PARTNER PORTALU
  • BGK

W Gdańsku odbył się marsz KOD pod hasłem "Dość dyktatury!"

  • PAP/MN    4 września 2016 - 20:28
W Gdańsku odbył się marsz KOD pod hasłem "Dość dyktatury!"
Trasa marszu wiodła spod Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego na Plac Solidarności (fot. KOD, Twitter)

• Pod hasłem "Dość dyktatury!" odbył się w niedzielę (4 września) w Gdańsku marsz zorganizowany przez KOD.
• Był on reakcją na incydent, do którego doszło przed tygodniem w czasie pogrzebu „Inki” i „Zagończyka”.
• Według policji w marszu uczestniczyło około dwóch tysięcy osób.




Wśród uczestników marszu i kończącej go manifestacji, która miała miejsce na Placu Solidarności, byli m.in. wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz, b. wicemarszałek tej izby - Olga Krzyżanowska, profesor Jan Hartman oraz lider KOD Mateusz Kijowski i przewodniczący regionu pomorskiego KOD Radomir Szumełda.

"Po tych wydarzeniach [incydencie w czasie pogrzebu działaczy AK] spodziewaliśmy się właściwej reakcji przedstawicieli państwa polskiego, tymczasem dowiedzieliśmy się od pani premier Szydło i od ministra Błaszczaka, że to my byliśmy winni, ponieważ mieliśmy czelność przyjść na uroczystości państwowe" - mówił Szumełda.

Dodał, że incydentowi, do którego doszło są winne osoby, które były przed Bazyliką, "ale tak naprawdę odpowiedzialność za wszystko, co dzisiaj się w Polsce, za łamanie prawa, za demontaż demokratycznych instytucji, za łamanie konstytucji i za tą agresję, odpowiada jeden człowiek, (…) - Jarosław Kaczyński". "I z tej odpowiedzialności jego rozliczymy" - powiedział też Szumełda dodając, że w kryminologii istnieje pojęcie "sprawstwa kierowniczego".

"Władza, która napuszcza jednych na drugich, to władza prymitywna (…) to władza, która pcha nas w stronę państwa totalnego" - zaznaczył Szumełda pytając retorycznie o to, dlaczego po niedzielnym incydencie głosu nie zabrali przedstawiciele Kościoła, choć do zdarzenia doszło pod drzwiami świątyni podczas nabożeństwa.

"Jestem z wami, aby zamanifestować przeciwko użyciu siły" - powiedział z kolei Borusewicz zaznaczając, że rzeczą niedopuszczalną jest, by władza państwowa przyglądała się biernie fizycznej agresji. Dodał, że władza państwowa ma obowiązek chronienia nie tylko "swoich zwolenników i klakierów", ale też tych, "którzy w decyzjach tej władzy widzą niebezpieczeństwo dla Polski, polskiej praworządności i demokracji".

Prof. Hartman zaznaczył, że nie sądził, iż po 1989 roku konieczne będą manifestacje na placu Solidarności pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców w obronie wolności. "Skoro jednak tak się stało, jest to widomy dowód na to, że zrobiliśmy historyczną pętlę, że zrobiliśmy wielki krok wstecz" - mówił Hartman dodając, że "wszyscy jesteśmy współwinni temu" i zwracając się z apelem o działanie, o "nie stanie z założonymi rękami". "Bądźcie mądrzy aktywnością" - mówił filozof apelując do polskiej elity, by zapisywała się do KOD-u i tworzyła jego komórki w każdym "mieście, miasteczku, powiecie". "Niech duch solidarności powróci" - zakończył swoje wystąpienie Hartman.

Z kolei Olga Krzyżanowska zaznaczyła, że "konieczne jest rozmawianie z ludźmi, którzy myślą inaczej, którzy nam się nie podobają". "Podzielić Polskę jest łatwo. Zbudować Polskę, przyzwoitą, mądrą jest naprawdę trudno" - mówiła.







×
KOMENTARZE (3)

  • chdikk, 2016-09-05 10:52:16

    Osiem lat budowano Polskę teoretyczną - a teraz trzeba się skupić nad tym aby było tak jak przedtem...
  • glaertes1, 2016-09-05 09:27:58

    Hehehehe! Ale dyktatura? Chyba z dykty! Wam się roz-KOD-owane głupki w głowach poprzewracało! Dobrobyty Wam uderzyło w dyńkę! Mylę, że już niedługo nadejdzie czas trzeźwienia!
  • jancz, 2016-09-05 09:11:14

    No właśnie: "konieczne jest rozmawianie z ludźmi, którzy myślą inaczej, którzy nam się nie podobają". "Podzielić Polskę jest łatwo. Zbudować Polskę, przyzwoitą, mądrą jest naprawdę trudno" . I kto to mówi? Jedna z tych, co przez lata gardzili innymi, "mniej fajnymi" Pol...akami, "bydłem" wg słów ich autorytetu, "watahą" - według podobno wybitnego innego Polaka. Kto podzielił Polskę? Czyżby tylko PiS? Warto by było, Babciu, odświeżyć pamięć - wiem to trudno przychodzi w pewnym wieku; sam, jako też już posiwiały dziadek, mam z tym problem. No tak, "ma być jak było!". Hasło: "By żyło się lepiej" miało obowiązywać tylko dla tych "fajnych Polaków". A reszta? Nooo, "trzeba było wygrać wybory"- padało jeszcze nie tak dawno ze strony dzisiejszej opozycji.  rozwiń