PARTNER PORTALU
  • BGK

Wojciech Saługa: kontrola CBA w urzędzie niestandardowa

  • PAP/JL    28 czerwca 2016 - 07:11
Wojciech Saługa: kontrola CBA w urzędzie niestandardowa
Kontrole CBA w Urzędach marszałkowskich są groźne dla samorządności – uważa marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa. Fot. Facebook

Kontrola CBA w urzędach marszałkowskich jest niestandardowa – ocenił podczas sesji sejmiku woj. śląskiego marszałek Wojciech Saługa.




CBA 16 czerwca br. rozpoczęło kontrolę rozdziału i wydatkowania pieniędzy unijnych przez 16 urzędów marszałkowskich. Sprawdzane mają być też oświadczenia majątkowe marszałków województw. O informację marszałka w sprawie kontroli prowadzonych w urzędzie marszałkowskim woj. śląskiego wystąpił podczas poniedziałkowej sesji tamtejszego sejmiku radny PSL Bronisław Karasek.

W odpowiedzi marszałek Wojciech Saługa podkreślił, że choć urząd marszałkowski jest często kontrolowany, „ta konkretna kontrola CBA jest niestandardowa”.

– Nie wiemy, czemu służy ta kontrola. Pierwszy raz jest taka kontrola, że nie wiem, w jakiej sprawie; nie wiem, na jaki wniosek. Państwo kontrolujący przyszli powiedzieć, że chcą skontrolować całą poprzednią perspektywę unijną – szczególnie pod kątem wniosków własnych – mówił Wojciech Saługa.

Wyjaśnił, że do takich zadań należały np. inwestycje w Śląską Regionalną Sieć Szkieletową, łączącą śląskie miasta Drogową Trasę Średnicową, stypendia doktoranckie w programie DoktoRIS czy program „Mam zawód – mam pracę w regionie”.

Wojciech Saługa poinformował, że w urzędzie aktualnie trwa również kontrola Urzędu Kontroli Skarbowej dotycząca podatku VAT za lata poprzednie. Z kolei wojewoda śląski kontroluje Regionalny Ośrodek Pomocy Społecznej w tym, co dotyczy realizacji części zadań programu Rodzina 500 plus.

– Z tej mównicy, i nie tylko, domagaliśmy się od państwa polskiego, że jeżeli mamy zadania zlecone, chcemy na to mieć środki. Przypomnę, że w województwie niedofinansowany jest dialog społeczny. Program Rodzina 500 plus nie był finansowany przez tygodnie. Wojewoda przesunął środki z innego zadania, tj. z regionalnego ośrodka pomocy społecznej, a teraz nas kontroluje – mówił marszałek Saługa.

– Nie wiem, po co jest kontrola CBA, natomiast kontrola UKS i wojewody jest nakierowana na to, żeby wykazać nam niegospodarność i po to, żeby do samorządu środków nie przekazywać. Takie jest ryzyko. Oby skończyło się inaczej – dodał Saługa, zapewniając, że urzędnicy marszałka w pełni współpracują z kontrolerami.

W dyskusji na temat informacji marszałka radni koalicji PO-PSL-SLD-RAŚ m.in. zwracali uwagę, że programy i projekty unijne są skrupulatnie kontrolowane przez wiele instytucji.

Radny PO Michał Gramatyka mówił, że problemem nie jest sama kontrola, lecz to, że uczyniono z niej informację dnia. Ponadto nie podano celu kontroli, a informacja na czołowej polskiej antenie podczas ważnego wydarzenia z dużą oglądalnością dotyczyła wejścia CBA do wszystkich urzędów marszałkowskich.

– Wszystkich, o których panowie przed chwilą mówiliście, że to są urzędy rządzone przez PO, PSL i jeszcze jakichś tam koalicjantów. To znaczy, że nie są nasze, nie są państwem PiS, nie są jedyne słuszne. To jest problem, że z tego robi się informację dnia – mówił Gramatyka.

Radny PO Andrzej Gościniak uznał m.in., że sposób informowania o wszczęciu kontroli CBA w urzędach marszałkowskich był „sygnałem do Polski obywatelskiej: jesteście na cenzurowanym, jesteście źli i najprawdopodobniej macie coś na sumieniu”.







×
KOMENTARZE (1)

  • Żeby było jak dawniej, 2016-06-28 08:12:36

    Standardowe "„kontrole robiliśmy po to, żeby wyszło, że jest dobrze" - gp24.pl/polska-i-swiat/art/8961337,kontrole-robilismy-zeby-wyszlo-ze-jest-dobrze-a-jest-zle-nowe-watki-w-aferze-tasmowej,id,t.html