PARTNER PORTALU
  • BGK

Uprzejmie informuję, że mój sąsiad

  • Agnieszka Widera    4 kwietnia 2013 - 12:00
Uprzejmie informuję, że mój sąsiad

Straż miejska to instytucja, do której najczęściej dzwoni się czy pisze ze skargą lub donosem. O ile w dużych miastach skarżący się przedstawiają, o tyle w mniejszych miejscowościach zwykle strażnikom przychodzi reagować na anonimy.




260 tysięcy - tyle interwencji w ubiegłym roku podjęła stołeczna straż miejska po zgłoszeniach mieszkańców.

- Można śmiało powiedzieć, że to połowa wszystkich naszych interwencji - mówi Monika Niżniak, rzeczniczka prasowa warszawskiej straży miejskiej. - A liczba ta z roku na rok wzrasta. Najczęściej otrzymujemy zgłoszenia na telefon alarmowy, ale mieszkańcy piszą też mejle, rzadziej tradycyjne listy. Osoby głuchonieme lub pasażerowie komunikacji publicznej mogą też wysłać nam esemesa - dodaje.

Najwięcej, bo 106 tys. warszawskich donosów w 2012 r. dotyczyło nieprawidłowego parkowania i wykroczeń w ruchu drogowym.

- Taka specyfika miasta, gdzie liczba samochodów jest bardzo duża i często ruch bywa uciążliwy - komentuje strażniczka.

Kolejna liczną grupę zgłoszeń stanowią te dotyczące bezpieczeństwa i porządku publicznego.

- To zgłoszenia dotyczące picia alkoholu w niedozwolonym miejscu czy głośno zachowujących się grup. Często chodzi o poważne sytuacje, gdzie zagrożone jest zdrowie lub nawet życie - o bójki, gdzie na gorącym uczynku udaje się nam ująć sprawcę, lub sytuacje, gdy ktoś po alkoholu siada za kierownicę - wylicza Monika Niżniak.

Jak podkreśla, osoby dzwoniące czy piszące do straży miejski ze skargą lub informacją zwykle się przedstawiają.

- Raczej zgłaszający podają swoje imię i nazwisko, ale nie nalegamy, jeśli ktoś tego nie chce zrobić. Bywają jednak sytuacje, kiedy oczekujemy wsparcia mieszkańca, na przykład gdy sprawa ma znaleźć finał w sądzie. Wiele osób, kiedy dowiaduje się, że będzie musiało być świadkiem, rezygnuje ze zgłoszenia - przyznaje.

Straż miejska w Toruniu na swojej stronie internetowej zamieściła nawet informację do kontaktujących się za pośrednictwem poczty elektronicznej, że warunkiem wszczęcia postępowania wyjaśniającego (zakończonego powiadomieniem wnoszącego sprawę o sposobie jej rozpatrzenia) w przypadku skierowania do komendy korespondencji mającej cechy skargi lub wniosku, jest spełnienie wymogów określonych w art. 63 § 2 kodeksu postępowania administracyjnego.

"Oznacza to, że treść kierowanej korespondencji powinna zawierać, co najmniej wskazanie osoby (imienia i nazwiska wnoszącego sprawę), jej adresu (kodu pocztowego, miejscowości, ulicy i numeru domu) oraz przedmiotu sprawy, której dotyczy. Korespondencja niespełniająca powyższych wymogów może być traktowana jako anonimowa opinia, która może być wykorzystana jedynie w celach służbowych i nie wymaga odpowiedzi" - czytamy.

Jak wynika ze statystyk, ponad 11,3 tys. zgłoszeń o interwencję odebrali toruńscy strażnicy od mieszkańców w ubiegłym roku, co stanowi niemal połowę z 24 tys. wszystkich interwencji podjętych przez tamtejszą straż.

- Celem komunikatu jest głównie edukacja mieszkańców, wskazanie, kiedy nie jesteśmy zobligowani do odpowiedzi - tłumaczy Jarosław Paralusz, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Toruniu.

Dodaje, że mieszkańcy nie mają problemu z podawaniem strażnikom swoich personaliów. - Zawsze podkreślamy, że informacje te są przeznaczone tylko do naszej wiadomości, co spotyka się ze zrozumieniem. Tym bardziej kiedy zgłaszający oczekują wizyty dzielnicowego czy późniejszego powiadomienia o załatwieniu sprawy - kontynuuje.







×
KOMENTARZE (1)

  • sołtys, 2013-04-05 11:06:02

    podobno Pani Daniela z Milanówka jest bardzo uczynnym sąsiadem