PARTNER PORTALU
  • BGK

Warszawa. Powstaje darmowa jadłodzielnia

  • PAP/JL    9 maja 2016 - 08:27
Warszawa. Powstaje darmowa jadłodzielnia

W warszawskiej jadłodzielni za darmo będzie można poczęstować się żywnością. Fot. Pixabay.com

W Warszawie powstaje miejsce, gdzie za darmo będzie można poczęstować się żywnością, a także podzielić tym, co nam zbywa.




Jadłodzielnia zorganizowana przez Foodsharing Warszawa to punkt, w którym każdy będzie się mógł podzielić jedzeniem, bo np. wyjeżdża i nie zdąży już zjeść tego, co ma, albo kupił czegoś za dużo, albo produkt mu nie smakuje. Wszystko to może zostawić w jadłodzielni zlokalizowanej na Wydziale Psychologii przy ul. Stawki w Warszawie.

Jadłodzielnia – jak wyjaśnia Agnieszka Bielska, jedna z organizatorek jadłodzielni – to używana lodówka i szafka kuchenna, którą otrzymali za darmo organizatorzy akcji. Od 9 maja będzie można ją zapełniać, a potem – częstować się tym, co w niej jest.

Agnieszka Bielska wyjaśniła, że idea foodsharingu pochodzi z Niemiec i doskonale się tam sprawdza.

– Chodzi o to, by ludziom, u których jedzenie się marnuje, dać możliwość podzielenia się nim; by osoby, które w danym momencie nie mają dostępu do jedzenia, mogli z tego skorzystać – mówi Agnieszka Bielska.

Do jadłodzielni można przynosić jedzenie, które ma dobry termin przydatności do spożycia lub trochę po minimalnej dacie przydatności; może to być żywność własnego wyrobu, ale pod warunkiem, że nie zawiera surowego mięsa czy jaj – ze względów bezpieczeństwa.

Jedzenie powinno być odpowiednio opisane i zabezpieczone, dlatego każdy, kto po nie sięgnie nie powinien mieć powodów do obaw przed np. zatruciem. Jednak w jadłodzielni będzie informacja, że korzysta się z niej na własne życzenie. Każdy punkt – bo Foodsharing Warszawa planuje otworzyć jeszcze kilka takich miejsc w stolicy – będzie miał opiekuna. On sprawdzi, co kilka dni, w jakim stanie jest lodówka i zawarta w niej żywność. Będzie też dbał o czystość w jadłodzielni.

Agnieszka Bielska wyjaśnia, że pierwsza jadłodzielnia powstaje na uniwersytecie, bo studenci są grupą szczególnie narażoną na niedożywienie, często brakuje im pieniędzy i oszczędzają na jedzeniu.

– Chcemy, by korzystali z jadłodzielni i nie wstydzili się tego – mówi Agnieszka Bielska. Oczywiste, że lepiej podzielić się jedzeniem niż je zmarnować.

Według Federacji Polskich Banków Żywności, w polskich domach rocznie marnuje się blisko 2 mln ton żywności. Najwięcej wyrzuca się pieczywa, owoców, wędlin, warzyw oraz jogurtów.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.