PARTNER PORTALU
  • BGK

Wybory samorządowe. Kandydaci PiS w wielkich miastach to oferta dla żelaznego elektoratu?

  • Piotr Toborek    27 kwietnia 2018 - 20:00
Wybory samorządowe. Kandydaci PiS w wielkich miastach to oferta dla żelaznego elektoratu?
Płażyński, Wassermann, Jaki to nie jest poszerzanie elektoratu, to raczej zwracanie się do stałej grupy wyborców (fot. sejm.gov.pl)

Nazwiska kandydatów Prawa i Sprawiedliwości na prezydentów dużych miast zaskoczeniem nie są, bo być nie mogły. PiS wszystkich swoich "najlepszych ludzi" zgromadził w Sejmie i Senacie, a szerszego zaplecza nie ma - jak twierdzą politolodzy.




  • W czwartek Prawo i Sprawiedliwość ogłosiło, kogo wystawi w walce o prezydenckie fotele we wszystkich dużych miastach Polski.
  • Na liście nie ma większych niespodzianek.
  • Eksperci mimo wszystko za ryzykowne uważają wystawienie w Warszawie kandydatury Patryka Jakiego.

– Te nazwiska pokazują, że Prawo i Sprawiedliwość nie ma zbyt wielu ludzi, którzy gwarantowaliby sukces – mówi Ryszard Kessler, specjalista od marketingu politycznego.

Jak zauważa, Płażyński, Wassermann czy Jaki to nie jest poszerzanie elektoratu, to raczej zwracanie się do stałej grupy wyborców.

Czytaj też: Lewica i ruchy miejskie wspólnie do wyborów samorządowych?

– To już szybciej Platforma taki "szpagat" wykonała, wystawiając we Wrocławiu Kazimierza Ujazdowskiego. Być może o to jednak PiS-owi chodziło? Skoro się widzi, że wiele więcej się nie ugra, trzeba przypilnować tego, co jest w miarę pewne – dodaje.  

Jak zauważa Kessler, wszyscy najlepsi są już w Sejmie, szukano nowych ludzi, ale PiS jest partią "zakonną", w której nie tak łatwo się przebić.

Czytaj: Majchrowski: decyzję o kandydowaniu podejmę w trakcie długiego weekendu

– Mieliśmy przecież Adama Hoffmana oraz jego grupę i gdzie oni są dzisiaj? – pyta retorycznie.

Jednym z tych niewielu młodych jest Patryk Jaki, który będzie walczył o fotel prezydenta Warszawy.

– Nie wydaje mi się, żeby on miał jakiekolwiek szanse. Postawienie na niego pokazuje właśnie tę słabość zaplecza PiS-u, bo choć prezentuje się w Komisji Weryfikacyjnej jako temperamentna postać, to jednak ma znacznie więcej wad niż zalet – mówi Kessler. – Oczywiście zagłosuje na niego twardy elektorat prawicowy, ale to dużo za mało, szczególnie w Warszawie.

Jak mówi nasz rozmówca, Jaki ma słabe punkty, w które jego rywale będą"bić jak w bęben". – Wyciągać mu się będzie, że jest "słoikiem", że nie ma żadnego doświadczenia, które pozwalałoby wierzyć w to, że potrafi zarządzać miastem z wielomiliardowym budżetem, no i na pewno będą mu wypominane jego związki ze skrajną nacjonalistyczną prawicą.

Podobny problem z pozyskaniem kogokolwiek spoza żelaznego grona wyborców PiS-u będzie miała w Krakowie Małgorzata Wassermann - dodaje Kessler.

Zdaniem politologa Olgierda Annusewicza pochodzenie spoza Warszawy wcale jednak nie musiałoby być słabym punktem Jakiego:

– W Warszawie mieszka dzisiaj tak wielu ludzi z innych miast, że gdyby potrafił ich przekonać do zagłosowania na siebie, mogłoby mu to akurat pomóc – tłumaczy.

Annusewicz także jednak widzi "ograniczenia" Jakiego, który raczej nie będzie w stanie przekonać wyborców środka.

– Poza tym jego wadą może być to, że jednak nie jest z PiS-u – twierdzi politolog. – Dlaczego? Ponieważ nie mam wcale przekonania, że członkowie Prawa i Sprawiedliwości w stolicy włączą się z entuzjazmem w kampanię Jakiego, czy będą chcieli pracować w komitetach, roznosić ulotki itd.





REKLAMA




×
  • 10.

    JUBILEUSZOWA EDYCJA 14-16 maja 2018, Katowice • Spodek i MCK • Metropolia GZM

Pobierz aplikację EEC
WIĘCEJ
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.