PARTNER PORTALU
  • BGK

Wiceprezydent Gdańska ostro o działaniach CBA: "Mamy pełzający totalitaryzm"

  • KDS    1 grudnia 2017 - 10:20
Wiceprezydent Gdańska ostro o działaniach CBA: "Mamy pełzający totalitaryzm"

- Poziom nękania nigdy nie osiągnął takiego szczytu, jak teraz - komentuje wiceprezydent (fot. gdansk.pl)

- Majstrowanie przy kodeksie wyborczym, posługiwanie się CBA i innymi służbami to pełzający totalitaryzm - tak działania CBA i prokuratury wobec gdańskiego samorządu komentuje Aleksandra Dulkiewicz - zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki gospodarczej.




• Dulkiewicz wygłosiła oświadczenie podczas czwartkowej (30.11) sesji rady miasta w Gdańsku. 

• W trakcie wystąpienia odniosła się do działań CBA i prokuratury, jakie miały miejsce na początku listopada w gdańskim magistracie. 

• - Wzywam was, członkowie PiS, żebyście stanęli w równej walce, opartej o demokratyczne zasady prawa, a nie likwidowali TK, zmieniali ordynację i zastraszali ludzi - apeluje wiceprezydent miasta. 

*****

Opisuje, że w jej gabinecie pojawiło się pięciu funkcjonariuszy CBA, kilku z nich miało broń. Jak tłumaczy, przyszli po to, żeby poszukać aneksu do umowy miasta z Muzeum II Wojny Światowej. Na podstawie tego dokumentu muzeum straciło prawo do korzystania z miejskich gruntów na Westerplatte.

Po czym - jak relacjonuje - przez osiem godzin przesłuchiwali urzędników UM oraz zarekwirowali komputer.

- Poziom nękania nigdy nie osiągnął takiego szczytu, jak teraz. Czy chodziło tylko ten dokument, czy o coś więcej? Dlaczego postępowanie w sprawie aneksu do umowy z MIIWŚ, prowadzone przez komisarza politycznego, którym jest pan dr Karol Nawrocki, dyrektor MIIWŚ, od razu jest podejmowane przez prokuraturę? - pyta Dulkiewicz.

Czytaj więcej: Polityczna cena za wodę i ścieki w Gdańsku. Miasto "wbija szpilę" Wodom Polskim: "Nie ma wątpliwości, że będzie to instrument polityczny"

Opisuje też sytuację, gdy prezydent Gdańska występował w sprawie Gedanii, terenu wartego 16 mln złotych. - Sprawa trwa wiele miesięcy, a główny podejrzany w zeszłym tygodniu umarł. Prokuratorzy są ciągle zmieniani. Czy to jest równość postępowania? Dlaczego PiS chowa się za służbami? Dlaczego PiS używa aparatu państwowego, tak jak dzieje się w pełzającym totalitaryzmie? Dziś mamy do czynienia nie tylko z atakiem na samorząd - ostro komentuje. 

W swoim wystąpieniu odniosła się też do zmian w Kodeksie wyborczym czy sądownictwie. Przypomniała sytuację, gdy agenci CBA weszli w nocy do domu prof. Machcewicza. 

- Chodzi o to, żeby zastraszyć ludzi. Miasto Gdańsk wspiera polski rząd, wydając miliony na policję i straż pożarną, a przecież to są zadania rządowe. Robimy to, bo jesteśmy po stronie mieszkańców. Majstrowanie przy kodeksie wyborczym, posługiwanie się CBA i innymi służbami to pełzający totalitaryzm. Nikt nie siedzi jeszcze w więzieniu. ale jesteśmy zastraszani - nie przebiera w słowach. 

Czytaj więcej: Ordynacja wyborcza, nowelizacja: Samorządowcy interweniują u prezydenta

Podczas sesji do jej wystąpienia odniósł się Kazimierz Koralewski, przewodniczący klubu PiS w Radzie Miasta Gdańska. - Zwykły szary mieszkaniec może ma sklep, może hurtownię i też mundurowe służby w kominiarkach go nawiedzają, szukając nielegalnych materiałów z przemytu. To jest codzienność. Urząd Miasta nie jest jakaś enklawą. Jeśli się czegoś szuka, to robią to odpowiednie służby w mundurach. Takie są zasady - komentował przedstawiciel partii wywołanej w wystąpieniu. 

Stwierdził, że poruszając ogólnopolskie tematy wiceprezydent nadużywa sesji. Negatywnie ocenił też komentarze kierowane pod adresem dyrektora MIIWŚ dr Karola Nawrockiego. - Inwetywy, wyzywanie go od “komisarzy politycznych”, to są epitety niskich lotów - mówił Koralewski.

Stwierdził, że w 2008 roku to PiS mogło tak nagannie wypowiadać się o działaniach PO, jednak tego nie zrobiło.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.