PARTNER PORTALU
  • BGK

Wybory samorządowe. Kto może zostać obserwatorem lub mężem zaufania?

  • KDS    21 marca 2018 - 13:41
Wybory samorządowe. Kto może zostać obserwatorem lub mężem zaufania?
Społeczny monitoring wyborów wzmocni ich wiarygodność - mówi Joanna Załuska. (fot.shutterstock.com)

Mężowie zaufania, obserwatorzy społeczni i międzynarodowi - kto, na jakich zasadach i w terminach może ich powoływać? Wyjaśniamy.




  • Obserwatorzy społeczni to nowa funkcja wprowadzona do prawa wraz z ostatnią nowelizacją Kodeksu wyborczego.
  • Prawo do ich wyznaczania mają zarejestrowane na terenie Rzeczypospolitej Polskiej fundacje oraz stowarzyszenia, które w statutach mają zapisaną troskę o demokrację, prawa obywatelskie i rozwój społeczeństwa obywatelskiego.
  • - Warto skorzystać z tej możliwości. Społeczny monitoring wyborów wzmocni ich wiarygodność. Jest jeszcze czas na ewentualne zmiany w dokumentach statutowych - zachęca Joanna Załuska, dyrektorka programu Masz Głos, Masz Wybór Fundacji Batorego.

Fundacja Batorego przyjrzała się zmianom w kwestii udziału obywateli w monitorowaniu wyborów. W swoim opracowaniu wskazuje, że polski system organizacji wyborów stwarza szanse na prowadzenie monitoringu i wyłapywanie nieprawidłowości przy głosowaniu i ustalaniu wyników.

Takie możliwości daje nam m.in. dopuszczenie do udziału w pracach komisji obwodowych mężów zaufania wyłanianych przez poszczególne komitety, międzynarodowych obserwatorów oraz – wprowadzonej w obecnej nowelizacji Kodeksu wyborczego funkcji – obserwatorów społecznych.

Kto może zgłosić obserwatorów i mężów?

Prawo do wyznaczania mężów zaufania mają komitety wyborcze, zaś obserwatorów społecznych mogą wyznaczać zarejestrowane na terenie RP fundacje oraz stowarzyszenia, które w statutach mają zapisaną troskę o demokrację, prawa obywatelskie i rozwój społeczeństwa obywatelskiego oraz komitety wyborcze. Co ważne, zgłaszając ich nie trzeba wcześniej sygnalizować zamiaru obserwowania prac komisji. Z kolei obserwatorów międzynarodowych - na ich prośbę - zaprasza do prowadzenia działań Państwowa Komisji Wyborcza.

Czytaj więcej: Polacy wezmą udział w wyborach samorządowych? Zobacz pełny raport CBOS

- Mężów zaufania i obserwatorów społecznych można powołać nawet w dniu wyborów. Ważne, żeby od upoważnionych osób z komitetu wyborczego lub organizacji otrzymali odpowiednie zaświadczenie, które wraz z dowodem potwierdzającym tożsamość przedstawią komisji, do której zostaną skierowani. Zaświadczenie może upoważniać do „pracy” w więcej niż jednej komisji – wyjaśnia Załuska.

Wskazuje też, że zarówno mężowie zaufania, jak obserwatorzy mogą być obecni podczas wszystkich czynności komisji, do której zostali wyznaczeni: podczas przygotowań do głosowania, głosowania, ustalania wyników i sporządzania protokołu. Mogą także – z wykorzystaniem własnego sprzętu - rejestrować działania komisji.

Czytaj więcej: Kto może zostać prezydentem, a nie może radnym

O tym trzeba pamiętać 

Przy czym należy pamiętać, że w lokalu wyborczym może przebywać jednocześnie nie więcej niż po jednym mężu zaufania z każdego komitetu i po jednym obserwatorze z każdego stowarzyszenia lub fundacji. Można jednak wyznaczyć więcej niż jednego męża zaufania lub obserwatora przy danej komisji, którzy swoją funkcję pełnić będą zamiennie.

 - Szerokie zaangażowanie w obserwowanie przebiegu wyborów – czy to w charakterze mężów zaufania czy społecznych obserwatorów jest bardzo ważne. Pozwoli wyeliminować ewentualne nieprawidłowości, wzmocni zaufanie do uczciwego przebiegu wyborów, co w demokracji ma znaczenie fundamentalne. Żeby wzmocnić społeczników przygotowujemy materiały informacyjne, o tym jak prowadzić obserwację, na co szczególnie należy zwracać uwagę – dodaje Joanna Załuska.

Przypomnijmy, że wcześniej Fundacja Batorego skomentowała pomysł transmitowania on-line lub nagrywania przebiegu głosowania. Prof. Piotr Uziębło jest zdania, że takie rozwiązania łamią konstytucyjną zasadę tajności głosowania oraz prawo do prywatności. W opinii eksperta podobne rozwiązania są ewenementem w państwach demokratycznych i z reguły funkcjonują tam, gdzie standardy demokratyczne są naruszane, m.in. w Rosji.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (2)

  • wyborca, 2018-03-24 08:52:13

    Nasz Wódz - Rudy jako imigrant siedzi w Parlamencie Europejskim jako Przewodniczący PE. Bodajby siedział na EMIGRACJI, cóż nam po nim. Przez pięć lat podglądał demokrację w Rosji, a teraz podgląda z Brukseli.
  • Rebus, 2018-03-21 15:18:37

    Widać że nasz Wódz podgląda demokracje w Rosji.