PARTNER PORTALU
  • BGK

Warszawa. Paweł Rabiej akcentuje, że nie ustąpi z walki o ratusz stolicy

  • GP    18 października 2017 - 11:15
Warszawa. Paweł Rabiej akcentuje, że nie ustąpi z walki o ratusz stolicy
Paweł Rabiej na jesiennym spotkaniu z działaczami warszawskiej Nowoczesnej. (fot.:twitter.com/PawelRabiej/media)

W Warszawie PO ma sprawdzić, który z polityków opozycji ma większe szanse wygrać prezydenturę miasta. Paweł Rabiej sugeruje PO, by zrezygnowała z kandydatów i poparła wspólnego polityka opozycji.




• W ocenie Pawła Rabieja, PO spaliła się jako partia i jej kandydaci nie mają szans walczyć o Warszawę z racji obciążenia, jakim jest afera reprywatyzacyjna.

• Innymi politykami, którzy mogą powalczyć w Warszawie za rok mają być: poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz, Rafał Trzaskowski czy prawicowy polityk Patryk Jaki.

Strona opozycyjna zapowiada ostrą walkę o głosy w stolicy w wyborach samorządowych w 2018 roku. Stanowisko w tej sprawie zajął Paweł Rabiej (Nowoczesna). Działacz opozycji jest kandydatem na prezydenta stolicy z ramienia formacji Ryszarda Petru. Ma za sobą oficjalne stanowisko partii.

W październiku pojawiły się spekulacje medialne, że na tym stanowisku może go jeszcze zastąpić inna polityk formacji - poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz. Taki scenariusz zbudowały lokalne media, powołujące się na źródła w Platformie Obywatelskiej.

Władze PO mają w listopadzie zlecić badanie, który z polityków w  stolicy ma szansę zastąpić Hannę Gronkiewicz-Waltz. Typuje się opozycyjnych kandydatów: Rafała Trzaskowskiego (PO), Borysa Budkę (PO) i wspomnianą Kamilę Gasiuk-Pihowicz (Nowoczesna). Poseł Gasiuk-Pihowicz miała zyskać na popularności ostro akcentowaną niezgodą na politykę PiS wobec sądów w krajowej polityce.

- Przyznam, że nie rozumiem - mówił lekko zdziwiony Rabiej w RMF FM w środę (18 października). - Jestem kandydatem wskazanym przez struktury i tu nic się nie zmieniło.

Warszawa już nie dla PO

Większe zainteresowanie polityka budzi sytuacja w PO i nazwiska padające w spekulacjach medialnych z tej strony sceny opozycyjnej. Rabiej jest przekonany, że skandal reprywatyzacyjny w Warszawie nadszarpnął pozycję Platformy w tym mieście na tyle, że nikt pod szyldem formacji Grzegorza Schetyny nie wygra w 2018 roku zaufania Warszawiaków.

- Można komplikować sprawę, ale w wyborach samorządowych w Warszawie potrzebny jest wspólny kandydat opozycji - dodawał jeszcze Rabiej w ogólnopolskiej stacji radiowej. I choć, jak ocenił, "nasze serce jest otwarte na rozmowy z PO", to tylko kandydat z ramienia Nowoczesnej może powstrzymać PiS przed rządami w stolicy.

Nawet Rafał Trzaskowski, który znajduje się wśród typowanych na prezydenta Warszawy z PO, nie ma dość siły przebicia dla polityka Nowoczesnej, by zmazać grzech reprywatyzacji.

Czytaj też: Rafał Trzaskowski jest zdeterminowany by walczyć o Warszawę

Patryk Jaki

Na osobę walczącą o nominację PiS w stolicy typowany jest Patryk Jaki (Solidarna Polska). Wiceminister sprawiedliwości, który ostro zaangażował się w walkę z reprywatyzacją, sam jednak nie zadeklarował się nigdy, czy zależy mu na starcie. PiS także nie wskazało jeszcze kandydata. Formacja rządząca zwleka.

Czytaj też: "Namawialiśmy Hannę Gronkiewicz-Waltz by broniła swojego stanowiska"

Patryk Jaki wydaje się uciekać od tematu swojego ewentualnego startu i skupia się na pracy komisji ds. zbadania nieruchomościowych decyzji w Warszawie. Ostatnio wyliczył, ile może kosztować jego reprywatyzacyjny projekt, który pokazał w połowie października.

- Znajdą się pieniądze na ustawę reprywatyzacyjną mojego autorstwa - stwierdził wiceminister w czwartek (12 października). Patryk Jaki ocenia, że reprywatyzacja będzie kosztować od 15 do 20 miliardów złotych.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.