PARTNER PORTALU
  • BGK

Zakłócili otwarcie wystawy o Andersie. Trzem osobom postawiono zarzuty

  • PAP/MN    4 maja 2016 - 12:55
Zakłócili otwarcie wystawy o Andersie. Trzem osobom postawiono zarzuty
Zarzuty z kodeksu wykroczeń usłyszały trzy osoby odpowiedzialne za przerwanie wystawy o gen. Andersie. Sprawa trafiła do sądu (fot. pixabay)

• Trzem osobom postawiono zarzuty zakłócenia okrzykami i doprowadzenia do przerwania otwarcia wystawy poświęconej generałowi Władysławowi Andersowi w Archiwum Państwowym w Suwałkach.
• Do incydentu doszło 4 marca, który był ostatnim dniem kampanii wyborczej w wyborach uzupełniających do Senatu w okręgu obejmującym część województwa podlaskiego.




Kandydatka PiS Anna Maria Anders, która ostatecznie mandat zdobyła, uczestniczyła wtedy w Suwałkach w otwarciu wystawy "Armia Skazańców" poświęconej jej ojcu - generałowi Andersowi. Wraz z nią, m.in. szefowie MSWiA - minister Mariusz Błaszczak i wiceminister Jarosław Zieliński.
Otwarcie ekspozycji zostało zakłócone przez grupę osób, które protestowały przeciw prowadzeniu kampanii wyborczej w takim miejscu. Były to osoby starsze, część z nich miała znaczki Komitetu Obrony Demokracji (KOD).

Jak poinformował w środę rzecznik podlaskiej policji Andrzej Baranowski, badająca sprawę suwalska policja uznała, że trzy osoby swoim zachowaniem w tamtejszym Archiwum Państwowym naruszyły przepisy kodeksu wykroczeń, mówiące o naruszeniu porządku w miejscu publicznym "krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem". Grozi za to kara aresztu, ograniczenia wolności lub grzywny.

Czytaj też: Marsz zwolenników zmiany konstytucji

Wnioski o ukaranie trójki obwinionych trafiły do Sądu Rejonowego w Suwałkach, termin ich rozpoznania nie został jeszcze wyznaczony.

Kilka dni po incydencie wiceminister Zieliński, oceniając wydarzenia z otwarcia wystawy w Suwałkach, mówił w Sejmie dziennikarzom, że doszło tam do naruszenia prawa, a akcja była zorganizowana.

Już w dniu incydentu zarząd KOD zaprotestował "przeciwko przypisywaniu ruchowi niezamierzonych intencji". Zapewnił, że KOD "ma ogromny szacunek dla pamięci o Generale Władysławie" a protest dotyczył sprzeciwu wobec "wykorzystywania państwowych środków w kampanii wyborczej kandydatki PiS w wyborach uzupełniających do Senatu".

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (1)

  • jacdabr, 2016-05-04 17:36:15

    Już zaczynają sądzić protestujących. Zamykają nam twarze! Jak skończą?