PARTNER PORTALU
  • BGK

Wójta Dziadkowic obronił się w sądzie? Wkrótce zapadnie wyrok

  • PAP/PSZ    23 listopada 2017 - 11:33
Wójta Dziadkowic obronił się w sądzie? Wkrótce zapadnie wyrok
To już trzeci proces w tej sprawie. (fot. Fotolia)

Przed Sądem Okręgowym w Białymstoku zakończyło się 23 listopada postępowanie odwoławcze w sprawie wójta gminy Dziadkowice, oskarżonego o przekroczenie uprawnień. Chodzi m.in. o dysponowanie samochodem straży pożarnej oraz do przewozu osób niepełnosprawnych.




• Zarzuty postawione wójtowi dotyczą działań w latach 2004-2011.

• To trzeci proces w tej sprawie.

• Dwa wcześniejsze wyroki były bowiem uchylane w postępowaniu odwoławczym.

W I instancji sąd w Siemiatyczach (woj. podlaskie) skazał samorządowca na półtora roku więzienia w zawieszeniu, orzekł też grzywnę i czasowy zakaz sprawowania urzędu.

Apelację złożył jego obrońca. Co do części zarzutów chce uniewinnienia, przy jednym, dotyczącym prywatnego użytkowania ciągnika należącego do gminy - uznania, iż czyn miał znikomą szkodliwość społeczną. Prokuratura chce oddalenia tej apelacji i utrzymania kary. Wyrok sądu okręgowego - na początku grudnia.

Zarzuty postawione wójtowi Dziadkowic dotyczą działań w latach 2004-2011. Oskarżyciel przypisał mu przekroczenie uprawnień wynikających ze sprawowanej funkcji wójta, poprzez działanie na szkodę interesu publicznego.

Śledczy oskarżyli samorządowca m.in. o to, że samochód - kupiony z dofinansowaniem PFRON do przewozu osób niepełnosprawnych - wykorzystywany był w gminie do wielu innych celów, m.in. do przewozu pracowników czy dostarczania korespondencji. Dzieci niepełnosprawne były zaś dowożone w gminie do szkół przez samych rodziców, a gmina zawarła z nimi umowy, dopłacając do kosztów tych dowozów.

Wójta oskarżono też o to, że wykorzystywał ten pojazd do celów prywatnych, m.in. dojeżdżał nim na studia do Białegostoku, zużywając paliwo kupione przez gminę, przy czym jednocześnie pobierał ryczałt na wykorzystywanie samochodu prywatnego do celów służbowych.

Zarzucono mu też, że wykorzystywał do obsługi urzędu gminy samochód miejscowej OSP, przekazany strażakom ochotnikom przez komendę powiatową straży pożarnej w Siemiatyczach. Jak podniesiono w zarzutach, auto miało być wykorzystywane przez OSP wyłącznie do działań przy wypadkach i pożarach. Według śledczych, także ten samochód miał być przez wójta wykorzystywany do jego dojazdów na studia.

To trzeci proces w tej sprawie. Dwa wcześniejsze wyroki były bowiem uchylane w postępowaniu odwoławczym; pierwszy był skazujący, w drugim zapadło częściowe uniewinnienie, częściowe umorzenie ze względu na niską szkodliwość społeczną czynów. W trzecim procesie, w marcu tego roku, znowu zapadł w I instancji wyrok skazujący.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.