PARTNER PORTALU
  • BGK

Zażalenia na areszty w sprawie tzw. dzikiej reprywatyzacji

  • aw/PAP    31 maja 2017 - 14:03

Zatrzymanym postawiono zarzuty oszustwa na mieniu znacznej wartości, za co grozi do 10 lat więzienia.




• 4 osoby, które 14 maja zostały aresztowane w śledztwie dot. tzw. dzikiej reprywatyzacji w Warszawie, złożyły zażalenia na postanowienia wrocławskiego sądu w tej sprawie.

• Od decyzji sądu, który nie uwzględnił wniosku o areszt wobec 1 z podejrzanych, odwołała się też prokuratura.

• Wszystkie zażalenia zostaną rozpatrzone przez Sąd Okręgowy we Wrocławiu w poniedziałek - poinformowano w biurze prasowym wrocławskiego sądu.

 

14 maja wrocławski sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla adwokata Andrzeja M., dwojga adwokatów występujących jako kuratorzy spadkobierców nieruchomości - Grażyny K.B. i Tomasza Ż. oraz wobec zajmującego się skupowaniem roszczeń do nieruchomości Macieja M. Wszyscy złożyli zażalenia na tę decyzję.

Wobec rzeczoznawcy Michała S. sąd zastosował również areszt, jednak mógł on go opuścić po wpłaceniu 60 tys. zł kaucji. S. nie wniósł zażalenia na to postanowienie.

Z kolei prokuratura odwołała się od decyzji sądu, który nie uwzględnił wniosku o areszt wobec Maksymiliana M. (syna Macieja M.).

11 maja CBA zatrzymało w Warszawie osiem osób, które miały wyrządzić Skarbowi Państwa i spadkobiercom szkodę na ponad 46 mln zł. To warszawski adwokat Andrzej M., dwoje adwokatów Grażyna K.B. i Tomasz Ż. występujący jako kuratorzy spadkobierców nieruchomości, ojciec i syn zajmujący się skupowaniem roszczeń do nieruchomości Maciej M. i Maksymilian M., dwaj rzeczoznawcy majątkowi Michał S. i Jacek R. oraz Andrzej K.

Zatrzymanym postawiono zarzuty oszustwa na mieniu znacznej wartości, za co grozi do 10 lat więzienia. Wobec sześciu prokuratura wnioskowała o tymczasowe aresztowanie.

Zdaniem prokuratury, w wyniku przestępczego procederu adwokat Andrzej M. przejął za rażąco zaniżoną cenę prawa i roszczenia do nieruchomości. Miał tego dokonać na rzecz reprezentowanych przez niego spadkobierców, a faktycznie na rzecz podejrzanych Macieja M. i Maksymiliana M., nazywanych w mediach handlarzami roszczeń. Sprawa dotyczy czterech nieruchomości w Warszawie: przy ul. Twardej 8, Twardej 10, Królewskiej 39 i na pl. Defilad (dawny adres: ul. Sienna 29).

Według prokuratury, w przypadku nieruchomości przy ul. Królewskiej podejrzani od jednego ze spadkobierców przedwojennych właścicieli uzyskali pełnomocnictwo, które umożliwiło pełnomocnikowi - Andrzejowi M. - przeprowadzenie szeregu postępowań administracyjnych i sądowych zmierzających do przejęcia nieruchomości. Prokuratora twierdzi, że nie mając pełnomocnictw ze strony pozostałych spadkobierców podejrzani posłużyli się pełnomocnictwem, które wydał rzekomy kurator spadku po pozostałych właścicielach - spółka z karaibskiej wyspy St. Kitts and Nevis.

Andrzej M. miał, zdaniem prokuratury, występować do sądów także z wnioskiem o ustanowienie kuratorów dla spadkobierców w przypadku nieruchomości na pl. Defilad oraz ul. Twardej 8 i 10. Jako kandydatów na te funkcje wskazywał Tomasza Ż. lub Grażynę K.B. - podejrzanych adwokatów. W jednej ze spraw Andrzej M. wniósł o ustanowienie kuratora dla znanej mu osoby żyjącej, która nie została zawiadomiona o toczącym się postępowaniu, a w innym dla osoby, która w chwili wydania decyzji miałaby 138 czy 128 lat - podała prokuratura.







×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.