce również rozwijać transport szynowy we Wrocławiu.

- Chodzi o inwestycje w nowe linie tramwajowe (…), ale jednocześnie musimy obniżyć liczbę wypadków we Wrocławiu. W Wrocławiu płaci się najwyższe OC w kraju, bo nie zrobiono wystarczająco dużo na rzecz komunikacji zbiorowej, nie zbudowano dostatecznej liczby parkingów - mówił.

Kandydat PO powiedział też, że alternatywą dla PiS powinna być "przejrzystość i demokracja".

- Musimy odstąpić od wyniosłego stylu zarządzania miastem. Jeśli zostanę prezydentem, Wrocław będzie demokratyczną republiką, a nie monarchią z pretensjami - mówił Ujazdowski.

Dodał, że Wrocław pod jego rządami będzie "najbardziej wymownym kontrapunktem dla antykultury Jarosława Kaczyńskiego".

- Nie godzę się na to, by rozrywać polską wspólnotę polityczną, by dzielić Polaków na lepszych i gorszych, by rządzić przez konflikty. Tej antykulturze przeciwstawimy Wrocław jako miasto społecznego pokoju - powiedział.

- Chciałbym, by Wrocław był szczególnym miejscem praw człowieka, praw narodu w skali europejskiej i w skali globalnej, marzy mi się by Wrocław był tym miejscem, w który najsilniej pokazuje się polską tradycję demokratyczną - mówił.

Zdeklarował przy tym, że jest otwarty na debatę ze środowiskami lewicowymi.

- Jestem gotów do rozmowy z wrocławską lewicą o redukcji krzywdy społecznej w mieście - mówił.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.