PARTNER PORTALU
  • BGK

Zarobki wójtów, burmistrzów i prezydentów miast są za niskie?

  • Michał Wroński    19 stycznia 2018 - 12:00
Zarobki wójtów, burmistrzów i prezydentów miast są za niskie?
Na wyższe zarobki wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast nie mają w tym roku co liczyć (fot. pixabay.com)

W tym roku wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast na podwyżkę wynagrodzeń nie mają co liczyć. Zamiast niej najprawdopodobniej dostaną zaostrzenie przepisów dotyczących możliwości zasiadania w organach m.in. spółek prawa handlowego oraz spółdzielni, a także czasowy zakaz pracy w firmach, wobec których podejmowali decyzje jako samorządowcy. To grozi tym, że ciężko będzie znaleźć dobrych kandydatów, którzy w ogóle zechcieliby wystartować w wyborach samorządowych – ostrzegają doświadczeni samorządowcy.




• Projekt ustawy budżetowej zakłada utrzymanie kwoty bazowej decydującej o wysokości wynagrodzeń wójtów, burmistrzów i prezydentów miast na poziomie 1789,42 zł.

• Równocześnie projekt ustawy o jawności życia publicznego przewiduje obostrzenia dotyczące podejmowania przez byłych samorządowców zatrudnienia w firmach, z którymi mieli styczność w trakcie swej pracy w urzędzie.

• Wśród samych samorządowców coraz częściej można usłyszeć opinie o konieczności zmiany systemu kształtowania wynagrodzeń osób zarządzających gminą.

O tym, że najlepsi menedżerowie nie kwapią się do podejmowania pracy w samorządach, można usłyszeć już od wielu lat. Trudno zresztą się temu dziwić, skoro ustalana w ustawie budżetowej kwota bazowa (to ona właśnie w dużej mierze przesądza o wysokości wynagrodzeń wójtów, burmistrzów czy prezydentów) od wielu lat niemalże się nie zmieniła. Niemalże nie oznacza, że w ogóle. W ubiegłym roku wzrosła ... niespełna 23 zł (z 1766,46 zł do 1789,42 zł).

Oznaczało to, że miesięczne wynagrodzenie wójta, burmistrza, prezydenta miasta, marszałka i starosty w ub. roku nie mogło przekroczyć 12 525,94 zł, gdyż zgodnie z ustawą o pracownikach samorządowych kwota ta nie mogła być większa niż 7-krotność kwoty bazowej (roczna kwota wynagrodzenia zazwyczaj nie jest prostą 12-krotnością miesięcznej pensji, gdyż doliczana jest do niej jeszcze trzynastka i nagroda jubileuszowa).

Dla porównania – średnia płaca podstawowa dyrektora czy prezesa firmy wyniosła w ubiegłym roku (wg. Raportu Płacowego Sedlak & Sedlak) 20 tys. zł. Na podobną stawkę mogli też liczyć dyrektorzy pionów.

Prezydenci zarabiają nie tylko na pracy w urzędzie

W tym roku nie zaplanowano nawet takiego symbolicznego wzrostu. Przyjęty przez Sejm projekt ustawy budżetowej zakłada utrzymanie kwoty bazowej na poziomie 1789,42 zł. 

Ograniczenia dotyczące wysokości wypłacanej pensji nie muszą oczywiście oznaczać, że dochody zarządzających miastami zamykają się w podanej wyżej kwocie. Lektura ich oświadczeń majątkowych z ubiegłych lat pokazuje, że wielu z nich zarabia jeszcze poza urzędem. I tak Jacek Majchrowski - prezydent Krakowa - w roku 2016 znacznie więcej zarobił tytułem pracy dydaktycznej na krakowskich uczelniach wyższych (na UJ i Krakowskiej Akademii) niż jako prezydent. Blisko 123 tys. zł tytułem pracy na Uniwersytecie Warszawskim zarobiła Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy. Wśród prezydentów wykładowców znaleźć można też rządzącego w Białymstoku Tadeusza Truskolaskiego, który zresztą jest przykładem na to, że polityczny konflikt ze zdominowaną przez opozycję radą miasta może przełożyć się na prezydenckie pobory.





REKLAMA




×
  • 10.

    JUBILEUSZOWA EDYCJA 14-16 maja 2018, Katowice • Spodek i MCK • Metropolia GZM

Pobierz aplikację EEC
WIĘCEJ
KOMENTARZE (4)

  • Myślący, 2018-02-01 00:41:42

    Zarobki Wójtów i Burmistrzów małych miast powinny być zależne od liczby mieszkańców!
  • Prof. Glass, 2018-01-19 16:12:06

    Nakręcanie spirali wynagrodzeń przez tzw. działaczy samorządowych lub ich lobby typu firma Sedlak, to nic innego zaprzeczenie idei służby społecznej!
  • sprawny samorzad 1.8, 2018-01-19 13:03:24

    a gdzie normalnie zatrudniony pracownik ma "trzynastkę" i nagrodę jubileuszową. Jakieś komunistyczne wymysły. Wprowadzić zapis, że wójt, burmistrz i prezydent (wraz z pociotkami typu zastępcy) zarabiają proporcjonalnie do liczby mieszkańców tj. dla wójta 1 zł za mieszkańca miesięcznie do ...maksymalnej kwoty 20 tys. zł. Kwota maksymalna ulega zmniejszeniu o inne dochody, maksymalne obniżenie wynagrodzenia do minimalnej płacy. W ten sposób rozwiązujemy problem karłowatych gmin, gdzie sołtys zwany wójtem 2-tys. wsi zarabia tyle co premier RP oraz urzędniczenie w ramach swoich biznesów na boku.  rozwiń