PARTNER PORTALU
  • BGK

Wszechpolacy skarżą do prokuratury prezydenta Gdańska

  • PAP/AH    8 listopada 2017 - 15:28
Wszechpolacy skarżą do prokuratury prezydenta Gdańska
Biuro prezydenta odpiera zarzuty działaczy MW. fot. Gdansk.pl

Działacze Młodzieży Wszechpolskiej w prywatnym akcie oskarżenia zarzucają prezydentowi Gdańska Pawłowi Adamowiczowi, że ich poniżył oraz naruszył nietykalność cielesną. Rzeczniczka prasowa prezydenta twierdzi, że to on został zaatakowany przez członków MW.




 • Prywatny akt oskarżenia członkowie MW złożyli w środę w Prokuraturze Okręgowej w Gdańsku.

• Sprawa dotyczy wydarzenia, do którego doszło podczas wystąpienia Adama Michnika .

• Działacze MW zarzucają prezydentowi Gdańska agresywne zachowanie. 

We wtorek (7 listopada) wieczorem w Ratuszu Głównego Miasta w Gdańsku miało miejsce wystąpienie Adama Michnika pt. "Dwie Niepodległości - 1918/1989 - wyzwania i bilans" w ramach Gdańskich Debat Obywatelskich, które są częścią rozpoczętych w ub. tygodniu gdańskich i pomorskich obchodów 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę.

Prezes Okręgu Pomorskiego MW Michał Białek powiedział, że działacze organizacji, tuż po rozpoczęciu wykładu chcieli wręczyć Michnikowi w ramach happeningu wiaderko z substancją imitującą smołę.

- Pan Michnik kurtuazyjnie podziękował, a nasze koleżanki i kolega zachowywali się w sposób kulturalny. Na sali zrobiła się wrzawa, a do akcji wkroczył prezydent Gdańska - dodał.

Podpisany pod prywatnym aktem oskarżenia Aleksander Jankowski dodał, że prezydent Gdańska miał go odepchnąć ręką. - Tak agresywnie, że prawie straciłem równowagę i powiedział do mnie też: "won stąd, już wystarczająco się ośmieszyłeś". Jednocześnie szarpał też koleżankę i popychał drugą. Paweł Adamowicz nazwał też nas "faszystami", co jest bardzo uwłaczające naszemu środowisku gdyż, jako środowisko narodowe zawsze walczyliśmy z totalitaryzmami - powiedział działacz MW.

Zdaniem Białka, prezydent Gdańska "po raz kolejny udowodnił, że nie dorósł do demokracji".

- O czym świadczy jednoznacznie jego agresywne zachowanie. Od dłuższego zresztą czasu wszelkie debaty w Gdańsku organizowane są przez miasto bardzo jednostronnie i dobór gości jest według tego samego klucza (...). Wczorajsza agresja Pawła Adamowicza wobec spokojnie zachowujących się działaczek i działacza udowadnia, że jest w stanie nawet siłowo usuwać ludzi myślących inaczej od niego - ocenił lider pomorskiej MW.

Rzecznik prasowy prezydenta Gdańska Magdalena Skorupka-Kaczmarek powiedziała, że zarzuty działaczy MW są nieprawdziwe. - Prezydent nikogo nie zaatakował, ale sam bronił się przed napastliwym zachowaniem członków Młodzieży Wszechpolskiej - dodała.

- Ponoć w trosce o "pluralizm światopoglądowy" MW postanowiła zakłócić debatę, na którą przyszło sto kilkadziesiąt osób, które chciały w spokoju wysłuchać i podyskutować nad niepodległościowym wykładem. Prowokatorzy swoim zachowaniem doprowadzili do tego, że sto kilkadziesiąt osób nie wytrzymało i postanowiło głośno wyprosić natrętów z sali - oświadczyła.

Skorupka-Kaczmarek stwierdziła, że na filmie rozpowszechnianym przez MW widać twarze osób zgromadzonych na sali, a "niestety nie widać zachowania prowokatorów". - Szkoda. Teraz Młodzież Wszechpolska płacze "krokodylimi łzami", mówiąc, że zostali pobici, a zostali wyprowadzeni przez ochronę i wykrzyczeni przez salę, która takiego pseudospektaklu nie chciała oglądać - dodała.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.