PARTNER PORTALU
  • BGK

W Gdańsku stworzyli oazę dla motyli. Cel nie taki oczywisty

  • JS    8 września 2017 - 20:26
W Gdańsku stworzyli oazę dla motyli. Cel nie taki oczywisty
Otwarcie Motylowego Ogrodu w Gdańsku. Piotr Kowalczuk, wiceprezydent Gdańska (od lewej) (Fot. Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl)

"Motylówka" to strefa dla motyli w mieście czyli krzewy i kwiaty, które wabią te owady, są dla nich naturalną stołówką, schronieniem, oazą w mieście. W Gdańsku od czerwca 2017 roku powstało w różnych lokalizacjach 21 "motylówek". Łącznie posadzono na nich 350 sztuk krzewów z gatunku Budleja Dawida, zwanego potocznie motylim krzewem.




- Ale projekt „motylówki” ma jeszcze inny, szerszy wymiar - tłumaczy Ewelina Latoszewska, pomysłodawczyni projektu, kierownik Działu Utrzymania Zieleni w Gdańskim Zarządzie Dróg i Zieleni. - To konkretne miejsca w mieście, które dadzą schronienie motylom, ale dzięki którym możemy też zwrócić uwagę na problem mukowiscydozy.

8 września przypada Światowy Dzień Mukowiscydozy, nieuleczalnej choroby genetycznej, jednej z najczęściej występujących chorób genetycznych. Pod opieką gdańskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Walki z Mukowiscydozą jest 170 osób. Jak mówi Aneta Puszko z gdańskiego PTWM oddech, nad którym osoba zdrowa w ogóle się nie zastanawia, dla chorego na mukowiscydozę jest jak wciąganie powietrza przez słomkę.  

- O mukowiscydozie usłyszałem po raz pierwszy 19 lat temu, kiedy zdiagnozowano tę chorobę u mojego syna - mówi Tomasz Tobis z gdańskiego oddziału PTWM. - Wtedy w tym gronie były same dzieci i młodzież, tak krótka była przeżywalność z tą chorobą. Dziś jedna trzecia chorych to osoby dorosłe, możliwości medycyny pozwalają wydłużyć życie chorym. Chcielibyśmy, aby na Pomorzu powstał ośrodek kompleksowej opieki dla dzieci i dorosłych, dzięki szpitalowi na Polankach, który leczy od lat chorych z mukowiscydozą, jest tu duży potencjał.

Na 20 gdańskich "motylówkach" rosną na razie krzewy z gatunku Budleja Dawida, ale motyle lubią też inne byliny. Jeżówka purpurowa, rudbekia szorstkowłosa, lawenda i rozchodnik okazały to rośliny także wabiące kolorowe motyle. Takie właśnie dosadzono dziś po raz pierwszy na Zieleńcu przy ulicy Za Murami w Gdańsku. Oprócz roślin znajduje się na nim tablica z informacjami na temat mukowisydozy.

- Zapewniliśmy w Gdańsku schronienie pszczołom, jeżom, karmimy kaczki - mówi Piotr Kowalczuk, wiceprezydent Gdańska. - Motyle to kolejni mieszkańcy, których zachęcamy do zadomowienia się w Gdańsku. To doskonała okazja, by połączyć przyjemne z pożytecznym i posadzić więcej roślin wabiących motyle a jednocześnie poszerzyć swoją wiedzę na temat mukowiscydozy i możliwości wsparcia osób zmagających się na co dzień z tą ciężką chorobą.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.