PARTNER PORTALU
  • BGK

Warszawa żąda pieniędzy od Rosjan za użytkowanie budynku bez umowy

  • PAP/AT    11 kwietnia 2016 - 17:54
Warszawa żąda pieniędzy od Rosjan za użytkowanie budynku bez umowy
Sprawa własności i opłat za placówki dyplomatyczne od długiego czasu jest kwestą sporną pomiędzy Polską a Rosją (Warszawa, fot.wikipedia.org/Lukas Varhol)

• Prezydent Warszawy żąda od Federacji Rosyjskiej niemal 9 mln zł.
• Chodzi o bezumowne korzystanie w latach 2009-2015 z budynku użytkowanego przez ambasadę Rosji przy ul. Bobrowieckiej 2b.
• Sąd Okręgowy w Warszawie odroczył proces bezterminowo.




Przyczyną odroczenia była konieczność rozstrzygnięcia przez sąd sposobu doręczenia pozwu wraz z załącznikami stronie rosyjskiej. Wcześniej ambasada odesłała materiały sprawy polskiemu MSZ.

Przed tym warszawskim sądem toczyły się lub toczą inne procesy w sprawie dwóch innych budynków użytkowanych przez Rosjan - przy ul. Kieleckiej 45 i Sobieskiego 100 - poinformowała Sylwia Hajnrych, rzeczniczka Prokuratorii Generalnej (która przed sądami reprezentuje prezydenta m.st. Warszawy w tych sprawach).

Federacja Rosyjska użytkuje w Polsce kilkanaście nieruchomości, m.in. w Warszawie. Część obiektów ma uregulowany stan prawny - są albo własnością Federacji Rosyjskiej, albo Rosja korzysta z nich na podstawie ważnych umów. Część nieruchomości strona rosyjska użytkuje bez ważnych - zdaniem polskiej strony - umów. Za nieruchomości te od jakiegoś czasu magistraty w Warszawie (a także w Gdańsku) naliczają opłaty i wzywają stronę rosyjską do ich uregulowania. Wobec braku odzewu, występują na drogę sądową.

Jak powiedziała Hajnrych, już zakończył się prawomocnie proces o wydanie przez Rosję stronie polskiej nieruchomości przy ul. Kieleckiej. Wyrok zapadł zaocznie, wobec nieobecności strony pozwanej. Mając prawomocny wyrok, można przystąpić do jego egzekucji.

Według Hajnrych, w przypadku budynku przy ul. Bobrowieckiej pozew opiewa na 8,9 mln zł (kwota jest wynikiem szacunkowego operatu dokonanego przez Skarb Państwa). Odpis pozwu wraz z załącznikami doręczono wcześniej ambasadorowi Rosji, ale ten odesłał dokumenty do polskiego MSZ. Wobec tego nie ma stanowiska procesowego strony pozwanej w sprawie. W SO trwa też oddzielny proces o wydanie budynku przy Bobrowieckiej Polsce przez stronę rosyjską.

Ponadto toczą się także dwa procesy ws. budynku przy Sobieskiego 100 - o wydanie tej nieruchomości stronie polskiej oraz o zasądzenie kolejnych kilku mln zł za bezumowne użytkowanie jej przez Rosjan.

We wszystkich procesach występuje ten sam problem, związany z doręczaniem pozwów stronie pozwanej, czyli Federacji Rosyjskiej. Z dwustronnej umowy polsko-rosyjskiej o pomocy prawnej z lat 90. - którą stosuje SO - wynika, że tryb doręczenia polega na tym, iż sąd kieruje pozew do tłumacza przysięgłego, potem przesyła do rosyjskiego Ministerstwa Sprawiedliwości, które przekazuje go rosyjskiemu organowi właściwemu ds. nieruchomości zagranicznych FR. "To dłuższa procedura" - przyznała Hajnrych.

Sprawa własności i opłat za placówki dyplomatyczne od długiego czasu jest kwestą sporną pomiędzy Polską a Rosją.

W 2015 r. Sąd Arbitrażowy Petersburga i Obwodu Leningradzkiego nakazał Konsulatowi Generalnemu RP zwolnienie nieruchomości i uregulowanie zadłużenia w wysokości 74,3 mln rubli z tytułu wynajmu. Sąd wydał też list egzekucyjny pozwalający na zaangażowanie komorników do eksmisji. Polska nie uznaje wyroku sądu arbitrażowego w Petersburgu ani kolejnych decyzji wydanych przez sąd i traktuje je jako decyzje niezgodne z prawem międzynarodowym.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
  • 10.

    JUBILEUSZOWA EDYCJA 14-16 maja 2018, Katowice • Spodek i MCK • Metropolia GZM

Pobierz aplikację EEC
WIĘCEJ
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.