W Krakowie protest mieszkańców przeciw likwidacji miejsc parkingowych

Ponad 100 osób protestowało przeciwko likwidacji miejsc parkingowych w Krakowie. Ich zdaniem uderzy to w mieszkańców, którzy nie będą mieli gdzie zostawić swoich samochodów oraz w handel.
W Krakowie protest mieszkańców przeciw  likwidacji miejsc parkingowych
W nocy z poniedziałku na wtorek drogowcy zaczęli wyznaczać nowe miejsca parkingowe wzdłuż Alei Trzech Wieszczów oraz na ulicach w Krowodrzy (fot. pixabay.com)

 

•  W związku z tym, że stojące na chodnikach samochody stanowią problem dla pieszych, Kraków zdecydował o likwidacji 3 tys. miejsc parkingowych.

•  Według krakowian to bardzo dużo.

Uczestnicy protestu skandując "Ratujmy Kraków" i "Urzędnicy do piwnicy" przez godzinę chodzili przez przejście dla pieszych przy ulicy Krakowskiej nieopodal placu Wolnica. Co kilka minut przepuszczali samochody i tramwaje. Na tabliczkach wypisali hasła: "Turyści na was nie głosują", "ZIKiT katem przedsiębiorców", "Nic o nas bez nas".

W zeszłym roku wojewoda małopolski zwrócił uwagę na problem, że parkujące samochody zastawiają chodniki tak, że piesi nie mają nawet wymaganych przepisami 2 metrów dla siebie (1,5 metra w wyjątkowych sytuacjach).

Po analizie przeprowadzonej przez Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu okazało się, że w Krakowie trzeba byłoby zlikwidować prawie 6 tys. miejsc parkingowych. Po weryfikacji i uwzględnieniu postulatów mieszkańców i rad dzielnic stanęło na 3 tys. miejsc. Według krakowian to i tak bardzo dużo.

"Jesteśmy przeciwni wyrzucaniu mieszkańców z centrum, a do tego prowadzą te zmiany" - mówili uczestnicy pikiety. "Mieszkam tu 30 lat. Kupiłem sobie samochód, dlaczego nie mogę go zaparkować na ul. Krakowskiej? Jestem inwalidą. Gdzie mam to auto zostawić?" - pytał jeden z mężczyzn.

"Chcemy, żeby prawo było przestrzegane. Zarówno w strefie płatnego parkowania, jak i poza nią minimum dla pieszych to 1,5 metra. Zależy nam, żeby te miejsca, gdzie na chodniku jest pomiędzy 1,5 a 2 metry nie zostały zlikwidowane" - mówiła Agnieszka Gilarska ze Stowarzyszenia Stare Podgórze. "Nigdzie w prawie nie jest określone, co ma stanowić wyjątek. Rolą prezydenta miasta poprzez ZIKiT jest decydowanie, czy ulica jest mało uczęszczana, czy jest w ścisłej zabudowie, bo ulic w Starym Mieście nie rozciągniemy" - dodała.

Jej zdaniem podejmowane przez miasto działania mają na celu wyrugowanie mieszkańców z centrum. "Obudzimy się w mieście, gdzie będą wyłącznie turyści, a wpływy do budżetu to przecież także wpływy z podatków PIT i CIT" - powiedziała Gilarska.

Dyrektor ZIKiT Andrzej Mikołajewski zapowiedział w poniedziałek (11 września), że być może w najbardziej newralgicznych rejonach Krakowa miejsca parkingowe uda się ocalić - tam, gdzie możliwe jest pozostawienie dla pieszych mniej niż 2 m, ale więcej niż 1,5 m. Analizowana ma być także możliwość wprowadzania ruchu jednokierunkowego na niektórych ulicach w centrum. "Być może w ten sposób uda się zmniejszyć liczbę likwidowanych miejsc parkingowych o około 1 tys." - mówił  rzecznik ZIKiT Michał Pyclik.

W nocy z poniedziałku na wtorek drogowcy zaczęli wyznaczać nowe miejsca parkingowe wzdłuż Alei Trzech Wieszczów oraz na ulicach w Krowodrzy. Zmiany potrwają do końca października i mają kosztować ok. 6 mln zł. Najpoważniejszy problem służby drogowe będą miały z właściwym oznakowaniem miejsc parkingowych w ścisłym centrum miasta, bo wojewódzki konserwator zabytków nie zgodził się na wymalowanie tam białych linii i kopert.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Tak trzymać Kraków! W tym roku 3000 miejsc, a potem stopniowo o np 3% miejsc do parkowania mniej co rok! Dlaczego miasto ma przez budowę i utrzymanie parkingów subsydiować prywatny transport samochodowy?

mhz, 2017-09-16 22:48:53 odpowiedz

Polski cham dorwał się do samochodu! Świadczy też o tym "czyszczenie szrotów przez depozytariuszy programu"500+"! Czemu w Danii, Szwecji można jeździć rowerem i to całymi rodzinami a w tym bantustanie Nie! Komuna wpuściła chama do miast i teraz Oni dyktują warunki! Rozumiem inwalidów,... ludzi chorych, rodziny wielodzietne -dla nich zrobić wyjątek, a resztę tzw. pseudo mieszczan "wyrzucić" poza centrum! Krakus Od 25 lat jeżdżę rowerem i moja rodzina też i dzieci! Jakoś nam to nie zaszkodziło! rozwiń

Prof. Glass, 2017-09-13 10:31:53 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE