PARTNER PORTALU
  • BGK

Warszawa, Miasto Jest Nasze: dymisje wiceprezydentów to sukces ruchów miejskich

  • PAP/MN    8 września 2016 - 18:02
Warszawa, Miasto Jest Nasze: dymisje wiceprezydentów to sukces ruchów miejskich

Stowarzyszenie przekonuje, że Gronkiewicz-Waltz bezpośrednio nadzorowała pracę Biura Gospodarowania Nieruchomościami gdy doszło do najbardziej bulwersujących zwrotów mienia (fot. pixabay)

• Dymisje Jarosława Jóźwiaka i Jacka Wojciechowicza, to sukces ruchów miejskich i lokatorskich - uważa stowarzyszenie Miasto Jest Nasze.
• Zdaniem aktywistów stowarzyszenia, Hanna Gronkiewicz-Waltz straciła mandat do rządzenia Warszawą i powinny odbyć się przedterminowe wybory.
• Działacze stowarzyszenia ocenili w oświadczeniu, że dymisja wiceprezydentów jest jednak ruchem spóźnionym o cztery miesiące.




Gronkiewicz-Waltz w czwartek po posiedzeniu zarządu PO, poświęconym sytuacji w Warszawie, poinformowała, że do dymisji podał się wiceprezydent Jóźwiak, który w stołecznym ratuszu odpowiadał za sprawy reprywatyzacji. Ogłosiła, że jej nowym zastępcą został Witold Pahl.

Prezydent Warszawy poinformowała też, że odwołała - "za słaby" wynik - odpowiedzialnego dotychczas za inwestycje wiceprezydenta Wojciechowicza; jego kompetencje zostaną przekazane wiceprezydentowi Michałowi Olszewskiemu.

Działacze stowarzyszenia Miasto Jest Nasze ocenili w oświadczeniu, że dymisja wiceprezydentów jest jednak ruchem spóźniony o cztery miesiące. "To właśnie przynajmniej od tego czasu pani prezydent miała pełnię wiedzy na temat bezmiaru patologii panującej w Biurze Gospodarowania Nieruchomościami. Biurze, które zarządzało miliardami złotych publicznego majątku i decydowało o losie dziesiątek tysięcy ludzi" - napisali przedstawiciele stowarzyszenia.

"W Warszawie wygnano z domów nawet 40 tysięcy osób za sprawą urzędników, nad którymi prezydent miasta - jak twierdzi - nie miała żadnej kontroli. To kryzys humanitarny w centrum stolicy europejskiego kraju i wielkie oskarżenie wobec całej klasy politycznej, która miała udział w rządach Warszawą i Polską" - stwierdziło MJN.

Stowarzyszenie przekonuje, że Gronkiewicz-Waltz bezpośrednio nadzorowała pracę Biura Gospodarowania Nieruchomościami w latach 2011-2014, gdy, jak napisali aktywiści, doszło do najbardziej bulwersujących zwrotów mienia w Warszawie.

Czytaj też: Gronkiewicz-Waltz odwołała wiceprezydentów. Sama też rezygnuje

"Uważamy, że prezydent miasta straciła mandat do rządzenia Warszawą. Powinny odbyć się przyspieszone wybory. Następny prezydent powinien wyjaśnić aferę reprywatyzacyjną, doprowadzić do powstania komisji śledczej i naprawić krzywdę, którą urzędnicy Hanny Gronkiewicz-Waltz wyrządzili tysiącom warszawiaków. Stolica zasługuje na prawdę o reprywatyzacji, a wyrzuceni z domów na sprawiedliwość. Czas odzyskać Warszawę dla mieszkańców" - oświadczyło MJN.

Pod koniec sierpnia w "Gazecie Wyborczej" ukazał się artykuł nt. okoliczności reprywatyzacji działki obok Pałacu Kultury i Nauki, pod dawnym adresem Chmielna 70. Miasto zwróciło ją w 2012 r. w prywatne ręce - osób, które nabyły roszczenia od spadkobierców - mimo że wcześniej b. współwłaścicielowi nieruchomości, obywatelowi Danii, przyznano za nią odszkodowanie na podstawie umowy międzynarodowej

Hanna Gronkiewicz-Waltz zwolniła dyscyplinarnie dyrektora Biura Gospodarki Nieruchomościami Marcina Bajkę, zapowiedziała audyt procesu reprywatyzacji, a na specjalnym posiedzeniu Rady Warszawy w ubiegły czwartek zapewniała, że chce wyjaśnić kwestie reprywatyzacji do końca.

Sprawą reprywatyzacji nieruchomości warszawskich zajmują się obecnie trzy zespoły prokuratorskie: w prokuraturze regionalnej we Wrocławiu, Warszawie oraz Prokuraturze Krajowej

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (1)

  • przykro mi, 2016-09-09 10:13:58

    Przykro to przyznać, że Gross miał rację iz Polacy to naród szmalcowników i to przede dzisiejsze wszystkim elity.