PARTNER PORTALU
  • BGK

Wybory samorządowe. Polacy chcą głosować w książeczkach

  • PAP/AH    25 września 2017 - 12:53
Wybory samorządowe. Polacy chcą głosować w książeczkach
W poprzednich wyborach samorządowych karty do głosownia były powodem wielu niejasności. (Fot. PKW)

Na początku października ma zapaść decyzja w sprawie kształtu karty wyborczej w przyszłorocznych wyborach samorządowych. PKW wspólnie z KBW sprawdzili, jak chcieliby głosować Polacy.




  • Kodeks wyborczy daje PKW możliwość przedstawienia karty wyborczej w dwóch formach: karty zadrukowanej jednostronnie, tzw. płachty oraz karty-broszury, czyli kilku trwale ze sobą zszytych kart.
  • Decyzja w sprawie ostatecznej formy karty do głosowania w przyszłorocznych wyborach samorządowych "być może" zapadnie już 2 października, podczas kolejnego posiedzenia PKW.

Państwowa Komisja Wyborcza i Krajowe Biuro Wyborcze podkreślają, że karta wyborcza nie powinna być barierą dla obywateli, chcących skorzystać ze swojego konstytucyjnego prawa, jakim jest prawo do głosowania. W związku z tym od listopada 2016 r. do czerwca 2017 r. prowadzono konsultacje nt. kształtu kart do głosowania w wyborach samorządowych w 2018 r. W konsultacjach wzięło udział ponad 13 tys. wyborców z całego kraju.

Z badania wynika, że prawie 71 proc. badanych chce, by karta do głosowania w przyszłorocznych wyborach samorządowych miała kształt książeczki. Niespełna 10 proc. wyborców wybrało kartę wielkoformatową, tzw. płachtę.

Przewodniczący PKW Wojciech Hermeliński tłumaczył w poniedziałek, że Kodeks wyborczy daje PKW możliwość przedstawienia karty wyborczej w dwóch formach: karty zadrukowanej jednostronnie, tzw. płachty oraz karty-broszury, czyli kilku trwale ze sobą zszytych kart.

W przypadku broszury, na pierwszej jej stronie umieszczona zostanie informacja dot. sposobu głosowania i warunków oddania ważnego głosu, na drugiej - spis list komitetów wyborczych, a na kolejnych stronach - listy kandydatów. Na karcie wielkoformatowej, wszystkie listy kandydatów znalazłyby się na jednej stronie, a informacje o sposobie głosowania umieszczono by na dole karty.

Według raportu z konsultacji, za kartą zbroszurowaną, tzw. książeczką formatu A4 opowiedziało się 70,98 proc. wyborców. Badani ocenili, że jest to najwygodniejsza forma karty do głosowania, łatwiejsza do posługiwania się w lokalu wyborczym oraz bardziej przyjazna dla wyborcy.

Za "książeczką" opowiedziały się przede wszystkim osoby z niepełnosprawnościami. Niewidomi i niedowidzący wyborcy wskazywali, że łatwiej będzie posłużyć się nakładką Braille'a na kartę do głosowania w formacie A4. Zwracali też uwagę na nieprzystosowanie kabiny do głosowania do korzystania z "płachty", a także trudności z wrzuceniem jej do urny wyborczej.

Jednostronicową kartę wielkoformatową, tzw. płachtą wybrało 9,94 proc. badanych. Wśród osób tych przeważała opinia, że karta jest czytelna i przejrzysta, bo wszystkie listy i kandydaci są widoczni jednocześnie. Zdaniem uczestników konsultacji, taka karta zapewnia też równość wszystkim komitetom wyborczym.

19,08 proc. wyborców nie zajęło jednoznacznego stanowiska lub przedstawiło własne propozycje wyglądu karty do głosowania.

W ramach konsultacji zorganizowano 480 spotkań w różnych środowiskach - w szkołach średnich, na uczelniach wyższych, w uniwersytetach trzeciego wieku, w samorządach, wśród pracowników komisji wyborczych, w środowiskach osób niepełnosprawnych, w społecznościach lokalnych oraz organizacjach zajmujących się problematyką polityczną, samorządową i prawną. Konsultacje były prowadzone również w Internecie.

Przedstawiony w poniedziałek raport będzie miał charakter doradczy przy podejmowaniu przez PKW decyzji o ostatecznym kształcie kart w wyborach samorządowych. Jak mówił Hermeliński, decyzja w sprawie ostatecznej formy karty do głosowania w przyszłorocznych wyborach samorządowych "być może" zapadnie już 2 października, podczas kolejnego posiedzenia PKW.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (1)

  • popieram bezpartyjnych, 2017-09-25 14:04:54

    zadna broszura - płachta i wszyscy na jednej stronie ograniczyć ilość kandydatów na listach do miejsc mandatowych - a nie podwajać ich liczbę i wszyscy się zmieszczą