PARTNER PORTALU
  • BGK

Zabrze: Były prezydent oskarżony o zabójstwo. Wyrok 15 kwietnia

  • PAP/AT    12 kwietnia 2016 - 15:28
Zabrze: Były prezydent oskarżony o zabójstwo. Wyrok 15 kwietnia
B. prezydent Zabrza został zatrzymany i aresztowany w listopadzie 2009 r. (fot.sxc.hu)

• 15 kwietnia Sąd Okręgowy w Katowicach ogłosi wyrok w procesie b. prezydenta Zabrza Jerzego G.
• Jest on oskarżony o zabicie wierzyciela.
• Na niejawnym posiedzeniu sąd wysłuchał "ostatniego słowa" G. i innych oskarżonych.




To już drugi proces w tej sprawie. Poprzedni wyrok uchylił Sąd Apelacyjny w Katowicach.

Na poprzedniej rozprawie, w ubiegłym tygodniu, prokurator zażądał dla G. 25 lat więzienia, z zastrzeżeniem, by o przedterminowe zwolnienie oskarżony mógł ubiegać się najwcześniej po 20 latach. Podobnych kar oskarżyciel domaga się dla trzech innych oskarżonych, w przypadku dwóch z nich także żądając, by na wolność mogli wyjść po 20 latach.

Prokuratura oskarżyła b. prezydenta o to, że w 2008 r. zabił Lecha F., bo nie był w stanie zwrócić wynoszącego kilkaset tys. zł długu. Poszlakowy proces w tej sprawie toczy się już po raz drugi. Poprzedni wyrok w 2014 roku uchylił Sąd Apelacyjny w Katowicach i zwrócił sprawę do ponownego rozpoznania.

Pierwszy proces rozpoczął się w maju 2011 r. Wyrok w I instancji zapadł w czerwcu 2013 roku. Uznając b. prezydenta za winnego, sąd I instancji wymierzył mu wówczas karę 25 lat więzienia, zastrzegając, że o warunkowe zwolnienie będzie się mógł ubiegać najwcześniej po 20 latach.

Na 25 lat więzienia sąd okręgowy w pierwszym procesie skazał braci Roberta i Rafała T. oraz Mariusza F., którzy - według oskarżenia - też brali udział w zabiciu Lecha F. W przypadku tych dwóch pierwszych sąd także zastrzegł, że na wolność będą mogli wyjść najwcześniej po 20 latach.

Zwracając sprawę do I instancji sąd odwoławczy podkreślił, że mimo przeprowadzenia obszernego postępowania sąd okręgowy dopuścił się poważnych uchybień, oceniając materiał dowodowy i przygotowując pisemne uzasadnienie. Skutkowało to koniecznością uchylenia wyroku.

"Proces poszlakowy niesie określone konsekwencje, mianowicie należy wykluczyć wszystkie możliwe wersje zdarzenia, które wynikają z dowodów. Obowiązkiem sądu jest wskazanie tych wersji, dokonanie ich analizy i precyzyjne określenie, dlaczego te wersje są niemożliwe do przyjęcia i nie można ich uznać za wiarygodne" - podkreślał wtedy sąd apelacyjny w ustnym uzasadnieniu.

Uchylając wyrok, sąd apelacyjny zaznaczył, że choć udział oskarżonych w wydarzeniach opisywanych w akcie oskarżenia jest bezsporny, jednakże pozostaje do ustalenia, jaki był to rodzaj przestępstwa - zabójstwo czy może pobicie ze skutkiem śmiertelnym - i jaką rolę można przypisać poszczególnym oskarżonym. Nie ulega jedynie wątpliwości, że doszło do uprowadzenia Lecha F. - wskazał sąd.

Ciało Lecha F. znaleziono w sierpniu 2008 r. w lesie w Wymysłowie w pow. będzińskim, mężczyzna zmarł dzień wcześniej. Według prokuratury i sądu okręgowego Jerzy G. od początku chciał zabić Lecha F., nie chodziło o zastraszenie i zmuszenie go do umorzenia długu.

Choć nie ma bezpośrednich świadków zabójstwa ani narzędzi zbrodni, według prokuratury, wiele wyjaśniają inne dowody, przede wszystkim opinie biegłych. Wynika z nich, że zwabiony do lasu Lech F. miał rany kłute i cięte szyi, zadane przypuszczalnie nożem, był też bity - prawdopodobnie kijem bejsbolowym.





REKLAMA




×
  • 10.

    JUBILEUSZOWA EDYCJA 14-16 maja 2018, Katowice • Spodek i MCK • Metropolia GZM

Pobierz aplikację EEC
WIĘCEJ
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.