PARTNER PORTALU
  • BGK

Upolitycznienie samorządów dopiero się zaczyna. Najgorsze przed nami

  • Piotr Toborek    26 kwietnia 2016 - 18:20
Upolitycznienie samorządów dopiero się zaczyna. Najgorsze przed nami
Rada Miasta Poznania, podonie jak w Warszawie i Łodzi, podjęła uchwałę o stosowaniu się do decyzji Trybunału Konstytucyjnego (fot.poznan.pl)

Sześciu wrocławskich radnych Platformy Obywatelskiej przechodzi do Nowoczesnej, a radni rządzonych przez PO Warszawy, Łodzi i Poznania - na złość PiS - podejmują uchwały w sprawie wyroków Trybunału Konstytucyjnego. Słowem: wielka polityka zawłaszcza samorządy. – To przedbiegi, prawdziwe upartyjnienie samorządów dopiero przed nami – nie zostawiają złudzeń komentatorzy polityczni. "Czekają nas najbardziej upartyjnione wybory samorządowe z dotychczasowych".




Kilka dni temu sześciu radnych z Wrocławia przeszło z PO do Nowoczesnej. Czy wyborcy mogą czuć się oszukani?

Ryszard Kessler, specjalista od marketingu politycznego, nie jest zaskoczony, choć przyznaje, że od strony etycznej to dobrze nie wygląda.

- Bo co, wybierano ich jako radnych PO, a oni teraz w związku z tym, że Platforma dołuje, robią skok do Nowoczesnej? No, ale w polityce dzieje się tak nie pierwszy raz.

Nasz rozmówca zwraca uwagę na jeszcze jedną sprawę: - Tej szóstce radnych mogło być tym łatwiej podjąć taką decyzję, że podczas ostatnich wyborów parlamentarnych widać było, że wrocławianie wyraźnie odwrócili się do Platformy w stronę Nowoczesnej, która uzbierała w stolicy Dolnego Śląska 18 proc. głosów i zdobyła dwa sejmowe mandaty. Dla części wyborców ta zmiana nie musi być więc wielkim problemem.

Jeszcze więcej wątpliwości co do decyzji radnych z Wrocławia ma Grzegorz Makowski dyrektor programu Odpowiedzialne Państwo Fundacja im. Stefana Batorego: - Niestety, to jest pewna polityczna norma. Chciałoby się, żeby radni byli po prostu lojalni względem ich wyborców, ale taka jest polityka – podkreśla i dodaje:

- Z idealistycznego punktu widzenia partie polityczne jako swego rodzaju "liderzy", powinny działać w taki sposób, żeby tę lokalną politykę ulepszać, a nie pogarszać. W końcu niby przykład idzie z góry i to one powinny wyznaczać wyższe standardy. Niestety, w praktyce jest na odwrót.

Makowski przypomina, że w naszym ustroju zarówno radny jak i poseł ma wolny mandat. Oznacza to, że powinien się kierować dobrem wspólnoty, którą reprezentuje: poseł powinien dbać o sprawy państwa, a radny o dobro wspólnoty samorządowej, której jest reprezentantem.

- W przypadku radnych, o których mowa, można spytać jakim interesem się kierowali - czy chodziło im o dobro Wrocławia, czy też dbają tylko o interes swojej formacji parlamentarnej i biorą udział w jakiejś grze na wyższym szczeblu, która wcale nie musi być dobra dla miasta? Oni pewnie będą twierdzić, że chodzi im o dobro Wrocławia, ale jak się na to patrzy z boku, to jednak ma się inne wrażenie – mówi Grzegorz Makowski.

Jednoznacznie negatywnie postawę wrocławskich radnych ocenia Andrzej Dec od wielu lat przewodniczący Rady Miejskiej w Rzeszowie:

- Dla mnie takie sytuacje są do przyjęcia, tylko jeśli radny decyduje się na zmianę, bo jego klub podjął decyzje z którymi on się kategorycznie nie zgadza. Myślę jednak o decyzjach merytorycznych, dotyczących budżetu, inwestycji. Ale jeśli działały takie motywacje jakie podejrzewam we Wrocławiu, to tego nie akceptuję – mówi radny z Rzeszowa. - No, ale cóż, taką mamy rzeczywistość i nic nie poradzimy, tylko wyborcy mogą to zweryfikować.

A może problem leży gdzie indziej? Może jednak niepotrzebnie się oburzamy?

Zdaniem Olgierda Annusewicza ciągle, dość naiwnie, próbujemy dzielić politykę na wielką i lokalną, a to są naczynia połączone.





REKLAMA




×
  • 10.

    JUBILEUSZOWA EDYCJA 14-16 maja 2018, Katowice • Spodek i MCK • Metropolia GZM

Pobierz aplikację EEC
WIĘCEJ
KOMENTARZE (9)

  • sumator, 2016-05-10 11:07:12

    Wszystkie samorządy powinny być apolityczne. Wystarczy "polityków" w sejmie i senacie. W samorządach winien odgrywać główną rolę interes wszystkich mieszkańców a nie wybranych klanów ("partii") politycznych.
  • Wspólnotowiec, 2016-05-06 15:26:05

    Do altru: Z częścią propozycji się zgadzam: mniej radnych, likwidacja diet, ale jak ma samorządem dobrze zarządzać wójt bez wynagrodzenia? Przecież za pracę należy się wynagrodzenie. Oczekujemy w samorządach fachowców i dobrze przygotowanych rządzących, a chcemy aby pracowali za darmo....  rozwiń
  • Chełmianin N, 2016-05-05 12:48:33

    ZNIKŁA NADZIEJA! Za Gierka 49 województw i 200 tys. urzędników, dzisiaj jest 16 województw i 500 tys. biurokratów. W Komitetach PZPR- zatrudnienie było skromne, a w Urzędzie Marszałkowskim zaplecze ogromne, czyli 4 reformy Buzka z AWS-u były nierozsądne. >>&...gt;>>> Prawy i sprawiedliwy, do normalności nie powróci, gdyż nie ma woli i chęci, bo to z jego ideą się kłoci. Polityk- urzędnik ilości etatów urzędniczych broni, bo służebne zaplecze, panującego zawżdy chroni, a lud niech kumie, że tylko jedność takich usunie! Morał: znikła nadzieja na poprawienie losu biedaka i bez dużej kasy można zmienić i zadowolić rodaka!  rozwiń