PARTNER PORTALU
  • BGK

Wrocław: Aresztowania ws. reprywatyzacji w Warszawie

  • PAP/JS    1 lutego 2017 - 20:27
Wrocław: Aresztowania ws. reprywatyzacji w Warszawie

Jako pierwszy postanowienie o aresztowaniu usłyszał b. urzędnik warszawskiego ratusza Jakub R. (Fot. fotolia)

Na trzy miesiące wrocławski sąd aresztował b. urzędnika stołecznego ratusza Jakuba R., podejrzanego o korupcję ws. tzw. dzikiej reprywatyzacji w Warszawie - poinformował obrońca podejrzanego.




Wrocławski sąd rejonowy od południa rozpoznaje wnioski prokuratury o aresztowanie czworga z pięciorga podejrzanych w tej sprawie. Jako pierwszy postanowienie o aresztowaniu usłyszał b. urzędnik warszawskiego ratusza Jakub R. Jest on podejrzany o przyjęcie od adwokata Roberta N. jako korzyści majątkowej wartych 2,5 mln. zł udziałów w nieruchomości w Kościelisku oraz udziału w oszustwie jakim było przejęcie własności tej nieruchomości, należącej do spadkobierców polskiego generała.

O tym, że Jakub R. został aresztowany przez sąd poinformował jego obrońca. Aresztowani zostali także rodzice Jakuba R.: Alina D. i Wojciech R.

Sąd ogłosił postanowienie adwokatowi Robertowi N. - on także został aresztowany na trzy miesiące - poinformował  jego obrońca.

Adwokat jest podejrzany o wręczenie korzyści Jakubowi R. oraz dokonanie wspólnie z pozostałymi zatrzymanymi oszustwa na szkodę spadkobierców po polskim generale - szkodę, polegającą na utracie własności nieruchomości w Kościelisku prokuratura szacuje na ponad 27 mln, zł. Grozi za ro kara od roku do 10 lat więzienia. N. o podrobienie dokumentu pełnomocnictwa, a następnie przekazanie go innemu adwokatowi - podejrzanej Alinie D, która posłużyła się nim w postępowaniu spadkowym przed sądem w Warszawie.

Wrocławska prokuratura regionalna przedstawiła we wtorek dwa zarzuty związane z korupcją i oszustwem b. urzędnikowi stołecznego ratusza Jakubowi R. i trzy adwokatowi Robertowi N., któremu ws. "dzikiej reprywatyzacji" nieruchomości w Warszawie zarzucono korupcję, oszustwo i podrobienie pełnomocnictwa.

Wobec piątego z zatrzymanych Mariusza L. (wcześniej prokuratura przedstawiała go błędnie jako Marcina L.) prokuratura nie występowała o areszt i zastosowała wolnościowe środki zapobiegawcze: poręczenie 500 tys. zł, zakaz opuszczania kraju i zatrzymanie paszportu oraz zakaz kontaktowania się z pozostałymi podejrzanymi. "Złożył on obszerne i wyczerpujące wyjaśnienia. Natomiast wobec pozostałych czworga podejrzanych wyłoniła się uzasadniona obawa utrudniania postępowania" - wyjaśniła uzasadniając wnioski o areszt rzeczniczka prokuratury Anna Zimoląg.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!








KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.




NAJPOPULARNIEJSZE W PORTALU




NAJNOWSZE WIADOMOŚCI



Wyszukiwarki

Polecane oferty: