PARTNER PORTALU
  • BGK

Wybory samorządowe w 2014 r. kosztowały dodatkowe 300 tys. zł

  • PAP/MN    21 września 2016 - 20:04
Wybory samorządowe w 2014 r. kosztowały dodatkowe 300 tys. zł
Podczas wyborów samorządowych w 2014 roku dochodziło do licznych kłopotów z systemem informatycznym (fot. youtube,com)

Na blisko 300 tys. zł delegatury Krajowego Biura Wyborczego oszacowały w sumie wydatki, które musiały ponieść w związku z przedłużeniem ustalania wyników głosowania podczas wyborów samorządowych w 2014 r. - poinformowała szef KBW Beata Tokaj.




Podczas wyborów samorządowych - w wyniku kłopotów z systemem informatycznym - komisje terytorialne miały problem z obliczaniem wyników w systemie i sporządzaniem protokołów z głosowania. W efekcie opóźniło się podanie zbiorczych wyników głosowania.

Tokaj powiedziała w środę 21 września, że KBW będzie chciała zawrzeć ugodę ws. odszkodowania za wybory samorządowe w 2014 r. z firmą Nabino, która wówczas przygotowała system informatyczny. Jeśli to się nie uda, KBW - niezależnie od przekazania sprawy do Prokuratorii Generalnej - wystąpi o odszkodowanie od Nabino do sądu na drodze cywilnej - zapowiedziała Tokaj.

Dodatkowy koszt, który delegatury KBW w sumie poniosły - dokładnie 291 tys. zł - związany był z: koniecznością zatrudnienia dodatkowych osób do wprowadzania danych z protokołów głosowania oraz z wydłużeniem czasu pracy - powiedziała Tokaj.

Czytaj też: W najbliższy weekend trzy referenda odwoławcze

Jak dodała, KBW chce odzyskać od Nabino także część pieniędzy - ok. 250 tys. zł - z kwoty, którą firma otrzymała za przygotowanie systemu informatycznego i jego obsługę. Według KBW wybrana w przetargu firma Nabino otrzymała całą kwotę przewidzianą w umowie, czyli 429 tys. zł; większość jeszcze przed wyborami, gdy produkt nie był gotowy.

KBW kwotę - wspomniane 250 tys. zł - próbowała już odzyskać na drodze ugody. Wypłatę odszkodowania wykluczył wówczas wiceprezes Nabino Maciej Cetler.

Przed wyborami wydatki na wybory samorządowe w 2014 r. szacowano na ok. 300 mln zł - wynika z informacji na stronie internetowej Państwowej Komisji Wyborczej.

W 2014 r. opóźnienie podania wyników wyborów samorządowych doprowadziło m.in. do rezygnacji niemal wszystkich sędziów tworzących poprzedni skład PKW oraz ówczesnego szefa KBW, sekretarza Państwowej Komisji Wyborczej Kazimierza Czaplickiego.

Firma Nabino jako jedyna zgłosiła się do przetargu ogłoszonego przez KBW na system informatyczny do obsługi wyborów samorządowych w 2014 r. Część systemu, m.in. serwery, dostarczała KBW, część - m.in. kalkulator wyborczy, moduł odpowiedzialny za obliczanie wyników głosowania i wyborów - Nabino.

Czytaj też: Do ograniczenia kadencji samorządowców może dojść wzmocnienie kontroli

W grudniu 2014 r. wiceprezes Nabino mówił, że firma nie uchyla się od współodpowiedzialności za problemy z wyborczym systemem informatycznym. Cetler ocenił jednak, że błędem była decyzja PKW o przejściu na "ręczne" obliczanie wyników wyborów, a wyniki podane byłyby wcześniej, gdyby komisje nie zrezygnowały z systemu podczas sporządzania protokołów. Tłumaczył także, że firma zbyt późno otrzymała od KBW potrzebne do realizacji umowy - a więc budowy systemu informatycznego - dane.

Z ustaleń NIK wynika, że w lutym 2014 r. KBW ogłosiło przetarg na moduły do majowych wyborów do PE, a dopiero 11 lipca 2014 r. rozpisało przetarg na moduł samorządowy - zaledwie na cztery miesiące przed tymi wyborami. Przetarg rozstrzygnięto na początku sierpnia, umowę podpisano 19 sierpnia, a firma, która zwyciężyła w przetargu, dostarczyła wykonane moduły 17 października 2014 - niespełna miesiąc przed głosowaniem. Pierwsza tura wyborów samorządowych odbyła się 16 listopada 2014 r.; druga 30 listopada.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.