Zawiercie, korupcja: Były prezydent z kolejnymi zarzutami

• Były prezydent Zawiercia Ryszard M. usłyszał cztery kolejne zarzuty korupcyjne.
• Tym razem dotyczą one przyjęcia łapówek na łączną kwotę 130 tys. zł.
• Według śledczych jako starosta zawierciański i prezydent brał je w związku z inwestycjami prowadzonymi w mieście i powiecie.
Zawiercie, korupcja: Były prezydent z kolejnymi zarzutami
Ryszard M. nie przyznaje się do winy (fot.shutterstock)

Ryszard M. nie przyznaje się do winy. Status podejrzanego ma od 2014 r. Już wcześniej prokuratura zarzuciła mu sześć innych przestępstw korupcyjnych.

W ostatnich dniach ponownie zatrzymali go policjanci z wydziału antykorupcyjnego komendy wojewódzkiej w Katowicach. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie Tomasz Ozimek powiedział w środę (2 marca), że przedstawione M. tym razem zarzuty dotyczą lat 2009-14. Jeden z nich - z okresu gdy M. był jeszcze starostą - dotyczy przyjęcia 60 tys. zł łapówki. Pozostałe trzy - czasów, gdy podejrzany był prezydentem. W tym przypadku chodzi o łączną kwotę 70 tys. zł.

Czytaj też: Zawiercie: nowy radny powiatu ma zakaz wstępu do starostwa

"Łapówki były przyjmowane w związku z przetargami na inwestycje realizowane przez starostwo i urząd miejski - od osób prowadzących te inwestycje" - powiedział prok. Ozimek.

B. prezydent nie przyznał się do winy i odmówił złożenia wyjaśnień. Pozostanie na wolności za poręczeniem majątkowym, które teraz wzrosło ze 100 do 200 tys. zł.

70-letni dziś M. po raz pierwszy został zatrzymany w lipcu 2014 r. Na trzy miesiące trafił wtedy do aresztu, wyszedł na wolność po wpłaceniu kaucji. Mimo to nie wrócił do wykonywania obowiązków prezydenta - został zawieszony w obowiązkach służbowych.

Jak podają policjanci, na 10 zarzucanych b. prezydentowi przestępstw o charakterze korupcyjnym składa się kilkadziesiąt przypadków przyjęcia lub obietnicy przyjęcia łapówek. Zebrany przez śledczych materiał dowodowy wskazuje, M. z korupcji uczynił sobie stałe źródło dochodu. Może mu grozić do 12 lat więzienia.

Po zatrzymaniu w 2014 r. prokuratura przedstawiła samorządowcowi trzy pierwsze zarzuty korupcyjne. Pierwszy dotyczył przyjęcia 40 tys. zł korzyści majątkowych; drugi przyjęcia obietnicy łapówek na sfinansowanie kampanii wyborczej - w zamian za korzystne rozstrzygnięcie przetargu na zakup działki należącej do urzędu miasta. Trzecie przestępstwo dotyczy przyjęcia obietnicy korzyści w kwocie 600 tys. zł.

Później samorządowiec usłyszał trzy kolejne zarzuty. Jeden nich mówi o wejściu w porozumienie z oferentem podczas ogłoszonego przez miasto przetargu w 2013 r., w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez inną osobę (innego podejrzanego w śledztwie). B. prezydent miał też przyjąć kosz z alkoholem i słodyczami o wartości co najmniej 150 zł od osoby starającej się o mieszkanie komunalne, a także 500 łapówki od osoby, która starała się o umorzenie należności względem miasta.

W całym śledztwie jest łącznie pięciu podejrzanych. Poza prezydentem to m.in. osoba powołująca się na wpływy w magistracie i przedsiębiorcy. Jeden z nich usłyszał zarzut wejścia w zmowę przetargową z prezydentem. Jego firma w zamian za korzyść majątkową zdobyła zamówienie dotyczące budowy 12 budynków socjalnych za ponad 9 mln zł; jak podawali śledczy, zaczęła prace jeszcze przed ogłoszeniem wyników konkursu.

W wydanym jesienią 2014 r. oświadczeniu b. prezydent zapewnił, że jest niewinny i nigdy nie złamał prawa; stawiane mu zarzuty określił jako "co najmniej absurdalne". W wyborach nie ubiegał się o reelekcję.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

dla rozluźnienia atmosfery, zmieńmy temat na wakcyny znalazłem fajna stronkę:
kronikaodkrywcow.pl

kuba, 2016-03-02 16:10:33 odpowiedz

W Polsce złodziei trzeba nie tylko łapać za rękę ale i za mordę. Do tego dokładnie przetrzepać kieszenie i wprowadzić przepadek mienia, nie na rzecz skarbu państwa ale na rzecz ośrodków pomocy społecznej itp. biednych.

kieszonkowiec, 2016-03-02 13:27:02 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE