Wybory samorządowe to dla PSL sprawdzian siły. 25 do 30 tys. kandydatów już jest

O przygotowaniach do wyborów samorządowych, szansach PSL na odniesienie w nich sukcesu oraz tym, na ile realne są obawy PSL wobec działań rządu w zmianach w samorządach mówi w rozmowie z PortalSamorzadowy.pl Marek Sawicki, były minister rolnictwa.
Wybory samorządowe to dla PSL sprawdzian siły. 25 do 30 tys. kandydatów już jest
- PSL ciągle kojarzony jest z rolnictwem, a od przynajmniej dwóch kadencji jesteśmy bardziej partią samorządową, niż partią rolną - mówi Marek Sawicki /Fot.parlamentarny.pl/

• Prezes PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz, uważa za priorytetowe szybkie przygotowanie list z kandydatami do zbliżających się wyborów samorządowych. Lider Stronnictwa twierdzi przy tym, że należy być przygotowanym do tego, co może się wydarzyć, a patrząc na działania obozu rządzącego, nie wyklucza, iż trzeba liczyć się z wieloma niespodziankami. Z czym zatem do ludu?

• Najważniejsze postulaty ludowców dotyczące samorządu to likwidacja urzędu wojewody i przekazanie jego kompetencji marszałkowi województwa oraz przekształcenie Senatu w "izbę samorządową". Wtedy, według prezesa PSL, nie dochodziłoby do takich głupot, jak dzisiaj w sprawie samorządów. Gdyby w Senacie swoją reprezentację mieli samorządowcy terytorialni, samorządowcy zawodowi czy gospodarczy, mogliby zablokować wymierzone w samorządy decyzje.

• Stronnictwo wystawi w wyborach do sejmików wojewódzkich i powiatów 25 tys., a może nawet ok. 30 tys. kandydatów.

****

Wybory samorządowe coraz bliżej. Lider pana partii zapowiedział, że listy wyborcze macie mieć gotowe do jesieni. Tak będzie?

Marek Sawicki: - Większość gmin praktycznie już ma pozamykane listy. Wiedzą kto i gdzie będzie kandydował. Jak byśmy się uparli, to moglibyśmy mieć te listy gotowe do końca czerwca. Stronnictwo wystawi w wyborach do sejmików wojewódzkich, powiatów i gmin od 25 do 30 tysięcy kandydatów. Czekamy na ostateczne rozstrzygnięcia prawne w sprawie samorządów. Na razie widać, że PiS zrobił krok do tyłu w sprawie kadencyjności i ewentualnego przyspieszenia wyborów. Widać wyraźnie, że nabrali wody w usta i Kaczyński kazał się cofnąć.

PSL jest w stanie utrzymać swój elektorat na wsi?

- Utrzymamy. PSL ciągle kojarzony jest z rolnictwem, a od przynajmniej dwóch kadencji jesteśmy bardziej partią samorządową, niż partią rolną. Zresztą, w tej chwili struktura mieszkańców wsi się zmieniła. Rolników na wsi już jest ok. 10 proc., a tych, którzy żyją tylko z rolnictwa jest ok. 6 proc. Za 10-15 lat poziom zatrudnienia w rolnictwie będziemy mieli podobny do Francji czy Niemiec.

Czytaj też: Tadeusz Truskolaski: PiS dopuścił się 7 grzechów głównych. Najgorsza jest niepewność

Samorząd w gminie zajmuje się głównie problemami przedsiębiorców, promują rozwój usług, a w tych strukturach PSL jest silne. Lekarze, nauczyciele, przedsiębiorcy – to przykład różnorodności środowisk naszych wyborców, nie tylko na wsi.

Dlatego nie chcecie wspólnych z opozycją list do wyborów samorządowych? Rozdrobnienie opozycji niesie ryzyko strat głosów niezbędnych do pokonania PiS.

- Nie ma takiej potrzeby. Dla PSL wybory samorządowe to ważny sprawdzian. Chcemy pokazać swoją siłę, ale to też doskonała możliwość pokazania swojego programu. Inna rzecz, że w polityce nie zawsze 2+2 równa się 4. Czasami jest to 5, a najczęściej 2. Nasz elektorat nie jest tak liberalny, jak elektorat Platformy. Łączenie wszystkich środowisk opozycyjnych na jedną listę, co zapowiedział Grzegorz Schetyna, jest bez sensu.

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do dedi: Tylko w Ludowców można naprawde wierzyć reszta się szarpie w prawo w lewo. PSL zawsze pomagał rolnikom młodzi mają dobre pomysly wreszcie pozwolono im na zmiany , ludzie patrzymy na pryzmat lat a nie na to co obiecuja....niestety jeżeli staży ludowcy rolnicy poumieraja a młodzi ludzie i ...młodzi rolnicy nie zauważa co się dzieje bez ludowców to widze czarna dziure i śmierć gospodarki polskiej która żyje z produkcji rolniczej. Nie dajmy się dzielic!!! Gdzie nasza odpowiedzialności za ojczyzne! Teraz tylko kłamstwo i wytykanie win już PiS nie pamięta jak było już my też zapomnieliśmy??? Ja nie zapomniałem jak było! rozwiń

Opusdei, 2017-06-08 18:57:30 odpowiedz

Jak znowu powystawiacie te same osoby na wójtów/burmistrzów//prezydentów i radnych i będziecie druta ciągnąć z wyborców to tak. Powinni zabronić dublowania kandydowania w nowej ordynacji skoro i tak można pełnić tylko jedną funkcję w samorządzie .

obserwator, 2017-06-07 09:49:48 odpowiedz

Do dedi: Mało się dedi orientujesz, co się dzieje na wsi, tam jest wielkie wkurzenie bo wydłużyli rolnikom okres pracy, bo dopłaty będą później, bo nie zadbali aby rolnicy mogli ubezpieczyć uprawy, a 500+ spokojnie łykają

kris, 2017-06-07 08:57:23 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE