Warszawa nie otrzyma 200 mln zł dotacji?

• Nie podjęliśmy ostatecznej decyzji ws. przekazania z Funduszu Reprywatyzacji dotacji dla Warszawy na 2016 r. - przyznał wiceszef MSP Mikołaj Wild.
• Chodzi o dotację do 200 mln zł na wypłatę odszkodowań związanych ze skutkami tzw. dekretu Bieruta.
• Wiceprezydent stolicy sprzeciwił się też stwierdzeniu, że Warszawa jest "beneficjentem dekretu Bieruta"; mówił, że miasto jest "bardziej ofiarą" tego dekretu.
Warszawa nie otrzyma 200 mln zł dotacji?
Chodzi o dotację do 200 mln zł na wypłatę odszkodowań związanych ze skutkami tzw. dekretu Bieruta

Na środowym (30 marca) posiedzeniu sejmowej komisji ds. energii i skarbu państwa posłowie zapoznali się ze stanowiskiem Ministerstwa Skarbu Państwa nt. przekazania z Funduszu Reprywatyzacji dotacji dla Warszawy na wypłatę odszkodowań wynikających z tzw. dekretu Bieruta.

Poseł PO Marcin Kierwiński powiedział, że znowelizowana w 2013 r. przez Sejm ustawa o komercjalizacji i prywatyzacji zakładała, że przez trzy kolejne lata Warszawa wspierana będzie z Funduszu Reprywatyzacyjnego kwotą do 200 mln zł rocznie na wypłatę odszkodowań za nieruchomości przejęte tzw. dekretem Bieruta. Takie wsparcie zostało udzielone stolicy w 2014 i 2015 r. MSP nie podjęło jeszcze ostatecznej decyzji ws. przekazania środków na 2016 r., pierwszy wniosek miasta w tej sprawie nie został pozytywnie rozpatrzony.

Wiceszef MSP Mikołaj Wild podkreślił, że nowelizacja ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji nie rozwiązuje żadnego z problemów reprywatyzacyjnych, jedynym jej skutkiem było stworzenie dla ministra skarbu państwa możliwości, a nie zobowiązania, zastrzyku finansowego dla Warszawy w wysokości do 200 mln zł.

Czytaj też: Jakie stanowisko rządu ws. in-house? Nie wszyscy będą zadowoleni

Wild ocenił, że stolica jest "głównym beneficjentem" dekretu Bieruta, ponieważ gospodaruje nieruchomościami przejętymi na mocy tego aktu.

"Jednocześnie to Skarb Państwa, czyli wszyscy mieszkańcy RP, ponosi główne ciężary związane z reprywatyzacją w Warszawie. W latach 2014 i 2015 na zaspokojenie roszczeń związanych z gruntami warszawskimi przewidziano 90 proc. wypłat z Funduszu Reprywatyzacji. Wypłacono łącznie 793 mln zł, z czego w formie dotacji prezydent (Warszawy) otrzymał 370 mln zł, a niemal drugie tyle - 344 mln zł - Skarb Państwa, płacąc odszkodowania spadkobiercom dawnych właścicieli. Na zaspokojenie roszczeń dotyczących nieruchomości poza Warszawą wydano jedynie (...) 79 mln zł (...)" - powiedział Wild.

Jak przekonywał, MSP dostało pismo podpisane przez prezydent stolicy, pozbawione "jakiegokolwiek uzasadnienia", którego treść sprowadzała się do prośby o podpisanie umowy o dotację celową na 2016 r. Wild ocenił, że nie było to "wystarczająco poważne podejście", które pozwoliłoby zrozumieć, w czym "sytuacja Warszawy jest tak dramatyczna", że uzasadnia uruchomienie dotacji.

Resort dostał następnie kolejne pismo od ratusza, lepiej umotywowane, podpisane przez wiceprezydenta stolicy Jarosława Jóźwiaka - przyznał wiceszef MSP.

"Również nie odwołuje się ono do szczególnej sytuacji Warszawy, tylko tak naprawdę do pewnych wydatkowanych kwot, tego, że kwoty zostały zabezpieczone w budżecie. I tutaj nie podjęliśmy jeszcze ostatecznej decyzji w tym zakresie (...) ponieważ wciąż mamy wątpliwości (...); chociażby to, że Warszawa jest najbogatszym i najszybciej rozwijającym się chyba miastem w Polsce. Na dzień dzisiejszy, nie uprzedzając decyzji ministra, która ostatecznie zostanie podjęta, nie ukrywam, że mam duże problemy z dostrzeżeniem przyczyn, które uzasadniałyby szczególne wsparcie dla m.st. Warszawy" - powiedział Wild.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Biedna ta Warszawa. Złodziejska i bezprawna ustawa oddała im na dziesiątki lat nieruchomości w stolicy a oni muszą teraz za to płacić. Toż to skandal.

JanBezZiemi, 2016-03-31 09:52:21 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE