Wińsko: Wójt zostanie odwołany? Są wyniki referendum

Wójt gminy Wińsko Jolanta Krysowata-Zielnica zostaje na swoim stanowisku. Referendum ws. jej odwołania jest nieważne.
Wińsko: Wójt zostanie odwołany? Są wyniki referendum
Referendum ws. odwołania wójta gminy Wińsko jest nieważne (fot. mat. MSWiA)

• Niedzielne (18 czerwca) referendum ws. odwołania wójta gminy Wińsko jest nieważne z powodu zbyt niskiej frekwencji.

• Aby odwołać wójt Jolantę Krysowatą-Zielnicę musiało zagłosować ponad 1,8 tys. osób, a głosowało ponad 1,3 tys.

Jak przekazała przewodnicząca Gminnej Komisji Referendalnej Paulina Rudnicka, frekwencja w referendum wyniosła 19,45 proc. "Oddano 1309 głosów ważnych; za odwołaniem wójt zagłosowało 1249 osób" - poinformowała. Dodała, że z powodu zbyt niskiej frekwencji referendum jest nieważne.

Aby referendum było skuteczne musiało wziąć w nim udział nie mniej niż 3/5 liczby osób uczestniczących w wyborach bezpośrednich wójta w 2014 r. Krysowata-Zielnica została wówczas wybrana w drugiej turze. W głosowaniu wzięły udział 3093 osoby z 7031 uprawnionych. Do uzyskania ważności referendum potrzebny więc był udział co najmniej 1856 osób.

Referendum zainicjowała grupa 30 mieszkańców gminy Wińsko, w tym kilku obecnych i były radnych gminnych. Zarzucają oni wójt m.in. "brak współpracy z Radą Gminy Wińsko w zakresie rozwoju gminy", "wydatkowanie środków publicznych w sposób mało transparentny", "autokratyczny styl zarządzania", "angażowania gminy w nowe postępowanie i zobowiązania dotyczące bioelektrowni bez konsultacji z mieszkańcami i radnymi" czy "promowanie nieuzasadnionych ekonomicznie inwestycji, które prowadzą do zadłużenia gminy".

Nie udało się skontaktować z wójt gminy Wińsko. W wywiadzie udzielonym jednej z lokalnych gazet, który został zamieszczony na stronie Urzędu Gminy Wińsko, Krysowata-Zielnica odpiera zarzuty inicjatorów referendum.

Wójt zapewnia w nim m.in., że dobrze zarządza gminą. "Dobrze nam idzie. Za dobrze. Dlatego próbują nie dać mi dokończyć kadencji" - mówiła w wywiadzie Krysowata-Zielnica. Odpierając zarzut "promowania nieuzasadnionych ekonomicznie inwestycji" podkreśliła, że gmina nie zaciąga nowych kredytów. "Nasze długi (po poprzednikach) są coraz mniejsze (...) Walczę o środki zewnętrzne na zalew, na boiska, na świetlice, wodociągi i kanalizację, na usuwanie azbestu, na remonty mieszkań komunalnych, dróg, na utworzenie żłobków, domu seniora" - twierdzi w wywiadzie wójt.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Po owocach ich poznacie. Wasza mowa powinna być tak tak nie nie.

audytor, 2017-06-19 14:00:39 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE