Zeznania prezydenta Adamowicza naiwne? Tak twierdzi polityk PiS

We wtorek, 12 września komisja śledcza ds. Amber Gold przesłuchiwała prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.
Zeznania prezydenta Adamowicza naiwne? Tak twierdzi polityk PiS
Przesłuchanie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza trwało blisko pięć godzin (fot. Sejm/twitter)

• Wtorkowe zeznania przed komisją śledczą ds. Amber Gold prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza były w najlepszym przypadku naiwne - oceniła w środę przewodnicząca tej komisji Małgorzata Wassermann (PiS).

• Jak dodała część zeznań prezydenta miasta przeczyła też zdrowemu rozsądkowi.

• Komisja ma obecnie rozpisanych świadków do końca października. W dalszej kolejności będą wezwani świadkowie z policji i ABW.

 

- Cały problem z przesłuchaniem prezydenta Pawła Adamowicza polegał na tym, że jego odpowiedzi były w najlepszym przypadku naiwne - mówiła Wassermann w środę w TVP1.

Podczas wtorkowego przesłuchania przed komisją śledczą prezydent Gdańska zapewniał bowiem, że nie miał żadnych kontaktów z założycielem Amber Gold Marcinem P. i nie zabiegałem o nie. Mówił też, że nie lokował w tej spółce żadnych środków. Członkowie komisji pytali go jednak o kilka wątków w tym sprawę zdjęcia z grudnia 2011 r. którym Adamowicz wraz częścią prominentnych pomorskich polityków PO oraz Lechem Wałęsą ciągną po płycie lotniska samolot OLT Jet Air (później OLT Express, linie lotnicze należące do Amber Gold).

Zdjęcie to zrobiono podczas otwarcia lotniska w Gdańsku na Euro 2012. Świadek próbował przekonywać komisję, że ciągnąc samolot z logo przewoźnika po płycie gdańskiego lotniska, nie reklamował tych linii lotniczych. - Świętowaliśmy zakończenie wielkiej inwestycji, sukces Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy - mówił samorządowiec dodają, że nie wiedział jak będzie wyglądał event na gdańskim lotnisku.

Podczas przesłuchania Adamowicz tłumaczył też sprawę konferencji prasowej, która odbyła się na początku maja 2012 r., po tym jak pojawiła się informacja, że Amber Gold sfinansuje film o Lechu Wałęsie. Podczas tej konferencji - jak mówili posłowie - samorządowiec mówił m.in. o tym, że Marcin P. to jest wspaniały, prężny przedsiębiorca, bardzo dobrze się rozwijający. Adamowicz tłumaczył się, że mówił to w oparciu o wiedzę z wiosny 2012 r., a kryzys linii lotniczych OLT nastąpił kilka miesięcy później.

- Gdybym ja miał późniejszą wiedzę, tę z lipca, z sierpnia 2012 r., to ta konferencja prasowa by się nie odbyła. Ja bym na niej nie był i bym nie mówił, tego co mówiłem - zapewniał.

Do tego tych kwestii odniosła się w środę Wassermann. - To nie jest rzecz codzienna, gdy prezydent miast reklamuje ogromną firmę, do tego firmę, która należy do oszusta i złodzieja. Przecież ta reklama, której on dokonał, czy ta konferencja prasowa, może być wyceniana przez fachowców na wiele milionów złotych. Pytanie czy pan prezydent wiedział co robi, czy też w ogóle działał po omacku - zaznaczyła posłanka PiS.

- Jeżeli idę na jakiś event, jeżeli idę na konferencję prasową, to nie wyobrażam sobie, że idę bez agendy - dodała.

Tymczasem - jak zauważyła - prezydent Gdańska zeznał we wtorek, że nie wiedział, iż "będzie ubierał żółtą pelerynkę i ciągnął ten konkretny samolot, z tym konkretnym logo". - Każdy z urzędników jak idzie, to musi wiedzieć o tym, że będzie mówił, co będzie mówił, gdzie będzie stał, jaka będzie kolejność mówców - tłumaczyła Wassermann.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Cała ta komisja to wielka fikcja .. ta partyjna prokurator komisyjna i caryca intylygent od peruk ...oni nie rozumieją mechanizmów samorządu .. tylko wódz z nowogrodzkiej jest ich natchnieniem

mit, 2017-09-13 15:09:39 odpowiedz

A kiedy p. Adamowicz "zaprzągł się" do liny notabli ciągnących samolot OLT-Expres: przed upadkiem Amber Gold, czy po upadku. I czy każdy, kogo nie zna Pan Prezydent - może go poprosić, żeby w podobnej imprezie uczestniczył ?

gdanszczanin, 2017-09-13 14:32:00 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE